Polska straciła pozycję lidera. Brak Piotra Żyły okazał się kluczowy

Bez Polaka na podium, z jednym Andrzejem Stękałą w czołowej dziesiątce i już bez prowadzenia w Pucharze Narodów. Zakopiański konkurs Pucharu Świata był dla ekipy Michala Doleżala trzecim najgorszym w sezonie. Lepszym tylko od tych z Niżnego Tagiłu, na które główny trener nawet nie pojechał. Ale czy jest się czym martwić?

W poprzednią sobotę w Titisee-Neustadt Kamil Stoch wygrał, Piotr Żyła był trzeci, Andrzej Stękała piąty, Dawid Kubacki siódmy, Jakub Wolny 11., a Paweł Wąsek 28. Razem nasi zawodnicy zdobyli aż 268 punktów do klasyfikacji Pucharu Narodów. To nasz drugi najlepszy wynik w historii. Tylko o 12 punktów gorszy od 280 punktów z Engelbergu z 2013 roku, gdy kadrę prowadził Łukasz Kruczek.

Zobacz wideo "Zamieszanie przed TCS mogło mieć pozytywny wpływ na polskich skoczków"

Minął tydzień i mamy Zakopane z zaledwie 92 punktami. Piąty Stękała, 11. Stoch, 15. Kubacki, 27. Murańka, 28. Wąsek  - nie są to wyniki na miarę oczekiwań. W sobotę był niedosyt, gdy po nieudanym skoku Stękały w trudnych warunkach straciliśmy wydawało się pewne zwycięstwo w drużynówce. Po niedzieli mamy mały znak zapytania.

Andrzej Stękała w ZakopanemAndrzej Stękała po znakomitym konkursie: Usłyszałem trąbę z dołu

Wskoczyliśmy w dołek czy nic się nie stało?

Warunki były w miarę równe. Ani trener Doleżal, ani zawodnicy nie narzekali, że kręciło i dopadł nas pech. A czy dopadła nas zadyszka? Już niedziela w Titisee-Neustadt była słabsza. Wtedy dopiero 17. był Stoch, w Top 10 mieliśmy "tylko" Kubackiego (szósty) i Jakuba Wolnego (dziewiąty). A do Pucharu Narodów zdobyliśmy 112 punktów. Tłumaczyliśmy to zmęczeniem i rozprężeniem związanym z powrotem do domu po trwającej ponad dwa tygodnie nieobecności.

Co się stało teraz? Najpewniej nic niezwykłego. Oczywiście suche liczby mogą zaniepokoić. Tej zimy mieliśmy dotąd tylko dwa konkursy, w których jako zespół nie zdobyliśmy nawet stu punktów. Oba odbyły się w Niżnym Tagile. A tam nie startowali Stoch, Żyła, Kubacki i Stękała. W Rosji pod wodzą Macieja Maciusiaka nasi skoczkowie z drugiego szeregu i tak spisali się dobrze, zdobywając 63 i 52 pkt.

Żyła mógłby sporo zmienić. Polska straciła prowadzenie w Pucharze Narodów

W Niżnym Tagile bardzo dużo punktów do Pucharu Narodów zdobyli Norwegowie. Tam najpierw wygrał Halvor Egner Granerud, a trzeci był Robert Johansson, natomiast dzień później na podium stanęli wyłącznie podopieczni Alexandra Stoeckla: Granerud, Johansson i Marius Lindvik.

W niedzielę w Zakopanem Linvdik wygrał, a Johansson był trzeci. I dzięki temu Norwegowie wyprzedzili Polaków w drużynowej klasyfikacji Pucharu Świata. Tracimy niewiele. Z 68 punktów przewagi po sobotniej drużynówce (Polska była druga a Norwegia trzecia) zrobiła się 34-punktowa strata.

Doleżal podał skład na kolejne zawody Pucharu Świata! Jest jedna zmianaDoleżal podał skład na kolejne zawody Pucharu Świata! Jest jedna zmiana

Norwegowie wyjadą z Zakopanego w lepszych nastrojach niż Polacy, ale to nie koniec wyścigu (dalej w Pucharze Narodów są Niemcy, ale oni tracą już bardzo dużo - aż 601 pkt do liderów). Za tydzień w Lahti znów będzie drużynówka, a w zawodach indywidualnych już pewnie nie zabraknie Żyły.

W niedzielę brakowało go bardzo (dyskwalifikacja za zbyt duży kombinezon). W sobotniej drużynówce to on był z Polaków najlepszy, miał indywidualnie trzecią notę w stawce. Dzięki Żyle w niedzielę w Zakopanem moglibyśmy mieć kolejne podium w tym sezonie. I tak mamy ich 15 w 16 startach.

Tak wygląda klasyfikacja generalna PŚ. Kamil Stoch zmniejszył stratę do GranerudaTak wygląda klasyfikacja generalna PŚ. Kamil Stoch zmniejszył stratę do Graneruda

Doleżal wie, co robić

- Mimo wszystko weekend na plus. W sobotę podium, w niedzielę Andrzej zrobił świetną robotę. Szkoda, że zabrakło Piotra. Wiemy, nad czym pracować, jedziemy dalej ze swoją robotą - tak weekend na Wielkiej Krokwi ocenił Doleżal przed kamerą TVP Sport.

Mimo wszystko, mimo naszych rozbudzonych apetytów, trudno się nie zgodzić. I trudno nie ufać, że ten trener wie, co robi.