Znamy powody utykania Stękały. Fenomenalne loty nie pomagają. "Walczę z bólem"

Andrzej Stękała w Titisee-Neustadt ustanowił najlepszy wynik w swojej karierze. Kto wie, czy skoczek nie walczyłby nawet o podium, gdyby nie fakt, że musi też mierzyć się z urazem przeciążeniowym kolana. Przed skoczkiem i fizjoterapeutą polskiej kadry dużo pracy.

Andrzej Stękała  to zdecydowanie największa rewelacja tego sezonu w polskich skokach narciarskich. Po pierwszej serii sobotniego konkursu w Titisee-Neustadt wydawało się, że polski skoczek będzie mógł powalczyć o pierwsze w karierze podium Pucharu Świata, wszak do prowadzącego Dawida Kubackiego tracił zaledwie 4,6 pkt, a do podium tylko 1,1 pkt! Niestety, pierwsza seria konkursowa była dość loteryjna i wiatr często zmieniał swój kierunek. Na dobre warunki i dość wysoką belkę trafił właśnie Andrzej Stękała, który w pierwszej serii poleciał aż 143,5 metra i dostał bardzo dobre noty. Tuż po wylądowaniu skoczek mocno utykał i ledwo doszedł do ławki, na której można zmienić obuwie. Doskonale było widać to na tym filmie:

Problem z kolanem Andrzeja Stękały

O sprawę od razu zapytaliśmy Adama Małysza, dyrektora polskich skoków narciarskich, który po pierwszej serii przekazał nam lakoniczne - jest okej. Podobnego zdania był asystent Michała Doleżala, Maciej Maciusiak, który stwierdził, że sytuacja zdrowotna Andrzeja Stękały jest pod kontrolą. W drugiej serii skoczek oddał nieco słaby skok. Pofrunął 134 metry, ale utrzymał piąte miejsce - najwyższe w karierze startów w Pucharze Świata. Dotychczas najlepszym wynikiem Stękały było szóste miejsce w zawodach PŚ w Trondheim w sezonie 2015/2016. Okazuje się jednak, że Stękała jest w stanie skakać, ale sytuacja z jego zdrowiem nie jest idealna. 

- Tak, walczę z bólem w kolanie od pewnego czasu. Łukasz Gębala (fizjoterapeuta polskiej kadry skoczków) miał już ze mną dużo pracy, ale potrzeba będzie chyba jeszcze więcej tej pracy - mówił Stękała na antenie TVP Sport tuż po zawodach w Titisee-Neustadt. 

Kamil StochKamil Stoch nie może dołączyć do elitarnego grona. Sędziowie widzą mały problem

Zobacz wideo "Kamil Stoch ruszył w pogoń za trzecią w karierze Kryształową Kulą"

Kamil Stoch też miał podobne problemy

Udało nam się ustalić, że nie jest to żadna poważna kontuzja, ale po prostu przeciążenie w kolanie skoczka. Niestety, paradoksalnie Stękała sam sobie nie pomaga, bo co rusz lata bardzo daleko. W samym Titisee-Neustadt lądował już choćby 146 i 143,5 metra.  W przeszłości podobne problemy miał np. Kamil Stoch, który po bardzo dalekich lotach w sezonie 2016/2017 też odczuwał ukłucie w kolanie. Nie miało to jednak żadnego przełożenia na późniejsze problemy ze zdrowiem. 

Tylko raz w historii polskich skoków było lepiej. Tylko raz w historii polskich skoków było lepiej. "Doleżal wprowadził eksperymentalne metody"

Nic nie stoi na przeszkodzie, by Stękała pojawił się w niedzielnych zawodach Pucharu Świata. W przerwie między zawodami w Niemczech i w Zakopanem prawdopodobnie dostanie jednak trochę wolnego, by doleczyć przeciążone kolano.