"Szok i niedowierzanie" - dziwne słowa Sandro Pertile. Mówiło się o tym od miesiąca!

Chociaż cały świat skoków narciarskich od miesiąca huczał o możliwości odwołania turnieju Raw Air, Sandro Pertile właśnie stwierdził, że decyzja o odwołaniu imprez wywołuje u niego szok i niedowierzanie. Na ten moment FIS nie wie, jak zastąpić dwutygodniową wyrwę w PŚ. I będzie to bardzo trudne - Chcemy podjąć decyzję do MŚ w Oberstdorfie - mówi dyrektor PŚ.

- Brak mi słów. Byłem niesamowicie zaskoczony i nie spodziewałem się, że Raw Air zostanie odwołany. Bardzo mi przykro w imieniu norweskiego związku, sportowców i wszystkich krajów - powiedział dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile cytowany przez norweski serwis Dagbladet.no.

Zobacz wideo Adam Małysz zaskoczony formą zawodników Stefana Horngachera

I dodał: Od listopada startujemy w wielu krajach. W każdy weekend mieliśmy napięty program rywalizacji, przeszliśmy wiele testów. Liczba pozytywnych testów jest niezwykle niska. Krótko mówiąc, Puchar Świata w skokach jest sukcesem. Wiele krajów udźwignęło kwestie organizacji, ale teraz wiele osób uważa, że Norwegia teraz zawodzi. Jest szok i niedowierzanie.

Dziwne słowa Sandro Pertile

Słowa Sandro Pertile wypowiedziane 12 lutego mogą brzmieć jednak dość kuriozalnie, bo przecież pierwsze poważne informacje o czarnych chmurach nad turniejem Raw Air jako pierwsi publikowaliśmy na Sport.pl już 17 stycznia, czyli blisko miesiąc temu!  W tym czasie w Norwegii pojawiały się kolejne dodatkowe obostrzenia i mimo informacji, że Norwegowie chcieliby zorganizować Raw Air, a także zawody w biegach, kombinacji i narciarstwie alpejskim, stało się jasne, że będzie o to bardzo trudno. A widmo odwołania imprezy z każdym dniem robiło się coraz poważniejsze. - Norweski rząd obawia się, że będzie wyglądało na to, że w przypadku organizacji Raw Air, sport będzie miał korzyści, których inni nie będą mogli w tym czasie odnieść - mówił nam dziennikarz NRK.

Odwołanie turnieju Raw Air to wielkie straty finansowe dla Norwegów, dla których skoki narciarskie są ważnym źródłem dochodów. - Jest za wcześnie, żeby tyle o tym mówić, ale mogę powiedzieć, że to kwestia straty kilkudziesięciu milionów koron. Zobaczymy, co uzyskamy z rządowych programów wsparcia - powiedział Erik Roste, dyrektor norweskiej federacji. Z drugiej strony brak organizacji Raw Air to także uniknięcie wielu kosztów, a nie od dziś wiadomo, że w tym sezonie trudno o pozyskanie sponsorów i wiele pakietów nie zostało sprzedanych. Zakładka sponsorzy na oficjalnej stronie Raw Air świeci pustkami i jest dużo mniejsza niż przed laty. Norwegowie sondowali nawet ewentualną pomoc od innych organizatorów. - Brak przychodów najbardziej może odbić się na finansowaniu sportów dziecięcych, młodzieżowych i amatorskich - zauważa prezes norweskiej federacji.

Halvor Egner Granerud podczas kwalifikacji do zawodów PŚ w ZakopanemWeekend w Zakopanem zmienił sezon Graneruda. "To wyzwanie, którego musi się podjąć"

Kto może przejąć konkursy za Raw Air. Pertile chce szybkiej decyzji

Raw Air miało się odbyć w Oslo, Lillehammer, Trondheim i Vikersund w dniach 12-21 marca. Teraz FIS musi szukać alternatyw, by w kalendarzu PŚ nie powstała dwutygodniowa wyrwa. Pertile chciałby, żeby wszystko rozstrzygnęło się w ciągu najbliższych 10 dni. - Tak chcielibyśmy wyrobić się do mistrzostw świata w Oberstdorfie - mówi.

Polska na pewno nie zorganizuje już żadnych zawodów Pucharu Świata, wszak nawet drugi weekend w Zakopanem został okupiony wielkim wysiłkiem organizatorów, by udało się uniknąć strat finansowych. Bo trzeba zauważyć, że to lokalny komitet przejmuje na siebie koszty organizacji imprezy. FIS w tym nie pomaga. To organizator płaci nie tylko za przygotowanie skoczni, zabezpieczenie, ale też za hotele, przejazdy ekip, ale też m.in. za nagrody finansowe, a nawet za takie rzeczy jak system Swiss Timming odpowiedzialny za wyniki czy za zieloną linię, którą widzowie mogą zobaczyć na zeskoku i nie są to małe wydatki. W Zakopanem można było pół żartem, pół serio usłyszeć, że Polska może zorganizować dwa weekendy za Raw Air, ale FIS musiałby na siebie przejąć koszty organizacji. A na to, jak wiadomo, nie ma żadnych szans. 

Adam Małysz zaskoczony problemami Horngachera. Adam Małysz zaskoczony problemami Horngachera. "Jak coś nie idzie, to szlag go trafia"

Miały być warianty alternatywne, jest mała panika 

Przed sezonem Sandro Pertile mówił, że ma trzy warianty rozegrania Pucharu Świata w skokach, ale wydaje się, że alternatyw za turniej Raw Air nie ma. Nieśmiało przebiją się informacje o możliwości zorganizowania dwóch weekendów w Rosji, gdzie przecież odbędzie się PŚ kobiet. Nie powinno być też problemów z wyrobieniem wiz do Rosji, wszak to kwestia zaledwie sześciu dni, a można ją skrócić nawet do trzech. Do ewentualnego zastępstwa za Raw Air został zaś jeszcze blisko miesiąc. 

Trudno zaś oczekiwać, że zawody chciałby zorganizować któryś z mamutów. Austria już w styczniu zapowiadała, że raczej nie jest chętna na przejmowanie konkursów. W Oberstdorfie już teraz mają ogromne problemy ze sponsoringiem mistrzostw świata, więc kolejny konkurs np. na mamucie w Oberstdorfie też raczej odpada. Puchar Świata mogłaby jednak uratować Planica, która niedawno marzyła o dodatkowym weekendzie skoków na Bloudkovej Velikance o K-125. Z tego co udało nam się dowiedzieć, trwają tam obecnie jakieś rozmowy i liczenie pieniędzy.