Polski skoczek bardzo szczerze: Nie zasługuję na wyjazd na mistrzostwa świata

- Jestem realistą. Wiem, że trudno będzie znaleźć się w reprezentacji na Oberstdorf - przyznaje Maciej Kot. Skoczek szczerze opowiada o swojej trudnej sytuacji.

Maciej Kot w obecnym sezonie Pucharu Świata w skokach narciarskich zdobył zaledwie 17 punktów w siedmiu konkursach. Na najbliższe zawody mistrzostw świata Obertsdorfie trener polskiej kadry może zabrać grupę pięciu skoczków. I niewiele wskazuje na to, by Michal Doleżal miał znaleźć miejsce dla Kota w tym gronie.

Zobacz wideo Niemcy prawie 20 lat czekają na wygraną w TCS. "Trudny okres przed Horngacherem"

- Wybierając skład na zawody docelowe, trenerzy patrzą na cały sezon, zwłaszcza na ostatnie trzy, cztery tygodnie przed mistrzostwami świata. Nie bierze się pod uwagę tylko ostatnich konkursów. Zdaję sobie zatem sprawę, że w tej chwili nie zasługuję na wyjazd na mistrzostwa. Znam jednak swoją wartość, ciągle ciężko pracuję. Gdybym wrócił do dobrego skakania i w Zakopanem podczas lutowych konkursów skakał naprawdę daleko, to wszystko będzie jeszcze możliwe - przyznaje Maciej Kot w rozmowie z "WP SportoweFakty". 

Maciej Kot szczerze o swojej formie. "Nie odpuszczam"

Maciej Kot jest jednym ze skoczków, którzy wywalczyli w 2018 roku brązowy medal na igrzyskach olimpijskich. Rok wcześniej świętował złoto zdobyte na mistrzostwach świata w Lahti. Od tego czasu 29-latek walczy o powrót do wysokiej formy. Zawodnik przyznaje, że nie zamierza się poddać.

Michal DoleżalMichal Doleżal zapowiada zmiany. Mają poprawić największą bolączkę Polaków

- Nie odpuszczam. Baza wyjściowa do skoków jest. To poziom, jaki ostatnio reprezentowałem na Turnieju Czterech Skoczni czy na Pucharze Kontynentalnym. Problem pojawia się w momencie, kiedy chce się zrobić kolejny krok naprzód. Dlatego ostatnie treningi są dla mnie ciężkie - powiedział Kot.

Alarm w drużynie Słoweńców! Koronawirus wyeliminował dwóch skoczkówAlarm w drużynie Słoweńców! Koronawirus wyeliminował dwóch skoczków

I dodał: - Nawet jednak jeśli nie będzie mnie w składzie na mistrzostwach świata, to nadal będzie sens trenować. Moim celem nadrzędnym są teraz igrzyska olimpijskie w Pekinie. Wierzę, że się odbędą zgodnie z planem. Każdy dobry trening przybliża mnie do zbudowania dobrej formy na 2022 rok. Broni nie składam i będę dalej walczył o powrót do wysokiej formy. 

Maciej Kot wydaje się być w pełni świadomy swojej sytuacji. Jak sam przyznaje, wciąż potrzebuje treningów, które pozwolą mu powrócić do najwyższej formy.  Mimo braku powołań ze strony Michala Doleżala skoczek chwali sobie współpracę ze sztabem szkoleniowym. - Dużo rozmawiamy. Wymieniamy się opiniami i mamy pomysł na moje skakanie - podkreśla.