Granerud nie wytrzymał po makabrycznym upadku Kvandal. Fatalna diagnoza

Wszystko wskazuje na to, że Eirin Maria Kvandal nie wystąpi na mistrzostwach świata w Oberstdorfie. Po groźnym upadku, do którego doszło w trakcie niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Hinzenbach, 19-latka prawdopodobnie zerwała więzadła krzyżowe.

- Eirin jest już przytomna i trafiła do szpitala. Skarżyła się na ból w prawym kolanie - poinformował w niedzielę trener zawodniczki dla norweskiej telewizji. W poniedziałek Kvandal odniosła się do ostatniego upadku na swoim Instagramie.

 
Zawody w Hinzenbach zakończone, tym razem bez szampana... Najprawdopodobniej zerwałam więzadła w kolanie i uszkodziłam łąkotkę, więc sezon dla mnie się skończył. Dziękuję za wszystkie ciepłe życzenia. Wrócę silniejsza

- napisała 19-letnia Norweżka. 

 

Koniec sezonu dla 19-letniej Norweżki. Granerud nie wytrzymał i musiał się przejść

Eirin Maria Kvandal jest uznawana za jedną z najzdolniejszych zawodniczek z Norwegii. Podczas piątkowego konkursu Pucharu Świata w Hinzenbach zajęła trzecie miejsce (wygrała Nika Kriznar, a druga była Ema Klinec). Poprzednio 19-latka odniosła zwycięstwo w Ljubnie. Niedzielny upadek zawodniczki skomentował jej rodak, aktualny lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich, Halvor Egner Granerud

Halvor Egner Granerud wygrał w Klingenthal dzięki pokerowej zagrywce swojego trenera, Alexandra StoecklaGranerud mocno się przejął tuż przed konkursem. "Jest mi przykro". Trener geniuszem

- Byłem bardzo smutny. Po prostu założyłem słuchawki i musiałem się przespacerować - powiedział norweskim dziennikarzom 24-latek. Stan zawodniczki po pierwszych badaniach w Linz opisał jej trener Christian Meyer. - Eirin jest bardzo zdenerwowana, taki upadek to jedna z najgorszych rzeczy, jakie może zobaczyć trener. Zaopiekujemy się nią, wiemy, że jest w najlepszych rękach - czytamy w oświadczeniu na stronie norweskiego związku narciarskiego. 

To jej drugi upadek w ostatnim czasie. Pod koniec stycznia udało się jej jednak wstać o własnych siłach.  Teraz, po locie na 88. metr, nie dała rady.