"Nasi się zaczaili". Stoch i Kubacki odpalą fajerwerki? "Nie było potrzebne, żebyśmy wygrywali treningi"

Łukasz Jachimiak
Pięciu ludzi i 25 skoków, z których żaden nie dał miejsca w Top 3 - czy przedkonkursowe skakanie Polaków pokazuje, że w sobotę w Oberstdorfie nie zdobędą medalu? - Nie było potrzebne, żebyśmy wygrywali treningi - mówi nam trener Michal Doleżal. Konkurs MŚ na skoczni HS 106 o godzinie 16.30. Relacja na żywo na Sport.pl
  • Rasnov: 2. miejsce Kamila Stocha
  • Zakopane: 2. miejsce Andrzej Stękały
  • Willingen: 3. miejsce Stocha i 2. Piotra Żyły
  • Klingenthal: 2. miejsce Stocha
  • Lahti: 2. miejsce drużyny
  • Zakopane: 2. miejsce drużyny
  • Titisee-Neustadt: 1. miejsce Stocha i 3. Żyły
  • Bischofshofen: 1. miejsce Stocha i 3. Dawida Kubackiego
  • Garmisch-Partenkirchen: 1. miejsce Kubackiego i 3. Żyły
  • Oberstdorf: 2. miejsce Stocha
  • Engelberg: 2. miejsce Stocha i 3. Żyły
  • Planica, MŚ w lotach: 3. miejsce drużyny

Trzeba się cofnąć aż do Niżnego Tagiłu, żeby znaleźć miejsce, w którym tej zimy nie było polskiego podium. I koniecznie trzeba podkreślić, że wtedy, na początku grudnia, w Rosji nie skakał żaden z liderów naszej kadry. Na zawody tuż przed MŚ w lotach nie pojechał ani jeden z tych pięciu skoczków, których zobaczymy w sobotniej walce o medale MŚ w Oberstdorfie.

Dodajmy jeszcze, że Niżny Tagił jest jedyną w tym sezonie lokalizacją, w której nie widzieliśmy choć jednego Polaka na podium. Kontynuując to wsteczne odliczanie dojdziemy do:

  • Ruki z 2. miejscem Żyły i dwoma 3. miejscami Kubackiego
  • I do Wisły z 3. miejscem drużyny.
Zobacz wideo O medalach w mistrzostwach świata mogą decydować nie odległości, ale noty za styl

22 podia w 28 startach - za taką pracę muszą być medale

Tej zimy w 26 zawodach Pucharu Świata mieliśmy 21 polskich podiów. I jeszcze jedno w dwóch konkursach MŚ w lotach. W sumie 22 podia w 28 startach. A nawet w 27, bo trudno w naszym przypadku liczyć miksta, gdzie szans na Top 3 po prostu nie mamy. Krótko mówiąc: byłoby po prostu dziwne, gdyby na MŚ w Oberstdorfie nasza kadra nie sięgnęła po kolejne nagrody za dobrą robotę. Ale po treningowych dniach na skoczni normalnej widać, że dla ludzi Michala Doleżala początek mistrzostw nie musi być jak z bajki.

  • Dawid Kubacki 6., 7., 4. i 7.
  • Kamil Stoch 14., 8., 6. i 6.
  • Piotr Żyła 9., 12., 20. i 15.
  • Andrzej Stękała 34., 26., 23., 28., 27. i 29.
  • Klemens Murańka 40., 40., 10., 36., 16., 37. i 25.

To wyniki piątki wybranej przez trenera na sobotni konkurs. Pochodzą ze wszystkich serii, w jakich ta piątka pokazała się od środy do piątku. Kubacki, Stoch i Żyła opuścili wszystkie trzy treningi w czwartek. Stękała dostał wtedy wolne w ostatniej serii. Ostatnie wyniki każdego z wyżej wymienionych pochodzą z kwalifikacji.

"Nasi są w ciszy, zaczaili się na te zawody"

Wnioski? Pięć ostatnich serii wygrał Halvor Egner Granerud. Poza nim wygrywał jeszcze tylko Markus Eisenbichler - oba środowe treningi. Bardzo dobrze skacze drugi w kwalifikacjach Anże Lanisek. A mocnych kandydatów do podium jest jeszcze kilku. - Cieszę się, że nasi zawodnicy są w ciszy, że się zaczaili na te zawody. Wierzę, że może nam coś z tego wyjść - mówi Apoloniusz Tajner.

Prezes Polskiego Związku Narciarskiego to znany optymista. Ale nie tylko on liczy, że Polacy mogą odpalić w najważniejszym momencie, mimo że patrząc tylko na suche wyniki trudno spodziewać się fajerwerków.

