Granerud jak najwięksi dominatorzy w historii. Trener Stoeckl tłumaczy fenomen Norwega

Adam Małysz, Peter Prevc i Matti Nykaenen - tylko trzej skoczkowie w historii Pucharu Świata wygrali co najmniej 50 procent konkursów w sezonie. Teraz podobnie dominuje Halvor Egner Granerud. Norweg nie dał szans rywalom w sobotę w Klingenthal. To jego dziewiąte zwycięstwo w 18 startach. Czym Granerud przewyższa resztę świata?
  • Granerud 9
  • Stoch 3
  • Eisenbichler 2
  • Geiger 1
  • Kubacki 1
  • Lindvik 1
  • Johansson 1

Tak wygląda poczet zwycięzców w sezonie 2020/2021. Granerud ma więcej wygranych niż ktokolwiek podiów (Stoch ma ich siedem. Granerud 11, bo do dziewięciu zwycięstw dorzucił jeszcze dwa drugie miejsca). Wszyscy wiemy, że to jest zima Norwega. Ale dlaczego tak jest? Co takiego ma Granerud, czego nie mają inni?

Wielki Kamil Stoch w Klingenthal! Dwa piękne skoki. Granerud poza zasięgiemWielki Kamil Stoch w Klingenthal! Dwa piękne skoki. Granerud poza zasięgiem

Zobacz wideo "Słowa Graneruda to akt frustracji. Przeprosił i sprawa jest zakończona"

"Pierwsza faza lotu jest bliska ideału"

- Przede wszystkim ludzie przesadzą, porównując Halvora do Mattiego Nykaenena i Gregora Schlierenzauera. On ma bardzo dobry sezon, ale wciąż daleko mu do sukcesów Gregora i Mattiego - mówi Alexander Stoeckl. Austriacki trener norweskiej kadry nawiązuje w ten sposób do niedawnych publikacji norweskich mediów.

Ale jeśli Granerud utrzyma formę, to na koniec sezonu może się okazać jego tak bezduskusyjnym zwycięzcą, jakiego w historii Pucharu Świata jeszcze nie było.

- Siłą Halvora jest to, że świetnie dostosowuje się do każdej skoczni. I że jego pierwsza faza lotu, zaraz po wyjściu z progu, jest wszędzie bliska ideału. On najlepiej składa się do lotu, nie traci prędkości, dzięki czemu ma dużą energię w dolnej fazie lotu - analizuje Stoeckl.

"Świetnie dostosowuje się do każdej skoczni". A Wielka Krokiew?

Austriaka prowadzącego Norwegów pytamy czy aby na pewno Granerud odnajduje się na każdej skoczni. W styczniu w Zakopanem miał przecież ogromne prędkości na dojeździe do progu. I to przez nie zajął dopiero 23. miejsce w konkursie indywidualnym, co jest jego zdecydowanie najgorszym wynikiem w sezonie. A przecież już za tydzień na Wielkiej Krokwi odędą się dwa kolejne konkursy PŚ.

- Po ostatnich konkursach Halvor ma już dobrą strategię radzenia sobie z najazdem w Zakopanem. Ale musimy poczekać, żeby się przekonać czy ona zadziała - odpowiada Stoeckl.

Halvor Egner Granerud w sobotę w WillingenCzy ktoś jest w stanie zatrzymać Graneruda? Szef Norwegów: To jedyna słabość Halvora

Nawet Zakopane nie zatrzyma Graneruda

Zakopane może być ostatnią niewiadomą na drodze Graneruda do Kryształowej Kuli. Po sobotnim zwycięstwie w Klingenthal Norweg ma już 389 punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji generalnej PŚ Markusem Eisenbichlerem i 501 pkt przewagi nad zajmującym trzecie miejsce Stochem. Do zdobycia zostało już tylko 1000 punktów w 10 ostatnich indywidualnych zawodach sezonu.

Mimo to Norwegowie nie chcą jeszcze przesądząć zwycięstwa Graneruda. - Oczywiście jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Halvor wygra Kryształową Kulę. Ale zostało jeszcze wiele konkursów, nie spieszmy się z podsumowaniami - mówi Stoeckl.

Norwegia uciekła w Pucharze Narodów. "Mniej podróży oznacza więcej czasu na regenerację"

Ta sama uwaga dotyczy rywalizacji w Pucharze Narodów. Jednak ona może być bardziej zacięta. Wygląda na to, że po drobnych problemach ze stycznia podnoszą się Polacy. W sobotę w Klingenthal drugi Kamil Stoch, czwarty Piotr Żyła, szósty Dawid Kubacki, 14. Jakub Wolny, 21. Andrzej Stękała i 30. Klemens Murańka zdobyli wspólnie 199 punktów. A zdobycz Norwegów była niższa o 25 punktów. Ale w klasyfikacji po 21 z 35 planowanych konkursów Norwegia wyprzedza Polskę wyraźnie, o 302 pkt. Na trzecim miejscu, już bez szans na walkę o Kryształową Kulę, są Niemcy. Oni tracą do liderów aż 1110 punktów.

Kamil Stoch / Halvor Egner GranerudŚwietna wiadomość dla Polaków przed kluczowymi konkursami! Dominacja Norwegów przerwana

Norwegowie pewne prowadzenie zawdzięczają ostatnim tygodniom. Sobotnie zwycięstwo Graneruda było ich szóstym z rzędu (Lindvik w Zakopane, drużyna i Johansson w Lahti oraz Granerud dwa razy w Willingen i teraz w Klingenthal). Stoeckl przyznaje, że w drugiej części sezonu jego zawodnicy mogą mieć więcej siły niż rywale. To dlatego, że przez ostrą, antycovidową politykę norweskiego rządu bardzo rzadko wracają do domów. Oni tylko przejeżdżają z jednego miejsca startu na następne. - Mniej podróży oznacza więcej czasu na regenerację. Wygląda na to, że nie jest to złe dla naszych chłopaków - kończy Stoeckl.