2000 dyskwalifikacji i koniec! Legenda skoków odchodzi na emeryturę

- Przez te wszystkie lata doszło do około 2000 dyskwalifikacji. Nigdy nie doszło do protestu - mówi w rozmowie z oficjalną stroną FIS Sepp Gratzer, człowiek odpowiedzialny za kontrolę sprzętu w konkursach Pucharu Świata. Z końcem tego sezonu odejdzie on na emeryturę.

Rok temu ze skokami narciarskimi pożegnał się Walter Hoffer, wieloletni dyrektor Pucharu Świata. Teraz po 30 latach pracy swoją funkcję przestanie pełnić żywa legenda skoków narciarskich Sepp Gratzer. Człowiek, który pozbawił wielu skoczków końcowego sukcesu. Bez niego nie może odbyć się żadna dekoracja. Zanim wyniki zostaną ogłoszone, każdy zawodnik z pierwszej dziesiątki musi przejść kontrolę sprzętu. Dopiero kiedy wszystko jest w porządku, wyniki zostają uznane za oficjalne.

Zobacz wideo Tylko jeden konkurs za turniej Raw Air! Wielka wyrwa w Pucharze Świata

- Ważne jest to, żeby każda regulacja była możliwa do sprawdzenia w krótkim czasie, a decyzja była zrozumiała dla sportowca. Bardzo ważne jest to, żeby kontroler i poszkodowany zawodnik nadal czuli do siebie szacunek – mówi w wywiadzie dla oficjalnej strony FIS Sepp Gratzer.

Koniec sezonu! UEFA ukarała sędziów meczu PSG - Basaksehir, ale nie za rasizmKoniec sezonu! UEFA ukarała sędziów meczu PSG - Basaksehir, ale nie za rasizm

2000 dyskwalifikacji, ale bez protestów

- Przez te wszystkie lata doszło do około 2000 dyskwalifikacji. Decyzję można oprotestować, ale to nigdy się nie zdarzyło. Kto nigdy nie został zdyskwalifikowany? Trudno powiedzieć po tych wszystkich latach, ale na myśl przychodzi mi Simon Ammann – opowiada Gratzer.

- Raz zdarzyło się, że skoczek skakał na niewłaściwych nartach. Wyszło to dopiero w trakcie kontroli. Tak się po prostu zdarza – mówi Gratzer zapytany o szczególne wspomnienia z kontroli.

Na razie nie wiadomo, kto zastąpi 65-latka. Dyrektor FIS, Sandro Pertile, przyznał, że następca jest już poszukiwany, a zgłoszeń nie brakuje. – Znajomość skoków narciarskich i sprzętu jest oczywiście zaletą, ale w zasadzie jesteśmy otwarci. Są już ludzie, którzy wyrazili zainteresowanie tą funkcją. Cieszymy się z każdego zgłoszenia – powiedział.

Sepp Gratzer w przeszłości sam był skoczkiem narciarskim. Następnie pracował jako trener w Austrii. W FIS pracował od 1991 roku. Zawody w Planicy będą jego ostatnimi dniami w pracy.