"To był ruch geniusza". To trener wygrał konkurs Granerudowi! Norweski ekspert zachwycony

W drugiej serii niedzielnego konkursu PŚ w Klingenthal Alexander Stoeckl obniżył belkę startową dla Halvora Egnera Graneruda. Po zakończeniu zawodów trener reprezentacji Norwegii ujawnił, że taką decyzję podjął po skoku Dawida Kubackiego, który poleciał aż na 146 m.

Dzięki pokerowej zagrywce trenera Alexandra Stoeckla, Halvor Egner Granerud wygrał drugi konkurs Pucharu Świata w Klingenthal. Szkoleniowiec był pewny, że nawet jeśli obniży belkę swojemu zawodnikowi, to ten skoczy na tyle daleko, żeby wyprzedzić prowadzącego Bora Pavlovcicia. I Granerud był lepszy od Słoweńca o 0,7 punktu.

Zobacz wideo Niemcy prawie 20 lat czekają na wygraną w TCS. "Trudny okres przed Horngacherem"

Halvor Egner Granerud w LahtiJest decyzja ws. zawodów PŚ w Rasnovie! Ostatnie zawody przed MŚ

Po pierwszej serii Granerud zajmował 2. miejsce ze stratą 0,9 pkt. do pierwszego Markusa Eisenbichlera. W finałowej serii poszybował na 140,5 m z obniżonego rozbiegu i mógł cieszyć się z 10. zwycięstwa w sezonie. Norweg wyprzedził drugiego Słoweńca Bora Pavlovcicia o zaledwie 0,8 pkt. I to mimo faktu, że Norweg latał zdecydowanie bliżej, a gdyby nie przeliczniki to zająłby prawdopodobnie siódme miejsce.  - To był ruch geniusza - opisywał później ekspert telewizji NRK, Johan Remen Evensen. Za obniżoną belkę Norweg zdobył dodatkowe punkty, a co więcej nie przekroczył rozmiaru skoczni, dzięki czemu dostał wysokie oceny za styl. To nie pierwszy raz jak Stoeckl w tym sezonie decyduje się na taki manewr. Ba, to właśnie to zagranie dało Norwegom złoty medal w drużynie na MŚwL w Planicy. Ale też nie zawsze się udaje i Stoeckl przekonał się o tym, w konkursie indywidualnym w Planicy, gdzie dużego pecha miał właśnie Granerud, a zbyt długie obniżanie z belki wybiło z rytmu norweskiego skoczka.

Trener norweskich skoczków o zmianie belki dla Graneruda. "Łatwiej jest wylądować po skoku na 140. m niż 146. m"

Trener Norwegów, Alexander Stoeckl, cytowany przez "NRK" ujawnił, że zagrywka ta była nie tylko elementem taktycznym, ale ważne przy niej było też to, aby skoczek bezpiecznie wylądował. - Łatwiej jest wylądować po skoku na 140. m niż na 145. czy nawet 146., co mogliśmy zobaczyć na przykładzie Kubackiego - ujawnił Stoeckl. 

Fatalny upadekGranerud nie wytrzymał po makabrycznym upadku Kvandal. Fatalna diagnoza

- Siłą Halvora jest to, że świetnie dostosowuje się do każdej skoczni. I że jego pierwsza faza lotu, zaraz po wyjściu z progu, jest wszędzie bliska ideału. On najlepiej składa się do lotu, nie traci prędkości, dzięki czemu ma dużą energię w dolnej fazie lotu - analizuje Stoeckl. Po ostatnich konkursach Halvor ma już dobrą strategię radzenia sobie z najazdem w Zakopanem. Ale musimy poczekać, żeby się przekonać czy ona zadziała - dodaje trener Norwegów.

Granerud po dwóch wygranych w Klingenthal jest zdecydowanym liderem PŚ. Ma na koncie już 10. zwycięstw i brakuje mu już tylko jednego, aby wyrównać rekord Norwegii, należący do Roara Ljokelseya. Szansa na pobicie rekordu Ljokelsoeya dla Graneruda nadejdzie już w weekend 12-14 lutego w Zakopanem. Wtedy na Wielkiej Krokwi zostaną rozegrane dwa konkursy, które zastąpią odwołaną próbą przedolimpijską w Zhangjiakou. Relacje na żywo na Sport.pl.