Kubacki wyrasta na faworyta MŚ. Stoch znów na podium. "Wszystko bardzo dobrze przemyślane"

- Przez profesora i Michała Doleżala wszystko jest bardzo dobrze przemyślane - mówi Zbigniew Klimowski. Pierwszy trener Kamila Stocha i Dawida Kubackiego jest przekonany, że forma naszych mistrzów będzie najwyższa na MŚ w Oberstdorfie. W piątek w Rasnovie, w ostatnim indywidualnym konkursie PŚ przed MŚ, Stoch był drugi, Kubacki czwarty, a Piotr Żyła piąty.

Zawody w Rasnovie były bardzo emocjonujące. Również gdy już się skończyły. Najpierw wydawało się, że 12. zwycięstwo w sezonie odniósł Halvor Egner Granerud. Ale Norweg został zdyskwalifikowany za nieprzepisowy kombinezon.

Dzięki temu pierwsze, a nie drugie miejsce zajął Ryoyu Kobayashi, na drugie z trzeciego przesunął się Stoch, na trzecie z czwartego Karl Geiger. Zaraz za podium sklasyfikowani zostali Kubacki, ze stratą zaledwie 0,1 pkt do trzeciego miejsca, i Żyła.

Zobacz wideo Ekspert tłumaczy dziwne oceny sędziów w skokach. "Problem jest systemowy"

Dobry występ liderów naszej kadry, a do tego 16. miejsce Klemensa Murańki, 19. Jakuba Wolnego i 22. Andrzej Stękały daje nam aż 211 punktów do Pucharu Narodów. To jeden z lepszych występów Polski w tym sezonie. I to dobra zapowiedź tego, co czeka nas już za kilka dni. Od środy będziemy śledzić treningi w Oberstdorfie. Przed planowanym na sobotę konkursem na skoczni normalnej. Czyli gabarytowo zbliżonej do tej z Rasnova. Na niej Stoch i Kubacki pokażą się jeszcze w sobotę, w konkursie drużyn mieszanych. Nasi mistrzowie świata wystąpią razem z Anną Twardosz i Kamilą Karpiel (zawody o godz. 9.45, relacja na żywo na Sport.pl)

Dyskwalifikacja Halvora Egnera Graneruda w RasnovieŻyła i Stoch skomentowali dyskwalifikację Graneruda. "Każdy wie, jakie są reguły"

Łukasz Jachimiak: Dopiero co mieliśmy niedzielę w Zakopanem z szóstym miejscem Kubackiego, 19. Stocha i bez Żyły w drugiej serii, a teraz, na kilka dni przed MŚ w Oberstdorfie, Stoch, Kubacki i Żyła zajmują w Rasnovie miejsca drugie, czwarte i piąte. Szczerze: martwił się Pan na przykład o Kamila, a teraz Pan przestał?

Zbigniew Klimowski, trener kadry juniorów, jeszcze w ubiegłym sezonie jeden z asystentów Doleżala: Rzeczywiście pozytywnie się zaprezentowaliśmy. Drugi skok Kamila i drugi skok Piotrka wyglądały szczególnie dobrze. Próg im oddał, odlecieli. Spokojnie to przyjmuję, bo wiem, że chłopcy są stabilni. Zakopane wyszło jak wyszło, może dlatego, że trochę już pod mistrzostwa świata był robiony trening motoryczny i zawodnicy byli lekko podmęczeni. Startem w Zakopanem ja się absolutnie nie martwiłem. Wiem, że przez profesora Pernitscha i przez Michała [Doleżala] wszystko jest bardzo dobrze przemyślane.

Kamil Stoch podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich. Zakopane, 13 stycznia 2021Klasyfikacja generalna Pucharu Świata w skokach. Awans Polaków. Granerud dużo stracił

Mam wrażenie, że Dawid ma jeszcze bardzo duże rezerwy. W konkursie robił błędy, a i tak skończył na wysokim miejscu. Natomiast jak w treningu wszystko mu się poskładało, to nawet drugi Granerud stracił do niego ponad 7 punktów.

- Tak, jeszcze się pokazują u Dawida błędy. Ale on rewelacyjnie potrafi odległość wyciągnąć. Bardzo fajnie, płasko narty prowadzi. Powierzchnia nośna jest u niego bardzo dobra. Tym nadrabia. Ale dobrze Pan zauważył, że błędy są. On za mocno górą pociąga, a słabiej nogami pcha i brakuje rotacji.

No właśnie - Dawid za progiem potrzebuje dużo czasu, żeby się wyłożyć na nartach. Robi to najpóźniej z czołówki.

- Bo mocniej górą ciągnie, niż idzie nogami. W efekcie biodro zostaje z tyłu i jest winda, jak to my mówimy, a nie ma szybkości lotu. I później jest problem z lądowaniem, bo Dawid spada z góry. Ogólnie on ma chyba największe rezerwy z czołówki. W obu skokach popełnił błędy, a i tak prawie się zmieścił na podium.

Tu jest ważna kwestia - Kubacki przegrał z Geigerem podium o 0,1 pkt. A od sędziów Niemiec dostał w sumie 1,5 pkt więcej. Ale musiał być wyżej oceniony, po prostu zasługiwał na lepsze noty, prawda?

- Jak najbardziej! Przy okazji - czasami się na sędziów jedzie, a im jest trudno, bo nie mają powtórek i są poganiani, żeby dawali notę. Ale tu oceny wystawili prawidłowo. A wracając jeszcze do skoków chłopaków - naprawdę widać, że jest progres. Wszystko idzie w dobrym kierunku.

Reprezentacja Polski w skokach narciarskichKlasyfikacja generalna Pucharu Narodów w skokach. Polska zbliża się do lidera

27 lutego w Oberstdorfie walka o medale na skoczni normalnej. Pewnie powie Pan, że Dawid Kubacki wcale nie jest skoczkiem idealnym na takie obiekty, ale mi się wydaje, że on się na nich czuje szczególnie dobrze. Forma zwyżkuje, będzie bronił tytułu z Seefeld - dobrze się to zapowiada.

- Jeśli jest się w formie, to na każdej skoczni się dobrze skacze. Dawid sobie radzi świetnie na największych skoczniach, na mamucich też. On i na malutkiej, i na wielkiej skoczy.

Zgoda. Już bez wracania do dalszej przeszłości - niedawno potrafił odpalić bombę na 146 metrów w Klingenthal.

- To są takie przebłyski, które pokazują, że zaraz można zrobić dwa-trzy takie skoki z rzędu. A jak to przychodzi, to już Dawid jest wtedy spokojny. U niego lada chwila wszystko może zaskoczyć.

O Andrzeja Stękałę też się Pan nie martwi? Tu chcielibyśmy myśleć, że nie leży mu skocznia w Rasnovie, ale przecież przed chwilą Pan powiedział tę starą, skokową prawdę, że jak jest forma, to wszędzie się skacze.

- Mam wrażenie, że trenerzy jeszcze troszeczkę Andrzeja wyświeżą. Moim zdaniem on też, jak Dawid, trochę za słabo nogą pcha i trochę za mocno idzie górą. Nie jest to dobrze zsynchronizowane. Ale za dzień-dwa może być dobrze. Od tego są trenerzy, żeby drobne błędy zauważyć. Andrzej na pewno nie zapomniał, jak skakać. Cały sezon skacze dobrze i dalej będzie dobry.