Granerud: Moja wypowiedź to wyraz frustracji. Trudno było mi to zaakceptować

Granerud w rozmowie z portalem skijumping.pl wrócił do swojej niefortunnej wypowiedzi nt. Kamila Stocha podczas Turnieju Czterech Skoczni. - To, co działo się w trakcie Turniejum nie było dla mnie przyjemne. Moja wypowiedź to wyraz frustracji z powodu słabego wyniku i tego, że miałem zwyczajnie pecha - twierdził norweski skoczek.

Słowa Norwega wywołały wówczas burzę. Po pierwszej serii konkursu w Innsbrucku Granerud był wściekły i zajmował dopiero 29. miejsce. Skoczył tylko 116,5 metra, a duży wpływ na jego słaby rezultat miał wiatr. -  Stoch wcale nie skacze tak cholernie dobrze. To irytujące, że znów wygrał. Polacy kolejny raz mieli szczęście do warunków - przyznał wtedy Norweg w rozmowie z norweską telewizją TV2 tuż po zawodach w Innsbrucku.

Zobacz wideo "Słowa Graneruda to akt frustracji. Przeprosił i sprawa jest zakończona"

Anders Fennamel (Norwegia) podczas pierwszego skoku po kontuzji kolana z 2019 roku. Źródło: TwitterWielki powrót do skoków! Fannemel wykonał pierwszy skok po półtorarocznej przerwie [WIDEO]

Granerud wrócił do słów nt. Stocha podczas TCS. "To wyraz frustracji"

Teraz w rozmowie z portalem skijumping.pl Granerud powrócił do całego zamieszania. - Teraz jest już spokojnie. Jasne, widzę wciąż niektóre nieprzyjemne komentarze, ale to "część gry". Gdy coś osiągniesz, ludzie komentują twoje wyczyny - to pozytywne - powiedział Norweg. 

- To, co działo się w trakcie Turnieju, nie było dla mnie przyjemne. Moja wypowiedź to wyraz frustracji z powodu słabego wyniku i tego, że miałem zwyczajnie pecha. Konkurs w Innsbrucku to pierwsze zawody, które ukończyłem poza czołową "10" [zakończył na 15. miejscu - przyp.red]. Trudno mi to było zaakceptować - dodał norweski skoczek.

- To coś, z czego można wyciągnąć wnioski. Mam tylko nadzieję, że nie przestanę okazywać emocji na skoczni, bo to naturalna część tego, jaki jestem - zakończył. Całą rozmowę z Granerudem można zobaczyć poniżej:

 

Adam MałyszCzeski komentator krzyczał: "dotkl se snehu!". To skok-symbol "Małyszomanii"

Granerud już pobił rekord kraju i ma szansę na dogonienie Prevca

Granerud w obecnym sezonie Pucharu Świata prezentuje rewelacyjną formę i z ogromną przewagę prowadzi w wyścigu po Kryształową Kulę. Norweg wygrał już osiem konkursów, bijąc narodowy rekord zwycięstw w jednym sezonie, należący od 17 lat do Roara Ljoekelsoeya. - Z ostatnich pięciu konkursów indywidualnych wygrał trzy, a gdyby nie upadek w Lahti, bilans byłby jeszcze bardziej okazały. Tylko w trzech z siedemnastu konkursów w tym sezonie został sklasyfikowany poza czołową czwórką. Dlatego nie może dziwić, że w klasyfikacji generalnej ma już 318 punktów przewagi nad Markusem Eisenbichlerem - napisał nasz dziennikarz, Karol Górka

Granerud ma szansę pobić rekord Petera Prevca w liczbie zwycięstw w jednym sezonie Pucharu Świata. Słoweniec triumfował w 15 konkursach w sezonie 2015/2016. Norweg do wyrównania jego osiągnięcia potrzebuje jeszcze siedmiu wygranych. Do końca sezonu pozostało jeszcze 11 konkursów indywidualnych, choć nadal nie wiadomo, czy z powodu pandemii koronawirusa do skutku dojdzie turniej Raw Air.