Renesans Polaków w Pucharze Świata! Takiej drugiej serii nie było od ponad roku!

Po trzech indywidualnych konkursach przerwy Kamil Stoch wrócił na podium Pucharu Świata. Polscy skoczkowie w Willingen zdobyli łącznie prawie tyle samo punktów, co w dwóch ostatnich konkursach. A co może najważniejsze, każdy w drugiej serii pokazał się z lepszej strony. I wszyscy poprawili swoje miejsca, co często się nie zdarza.

Po niedzielnych konkursach indywidualnych w Titisee-Neustadt, Zakopanem i w Lahti był mały niepokój. Adam Małysz i Michał Doleżal mówili o potrzebnie impulsu, małej modyfikacji planu treningowego i aktywacji mięśni by biało-czerwoni lepiej zaprezentowali się w niedzielnym konkursie. Jak będzie w niedzielę w Willingen jeszcze nie wiemy, ale wiemy, że sobota była bardzo okazała! Wszyscy biało-czerwoni poprawili w drugiej serii swoje miejsca, a to zdarza się bardzo rzadko. Łącznie nasi skoczkowie zyskali 21 pozycji, a największy skok zanotował Jakub Wolny, który awansował aż o 10 miejsc. O 6 awansował z kolei Piotr Żyła. Dawid Kubacki o trzy, a Kamil Stoch i Andrzej Stękała o jedną pozycję. 

Zobacz wideo Niemcy prawie 20 lat czekają na wygraną w TCS. "Trudny okres przed Horngacherem"

Pierwszy taki taki dzień od 38 konkursów Pucharu Świata

Ostatni taki konkurs, gdy pięciu Polaków poprawiło swoje pozycje po pierwszej serii miał miejsce 15 grudnia 2019 roku w Klingenthal, czyli aż 38 konkursów temu!

Z jednej strony może to oznaczać, że sztab faktycznie nieco zmodyfikował aktywizację mięśni przed konkursem i w drugiej serii biało-czerwoni byli jeszcze lepiej przygotowani do rywalizacji, albo po prostu jest to splot szczęśliwych okoliczności. Pierwsze wnioski będziemy mogli dopiero wyciągać po niedzielnych zawodach. 

W sumie biało czerwoni zdobyli w sobotę 159 punktów do Pucharu Narodów i jest to najlepszy konkurs pod tym względem od 10 stycznia i jeden z najlepszych w tym sezonie. Gdyby liczyć również konkursy drużynowe to indywidualnie był to najlepszy konkurs od ostatnich pięciu zawodów. Dla porównania w Lahti zdobyliśmy 74 punkty, a wcześniej w Zakopanem - 92. 

Życiowy sukces Anny Twardosz! Zdobyła pierwszy punkt w Pucharze Świata w karierze!Życiowy sukces Anny Twardosz! Zdobyła pierwszy punkt w Pucharze Świata w karierze!

Nagła przemiana Stocha i Kubackiego

Sytuacje Polaków najlepiej odzwierciedla nagła przemiana Kamila Stocha. Jeszcze w piątek Polak męczył się na skoczni. W kwalifikacjach zajął odległe miejsce, a w sobotę skakał rewelacyjnie od serii próbnej. Jego skoki wyglądały po prostu dobrze. Polak miał dużą prędkość w powietrzu, czyli coś czego nie było w ostatnich konkursach. I to mimo dalej złych prędkości najazdowych. Widać więc, że prędkości nie są głównym powodem problemów. LocalsSJresults na Twitterze podliczyło w sobotni poranek, że Stoch nie oddał żadnego skoku na TOP 4 od 10 stycznia. Ba, tylko w 8 na 20 skoków był w czołowej dziesiątce. Tymczasem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nagle zaczął skakać rewelacyjnie. I w konkursie zajął trzecie miejsce, mimo skoków oddawanych w trudnych warunkach. 

Świetny skok Kamila Stocha w serii próbnej w WillingenBomba Kamila Stocha! Świetna forma przed konkursem w Willingen!

Cieszyć może również fakt, że wreszcie mogliśmy zobaczyć Dawida Kubackiego w wersji skoczka z czołówki. Chodzi oczywiście o fakt, że w ostatnich tygodniach Kubacki bardziej przypominał siebie sprzed lat. Miał duże problemy na progu, często rozpoczynał odbicie klatką piersiową, a nie nogami, przez co za bardzo otwierał się przy wyjściu w powietrze. Przez to jego trajektoria lotu była bardzo wysoka, ale szybko spadał. W sobotę był to jednak Kubacki z ostatnich miesięcy. Skakał bardziej agresywnie, był ładniej wyłożony na nartach. Można się jedynie przyczepić do stylu, bo gdyby w obu skokach lepiej lądował, to mógłby zyskać kilka punktów więcej, które mogą się przydać w klasyfikacji Willingen Six, gdzie Kubacki jest teraz trzeci, o zaledwie 0,3 pkt przed Markusem Eisenbichlerem.

Mogło być jeszcze lepiej 

Biało-czerwoni po trzech indywidualnych konkursach przerwy wrócili na podium, a po jednym konkursie przerwy całą grupą wrócili do czołowej dziesiątki zawodów, bo znowu mieliśmy tam trzech naszych skoczków, co w w tym sezonie jest takim standardem. Michał Doleżal zauważył jednak pewne rezerwy. - Jestem zadowolony, trzech w dziesiątce. Trochę zabrakło jeszcze u Kuby Wolnego (16.) i Andrzeja Stękały (20.), bo spóźnili te skoki, a mieli dobre warunki. Są więc rezerwy - mówi trener. To niezwykle ciekawe słowa, bo skok Wolnego i tak pozwolił mu awansować o 10 miejsc w klasyfikacji konkursu. 

Niedzielny konkurs o godzinie 16.15. Relacja w Sport.pl

Więcej o: