Granerud opisał nieprzyjemne zdarzenie z Zakopanego. "W Norwegii to byłoby niemożliwe"

Halvor Egner Granerud od kilku dni trenuje w Zakopanem. Lider Pucharu Świata zdradził w rozmowie z norweską telewizją, że miał nieprzyjemną sytuację podczas jednego ze swoich treningów.

W dniach 12-14 lutego zostaną rozegrane kolejne konkursy w sezonie 2020/2021 w Pucharze Świata, tym razem w Zakopanem. Niezmiennie liderem klasyfikacji jest Norweg Halvor Egner Granerud, który zgromadził na swoim koncie 1406 punktów. Stratę do drugiego Markusa Eisenbichlera regularnie odrabia Kamil Stoch, który ma 845 punktów i obecnie traci 132 „oczka” do niemieckiego skoczka.

Zobacz wideo "Skąd my to znamy?". Niesamowita przemiana Graneruda

Niecodzienna sytuacja Graneruda w Zakopanem. Zaatakował go pies

Halvor Egner Granerud od kilku dni trenuje w Zakopanem. Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zdecydował się na treningi w Polsce ze względu na swoją obawę o zarażenie się koronawirusem na lotniskach. Pozostali norwescy skoczkowie wylecieli z Oslo samolotem, natomiast Granerud dojechał do Polski samochodem. W rozmowie z norweską telewizją Granerud przyznał, że potrzebował kilku dni samotności.

Norweski skoczek opowiedział też o nieprzyjemnej sytuacji, do której doszło podczas pierwszego dnia jego pobytu w Zakopanem. – Prawdopodobnie wbiegłem nieświadomie na czyiś prywatny teren, bo od razu do mnie wyskoczył pies. Był nieprzyjazny i szczekaniem chciał mnie odgonić. Przestraszyłem się, bo psy bez smyczy są w Norwegii rzadkością. Nagle zaczął mnie gonić, czułem że to spotkanie może się dla mnie źle skończyć. Później, żartując w duchu, stwierdziłem, że przez tę sytuację miałem możliwość przetrenowania szybkiego biegania. To w Norwegii byłoby niemożliwe – powiedział lider Pucharu Świata.