Kapitalny skok Kubackiego na koniec! Niespodziewani mistrzowie świata

Reprezentacja Polski zajęła dobre, szóste miejsce w konkursie drużyn mieszanych w mistrzostwach świata w skokach narciarskich. Najlepiej spisał się Dawid Kubacki. Niespodziewanymi mistrzami zostali Niemcy, którzy wyprzedzili kadry Norwegii i Austrii.

Faworytem bukmacherów i ekspertów przed konkursem mikstów były reprezentacje Austrii, Norwegii oraz Słowenii. Niemcy nie byli wskazywani w roli kandydatów do złotego medalu i to mimo faktu, że triumfowali w trzech ostatnich MŚ. Tymczasem już po pierwszej serii (cztery skoki) przewidywania zupełnie się nie sprawdzały.

Zobacz wideo Wielka przemiana Piotra Żyły! W tym elemencie zdeklasował rywali! [W punkt K #3"]

Nowe czujniki wprowadzone przez FISFIS naciskał na Polaków. Rywale mieli przewagę. "Byliśmy postawieni pod ścianą"

Geiger wytrzymał presję

Na prowadzeniu była bowiem reprezentacja Niemiec, która o pięć punktów wyprzedzała Norwegię oraz o 15.6 punktu Austrię. Dobrze spisali się wicemistrz świata Karl Geiger (99.5 metra) oraz Markus Eisenbichler (100 metrów), ale Niemcy prowadzenie zawdzięczali przede wszystkim świetnemu skokowi 24-letniej Kathariny Althaus (104 metry). Słabiej spisali się Słoweńcy, którzy do strefy medalowej tracili prawie dwadzieścia punktów.

Po pierwszej serii reprezentacja Polski zajmowała szóste miejsce, ale w walce o medal już się nie liczyła, bo traciła do trzeciej pozycji aż 75 punktów. Biało-czerwoni byliby wyżej, ale słabo skoczyły Anna Twardosz oraz Kamila Karpiel (odpowiednio 85 i 78 metrów). Najlepiej spisał się mistrz świata, Piotr Żyła, który wylądował na 100 metrze. Trzy metry krócej skoczył Dawid Kubacki.

Na pierwszej serii konkursowej udział w zawodach zakończyły: Finlandia, Kanada, Rumunia i Stany Zjednoczone.

Po sześciu grupach skoków przewaga Niemców zmniejszyła się do 12.3 punktu nad Norwegią. Wtedy znów dobrze skoczyła (98.5 metra) Anna Ruprecht, która teoretycznie była uważana za najsłabszy punkt naszych zachodnich sąsiadów. Jeszcze dalej wylądowała jednak Maren Lundby (102 metry) i Norwegia traciła tylko niecałe osiem punktów.

O wszystkim decydował pojedynek Granerud kontra Geiger. Norweg skoczył 102 metry, ale Niemiec nie zawiódł, bo 99.5 metrów dało złoty medal jego drużynie. W tej serii bardzo dobrze spisał się też Dawid Kubacki, który wylądował na 103 metrze. Był to drugi najdalszy skok w zawodach wśród mężczyzn. Dalej skoczył tylko Słoweniec Anze Lanisek (104.5 metra).