W pierwszej serii najdalej z Polaków poleciał Andrzej Stękała. Skakał w trzeciej grupie i był w niej najlepszy po skoku na 137 metrów. Żaden z zawodników Michala Doleżala nie skoczył mniej niż 130 metrów - Piotr Żyła uzyskał 136, a Kamil Stoch i Dawid Kubacki po 131 metrów. Przed finałową rundą Austriacy tracili do nich 21,8 punktu, a Norwegowie aż 47,6 punktu.
W niej już Piotr Żyła rozpoczął od mocnego uderzenia - skoczył 137 metrów i powiększył przewagę nad Austriakami do 29,9 punktu! W drugiej grupie niezły skok w trudnych warunkach oddał Kamil Stoch - 126,5 metra. Strata Austriaków zmniejszyła się tylko o 0,8 punktu. Wszystko zawaliło się jednak przy Andrzeju Stękale. Jego skok był krótki - tylko 115,5 metra. Sprawił, że spadliśmy na 3,8 punktu za Austriaków. Niestety w ostatnim skoku Daniel Huber był o 1,5 metra lepszy od Dawida Kubackiego (133,5 metra), co sprawiło, że drugi raz konkurs drużynowy w tym sezonie wygrali Austriacy. Wcześniej robili to w Wiśle.
To mogło być ósme zwycięstwo polskiego zespołu w historii rozgrywania konkursów drużynowych w cyklu Pucharu Świata. Do tej pory tylko raz udawało się im wygrywać w Zakopanem - w sezonie 2017/2018. Wtedy w składzie polskiej kadry znaleźli się Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Ostatecznie skończyło się na 29. miejscu na podium w historii konkursów drużynowych polskiej kadry.
Już w niedzielę w Zakopanem odbędzie się także konkurs indywidualny. Pierwsza seria została zaplanowana na godzinę 16:00, a poprzedzi ją seria próbna rozgrywana o godzinę wcześniej. Relacja na żywo na Sport.pl.