Krótka wymiana zdań między Polakami. Kubacki nie mógł uwierzyć. "Jakim cudem?"

Dyskwalifikacja Halvora Egnera Graneruda po zakończeniu konkursu PŚ w Rasnovie sprawiła, że Dawidowi Kubackiemu do podium zabrakło zaledwie 0,1 punktu. Polak już po swoim skoku nie ukrywał zdziwienia tym, że nie jest na wyższej pozycji. - Może ja sobie tak zbieram tego farta, może na mistrzostwach świata będzie lepiej - mówił dla TVP Sport po konkursie.

Kubacki po pierwszej serii zajmował trzecie miejsce. Skoczył 95,5 metra i tracił tylko punkt do prowadzących ex aequo Manuela Fettnera i Halvora Egnera Graneruda. W drugiej poleciał na 95 i wydawało się, że po swojej próbie będzie zajmował trzecie miejsce - za Kamilem Stochem i Ryoyu Kobayashim. 

Zobacz wideo Dawid Kubacki o dyskwalifikacji Stękały: Mnie samemu zdarzało się podczas letnich zawodów stracić 1,5 kg

Kubacki nie dowierzał, że nie jest wyżej. Wymowna reakcja po skoku i ostry dialog ze Stochem

Tak się jednak nie stało. Polak spadł za Karla Geigera na czwarte miejsce i stracił do niego zaledwie 0,1 punktu. Po pierwszej serii wyprzedzał go o 2,7 punktu, ale Niemiec w finale miał notę o 2,8 punktu lepszą od Kubackiego. Polak długo czekał na odjeździe, aż wyświetli się jego nota końcowa i gdy zobaczył, że jest czwarty, nie ukrywał zupełnego zaskoczenia. Na swojego kolegę z kadry czekał Kamil Stoch i on także był zdumiony takim rezultatem u Kubackiego. Wywiązał się pomiędzy nimi ostry dialog.

Stoch: Który?
Kubacki: Czwarty, k****!
Stoch: Jak to możliwe?!
Kubacki: No, ja nie wiem!
Stoch (rozgoryczony robi przejście dla Kubackiego): No, jak?!
Kubacki: Jakim cudem nie wiem.

 

Markus Eisenbichler zdyskwalifikowany w RasnovieEisenbichler także zdyskwalifikowany. "Jestem za stary, żeby się na to wściekać"

Kubacki mógł być na podium. Po dyskwalifikacji Graneruda zabrakło 0,1 punktu

Okoliczności konkursu sprawiły, że 0,1 punktu, która dzieliła Geigera i Kubackiego później okazała się kluczowa - Niemiec po dyskwalifikacji Halvora Egnera Graneruda przesunął się na trzecie miejsce w końcowej klasyfikacji. Gdyby po swoim skoku Kubacki wskoczył na trzecie, a nie czwarte miejsce, to wówczas dwóch Polaków mogłoby się w piątek w Rasnovie cieszyć z podium. 

Turniej Czterech Skoczni. Dawid Kubacki i Kamil Stoch świętują wspaniałe skoki w InnsbruckuZnamy składy na konkurs mieszany w Rasnovie. Polska wystawia liderów

"Może ja sobie tak zbieram tego farta"

- Ten wynik oddaje, że niefart to niefart. Niefajnie się człowiek czuje w takiej sytuacji, ale co zrobić. Tak to się skończyło, mogę być zadowolony ze swoich skoków i może miejsce tego nie oddaje, ale jest lepiej niż ostatnio. Może ja sobie tak zbieram tego farta: tu nie wykorzystałem, dzisiaj nie wykorzystałem, to może na mistrzostwach świata będzie lepiej, zobaczymy - komentował Kubacki w rozmowie dla TVP Sport.

Halvor Egner Granerud został zdyskwalifikowany po konkursie PŚ w RasnovieRozczarowany Granerud komentuje dyskwalifikację w Rasnovie. "To okropne"

W sobotę zawodników i zawodniczki czeka jeszcze jeden start w Rasnovie - rywalizacja drużyn mieszanych. Polska wystąpi w niej w składzie: Anna Twardosz, Kamil Stoch, Kamila Karpiel i Dawid Kubacki. Będzie startować jako siódma, bo w zsumowanych klasyfikacjach Pucharu Narodów kobiet i mężczyzn ma trzecią pozycję. Łącznie w zawodach weźmie udział dziewięć zespołów. Serię próbną zaplanowano na 8:30, a pierwszą serię konkursową na 9:45. Relacje na żywo na Sport.pl.