Nikt tak nie wygrywał. To dopiero początek serii Stocha? "On buzuje energią"

- Myślę, że za chwilę w Titisee-Neustadt Kamil będzie skakał równie fenomenalnie, co w końcówce Turnieju Czterech Skoczni - mówi jeden z trenerów naszej kadry, Maciej Maciusiak. Wygląda na to, że 69. TCS Stoch skończył w szczycie dyspozycji. A tego nie było nawet trzy lata temu, gdy w Niemczech i Austrii wygrał wszystkie konkursy.

Wygrał kwalifikacje. Wygrał serię próbną. Wygrał pierwszą serię konkursową. Wygrał serię finałową. Wygrał konkurs w Bischofshofen z przewagą aż 20,3 pkt nad drugim Mariusem Lindvikiem. Nikt w tym sezonie nie wygrywał z aż taką przewagą. Nikt nie był w aż takiej formie, w jaką wskoczył Stoch. To wspaniałe wiadomości dla nas i bardzo niepokojące dla reszty świata.

Czy Stoch może jeszcze coś poprawić? "Niekoniecznie"

Niedawno Halvor Egner Granerud był najlepszy. Przed Turniejem Czterech Skoczni miał znakomitą serię pięciu zwycięstw. Ale wcale nie było tak, że Norweg stał się wtedy nieuchwytny dla rywali. Wygrywał kolejno:

  • w Ruce z przewagą 9,9 pkt nad Markusem Eisenbichlerem
  • w Niżnym Tagile z przewagą 14,3 pkt nad Danielem Huberem
  • w Niżnym Tagile z przewagą 0,8 pkt nad Robertem Johanssonem
  • w Engelbergu z przewagą 2,2 pkt nad Kamilem Stochem
  • w Engelbergu z przewagą 1,7 pkt nad Eisenbichlerem

Natomiast Stoch - wszystko na to wskazuje - jest dopiero na początku swojej serii. Kilka dni temu w Innsbrucku wygrał po raz pierwszy w sezonie. Na najmniejszym z obiektów Turnieju Czterech Skoczni uzyskał bardzo wyraźną przewagę - 12 punktów - nad drugim w zawodach Anze Laniskiem. A w święto Trzech Króli w Bischofshofen drugi Lindvik - co już zaznaczyliśmy - stracił do Polaka aż 20,3 pkt.

Prezes PZN zdradził kulisy dopuszczenia Polaków do TCS. Prezes PZN zdradził kulisy dopuszczenia Polaków do TCS. "To jak spuszczenie z uwięzi"

Trenerzy często mówią, że skoków perfekcyjnych nie ma. Że zawsze można coś zrobić lepiej. Ale czy Kamil naprawdę może jeszcze coś poprawić? - Niekoniecznie. Jego skoki wyglądają po prostu fenomenalnie - odpowiada Maciej Maciusiak.

"Oby to trwało. Wtedy z Kamilem nikt nie ma szans"

To zaskakująca wypowiedź. Ten trener pomagał zmieniać technikę i eliminować błędy m.in. Dawidowi Kubackiemu i Andrzejowi Stękale. Od lat wszyscy w światku skoków wiedzą, że Maciusiak ma dobre oko. Jeśli on nie widzi mankamentów w skokach Stocha, to znaczy, że naprawdę trudno je znaleźć.

Znakomicie jest nie tylko jeśli chodzi o technikę naszego mistrza. U Stocha gra teraz wszystko. - Bardzo ważne są nie tylko skoki, ale też zachowanie Kamila. On buzuje energią. To jest nawet najważniejsze, że on jest tak bardzo on jest zadowolony. Oby to trwało jak najdłużej. Bo wtedy z Kamilem nikt nie ma szans - tłumaczy trener.

Norweski dziennikarz tłumaczy porażkę Graneruda. Norweski dziennikarz tłumaczy porażkę Graneruda. "Polscy kibice i media zachowali się naprawdę źle"

Ostatni triumf go zmęczył. Teraz Stoch się rozpędza

W środę w Bischofshofen Stoch odebrał już trzeciego Złotego Orła w karierze. Swój poprzedni TCS - trzy lata temu - wygrał w stylu, w jakim przed nim zrobił to tylko Sven Hannawald. Droga po cztery kolejne zwycięstwa w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucku i Bischofshofen była wspaniała. Ale i wycieńczająca. Na ostatniej skoczni król Kamil był już tylko o 3,2 pkt lepszy niż Anders Fannemel. A kilka dni później wpadł w fizyczny dołek - na lotach w Tauplitz był dopiero 21.

- Nic na to nie wskazuje, żeby teraz Kamil miał się poczuć zmęczony i żeby jego wielka forma uleciała. Już w piątek będą kwalifikacje w Titisee-Neustadt i myślę, że on tam będzie skakał równie wspaniale - mówi Maciusiak.

Na koniec jeszcze raz słowo o technice. O kluczowej zmianie u Stocha pisaliśmy już i w trakcie Turnieju, i zaraz po finale.

Kamil Stoch pozycja najazdowaKamil Stoch deklasuje rywali dzięki zmianie wprowadzonej przed TCS. Piorunujący efekt

- Oczywiście, że pozycja dojazdowa to klucz do sukcesu. Szczególnie u Kamila - mówi Maciusiak. - Na treningach przed sezonem mu to świetnie funkcjonowało, skakał wtedy zdecydowanie najlepiej z naszej kadry. A po przyjeździe do Wisły to się trochę zmieniło, nie funkcjonowało tak, jak powinno. Teraz wróciło na właściwe tory i są wspaniałe efekty - podsumowuje Maciusiak.

Kwalifikacje w piątek o godz. 16.15. Relacja na żywo na Sport.pl, transmisja w Eurosporcie.