Doleżal jak szachista

Trener Doleżal ma plan. Wygląda jak szachista, który świetnie się przygotował i zaplanował z wyprzedzeniem wiele ruchów. - Jeszcze nic nie poczułem - mówi, gdy pytamy, czy przyszła już debiutancka trema. Czech prowadzi polską kadrę drugi rok, ale to jego pierwsze mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w roli szefa ekipy. - Koncentrowaliśmy się tylko na skokach. Żebyśmy dokładnie wiedzieli, co wyeliminować, co poprawić - mówi Doleżal o wydarzeniach z piątku. - Presja na pewno przyjdzie w sobotę. To jest normalne - dodaje.

Doleżal jest przygotowany i na presję, i na inne rzeczy. - Rano idziemy na kolejne testy na covid. Niczego nam to nie burzy, nie zakłóca. Godzinę zaplanowaliśmy tak, żeby było bez stresu - mówi. To po pierwsze.

Po drugie: - Pojawił się na mistrzostwach covid wśród sportowców [u trenera słoweńskich skoczkiń Zorana Zupancicia]? My jesteśmy odizolowani, mieszkamy sami w hotelu. I śpimy w jedynkach. Mamy kontakt z ludźmi tylko na skoczni. Mamy tak wszystko poukładane, żeby się nic złego nie wydarzyło - opowiada trener.

Po trzecie Doleżal wraca jeszcze do trzech treningów, które wykreślił z harmonogramu przygotowań trzem liderom kadry. - Bazę mają natrenowaną - mówi o Stochu, Kubackim i Żyle. - Nie potrzebują tylu skoków. Przerwą sprawiliśmy, że mają teraz rytm, który znają. W piątek były seria próbna i kwalifikacje, w sobotę i niedzielę będę zawody (w niedzielę konkurs drużyn mieszanych), czyli jest tak, jakby się normalny weekend zaczynał. Do tego zawodnicy są zaadaptowani, z tym sobie radzą - Czech tłumaczy swoje założenia.

Ostatnie szlify: Stoch chce za wcześnie, Żyła i Stękała chcą za dużo

W tej normalnej, szczegółowo rozplanowanej pracy, dopiero w sobotę przyjdzie czas na skupienie się na wyniku. Żeby był zadowalający, trzeba będzie jeszcze zadbać o kilka szczegółów. Jakich?

  • U Stocha o ostatni szlif pozycji dojazdowej ("Kamil już w środę w ostatnim skoku dobrze jechał do progu. Jeszcze trochę brakuje, żeby w tej pozycji pojechał do samego końca, on tu jeszcze trochę za wcześnie chce lecieć. Ale system już działa")
  • U Żyły i Stękały o luz ("Jeszcze w hotelu bym nie powiedział, ale piątkowe skoki mi pokazały, że u Andrzeja i u Piotra trochę brakuje luzu, muszę szczerze powiedzieć. Obaj trochę więcej chcą niż trzeba. Pogadamy o tym co było na analizie. I mam nadzieję, że wszystko będą robić normalnie, tak jak zawsze")
  • U Kubackiego o wykorzystanie największych na tej skoczni możliwości z całej naszej kadry

Granerud złoty, zostają srebro i brąz?

Jak dużych? Czy aż takich, jakie prezentuje Granerud? Czy może jednak jest tak, że brylującemu Norwegowi trzeba rezerwować złoto i skupić się na walkę z resztą świata o srebro oraz brąz? - Granerud skacze znakomicie, nie ma wątpliwości. Ale jest duża różnica w podejściu psychicznym między treningiem a zawodami. Na nim będzie presja - mówi Doleżal. Nasz trener niby zgadza się, że Norweg jest w takiej formie, że przegrać może tylko ze sobą. Ale zaraz po stwierdzeniu "Myślę, że tak" dodaje: - Ale też wiemy, że mamy rezerwy. Szczególnie Dawid na tej małej skoczni. Kamil też z dużą rezerwą skakał, a był w kwalifikacjach szósty. A w Rasnovie, w konkursie na małej skoczni, drugi. Będziemy walczyć - zapowiada trener.

"To jest dobry plan. Skupić się na robocie, a nie na medalu"

No dobrze, tylko czy w jego zawodnikach będzie wiara, że przeskoczyć można nawet tego, który skoczył w Oberstdorfie we wszystkich seriach i był kolejno: 7., 3., 1., 1., 1. 1. i 1.?

- Zawsze, też w treningach, chcemy, żeby było lepiej. Czasem takie treningowe skoki potrafią uspokoić - mówi Doleżal. - Ale z drugiej strony naprawdę nie było potrzebne, żebyśmy wygrywali te treningi - odpowiada Czech. Zaufajmy i czekajmy.

No, może jeszcze posłuchajmy Piotra Żyły. "Dzień lenia się skończył, trzeba się wziąć do roboty". Mam swój plan na konkurs i będę się go trzymał. Jaki to plan? Skupić się na robocie, a nie na medalu. To jest dobry plan". Tak, to jest dobry plan nie tylko dla niego.