Michał Doleżal wskazał największe atuty Kamila Stocha! "Chyba najlepszy na świecie"

- Kamil jest kompletnym skoczkiem, chyba najlepszym na świecie - mówi Michal Doleżal dla czeskiego portalu Lidovky.cz. Porównuje go też z Adamem Małyszem.

Michal Doleżal w środę dołożył do dorobku swojej kariery trenerskiej kolejny sukces. Kamil Stoch wygrał trzeci raz Turniej Czterech Skoczni. W dodatku w pierwszej "szóstce" klasyfikacji generalnej znalazło się jeszcze trzech Polaków - trzeci był Dawid Kubacki, piąty Piotr Żyła, a szósty Andrzej Stękała. Nic zatem dziwnego, że w Polsce są zadowoleni z pracy Doleżala. 

Zobacz wideo "Kamil Stoch ruszył w pogoń za trzecią w karierze Kryształową Kulą"

Michal DolezalKontrowersyjne słowa byłego szkoleniowca Polaków. "Doleżal to nie jest wybitny trener"

Stoch jest kompletny, najlepszy na świecie

Czeski szkoleniowiec w rozmowie z portalem Lidovky.cz bardzo chwalił Kamila Stocha. - Kamil jest kompletnym skoczkiem, chyba najlepszym na świecie. Ma doskonałe wyczucie zarówno na najeździe, jak i w locie. Jego atutem jest też fakt, że obecna sytuacja w skokach daje pewną przewagę niższym skoczkom, mierzącym ok. 170 centymetrów, czyli właśnie takim jak Kamil (173 cm) czy Stefan Kraft (170 cm). Mają oni też niższą wagę - mówi Doleżal cytowany przez skijumping.pl.

Jak porówna Stocha i Małysza? - Porównanie czasów tych skoczków to bardzo trudna kwestia. Nadal jesteśmy w trakcie małyszomanii. Adam był najważniejszą osobą, która to wszystko zaczęła. Bez niego może nie doszłoby do tego boomu, który jest obecnie. Kamil już przewyższył Adama wynikami, ale to Małysz był kluczową postacią - przyznaje 42-letni szkoleniowiec.

Z dużym optymizmem patrzy również w przyszłość. - W tym sezonie mieliśmy już siedmiu zawodników w pierwszej dziesiątce. Nie mieliśmy nikogo na podium tylko w czterech z czternastu konkursów Pucharu Świata. Wśród młodszych dobrze sobie radzą Andrzej Stękała i Paweł Wąsek, latem zaczął się pokazywać Tomasz Pilch. Jest więc na czym budować przyszłość - dodaje Doleżal.

Halvor Egner GranerudGranerud ostrzega legendę. "Na jego miejscu nie czułbym się zbyt bezpiecznie"

Podkreślił również, że presja na wyniki skoczków w Polsce jest olbrzymia. - W każdej dużej imprezie musimy zdobyć medal. Na mistrzostwach świata kibice na pewno będą chcieli złota. Ale myślenie z wyprzedzeniem jest trochę niebezpieczne, zwłaszcza w tym sezonie. Lepiej spokojnie myśleć z konkursu na konkurs. Jeśli jednak nadal będziemy tak skoncentrowani jak obecnie, to odniesiemy sukces - mówi.