Andrzej Stękała nagle przerwał rozmowę i zadał pytanie Małyszowi. "No właśnie"

- Ciężko mi uwierzyć, że to jest Puchar Świata i jestem tak wysoko. Tak trochę dziwnie, nie? - pyta Andrzej Stękała po zajęciu drugiego miejsca w Zakopanem. On osiągnął najlepszy wynik w karierze, ale nie jest przekonany, że tego dnia na Wielkiej Krokwi skakał wyjątkowo dobrze. "Adam, skoczyłeś kiedyś idealny skok" - w pewnym momencie Andrzej przerywa naszą rozmowę i zadaje takie pytanie Adamowi Małyszowi.

To była kwestia czasu i wreszcie ten czas przyszedł. Po świetnych skokach w Zakopanem Andrzej Stękała pierwszy raz w życiu znalazł się na podium indywidualnego konkursu Pucharu Świata. W sobotę na Wielkiej Krokwi skoczek, który jest naszym objawieniem tego sezonu zajął drugie miejsce.

Andrzej StękałaEuforia w Zakopanem! Andrzej Stękała drugi! Do pełni szczęścia zabrakło 0,3 pkt...

Zobacz wideo "Skąd my to znamy?". Niesamowita przemiana Graneruda

Łukasz Jachimiak: Gratulacje, doczekałeś się pierwszego indywidualnego podium w Pucharze Świata. Ono cieszy jak brązowy medal w drużynie na MŚ w lotach?

Andrzej Stękała: Jedno i drugie osiągnięcie jest super. Nie chcę oceniać, co jest lepsze, ważniejsze. Podium jest podium, ja się cieszę i z tego, i z tamtego.

Powiedz z ręką na sercu: kiedy zobaczyłeś, że do wyprzedzenia Ryoyu Kobayashiego zabrakło Ci 0,3 pkt, to pomyślałeś "Kurczę, będę tuż za podium"?

- Pomyślałem sobie: "Kurczę, jeszcze jest dwóch".

Czyli spodziewałeś się, że będziesz czwarty?

- Trochę liczyłem, że jednak uda się stanąć na podium. Ale wiedziałem, że na górze są dwaj dobrzy zawodnicy [drugi po pierwszej serii Bor Pavlovcić i prowadzący Halvor Egner Granerud], więc będzie ciężko. Ale ja oddałem dobry skok, zabrakło mi niewiele do Ryoyu, a to jest dobry zawodnik. Analizowałem, że skoro zabrakło mi do niego tylko 0,3 pkt, to może jednak mi do podium styknie.

To były Twoje dwa najlepsze konkursowe skoki w życiu?

- Nie wiem, tak szczerze.

Tydzień temu w Klingenthal byłeś daleko od czołówki [21. i 18]. Czułeś, że wszystko się trochę rozjeżdża?

- Trochę byłem wkurzony, bo liczyłem na lepsze rezultaty. Ale na spokojnie sobie wszystko przeanalizowałem. Pomogło to, że super się dogadujemy w kadrze. Nie jest tu tylko jeden trener, a jest cały sztab i wspólnie przeanalizowaliśmy, że trochę źle się puszczałem z belki i przez to pozycja nie była jak trzeba. Teraz jest duża różnica.

Mam wrażenie, bardziej się cieszyłeś, gdy na inaugurację sezonu byłeś 19. niż teraz po drugim miejscu. Czy to dobre wrażenie?

- Nie, dzisiaj się bardziej cieszę. Ale wtedy też się mocno cieszyłem, bo zapunktowałem pierwszy raz po latach, gdy się jeździło na zawody i odgrywało rolę drugoplanową. A teraz to ciężko mi uwierzyć, że to jest Puchar Świata i jestem tak wysoko. Tak trochę dziwnie, nie?

Andrzej Stękała cieszy się z drugiego miejsca w ZakopanemTak wygląda klasyfikacja generalna Pucharu Świata. Andrzej Stękała awansował

W październiku, przed sezonem, nie uwierzyłbyś, gdyby ktoś ci powiedział, że będziesz miał i medal MŚ w lotach, i indywidualne podium PŚ?

- Powiedziałbym mu: co tak słabo? Żartuję! A tak serio: pewnie bym nie uwierzył. Pomyślałbym: "co on bierze?".

Kiedy padło pytanie, czy to były Twoje najlepsze konkursowe skoki, Ty się chwilę zastanawiałeś i powiedziałeś, że nie wiesz. Czyli czujesz, że masz rezerwy?

- Adam, skoczyłeś kiedyś idealny skok? "Nie" - odpowiada stojący obok Andrzeja Adam Małysz. - No właśnie, zawsze jest coś do poprawy - mówi dalej Andrzej. - Po prostu tym razem skoczyłem lepiej od większości zawodników.

Andrzej Stękała czeka na wyniki"Ty mi powiedz, co się wydarzyło!". Andrzej Stękała jest rozradowany

Na koniec powiedz jeszcze czy przez tylko 0,3 pkt straty do pierwszego miejsca jest w Tobie jakiś, malutki, niedosyt?

- Nie no, o czym w ogóle rozmawiamy? Jestem drugi i jest super!

Więcej o: