Różnica między Kamilem StochemHalvorem Egnerem Granerudem nie jest jednak duża. Norweg zarobił 84700 franków szwajcarskich (ok. 354 tysięcy złotych), natomiast Polak, wliczając premię za triumf w Turnieju Czterech Skoczni, otrzymał 83250 franków (ok. 348 tysięcy złotych).
Trzech Polaków w czołówce najlepiej zarabiających skoczków
Trzecie miejsce na podium zajmuje Markus Eisenbichler, który zarobił 66700 franków (ok. 279 tysięcy złotych). Stoch nie jest jedynym Polakiem w czołówce klasyfikacji najlepiej zarabiających skoczków. Czwarte miejsce w rankingu zajmuje Dawid Kubacki (ok. 197 tysięcy złotych), a piąty jest Piotr Żyła (ok. 183 tysięcy złotych).
Warto przypomnieć, że oficjalne nagrody wypłacane przez FIS nie są jedynymi źródłami dochodu dla skoczków. Zawodnicy mają podpisane kontrakty reklamowe, jednak ich wysokość jest objęta tajemnicą handlową.