Polski producent butów pomógł polskiemu skoczkowi. "Natychmiastowa reakcja"

Podczas 69. Turnieju Czterech Skoczni doszło do specjalnej akcji ratunkowej w sztabie polskich skoczków. Andrzejowi Stękale popsuł się prawy but i trzeba było szybko sprowadzić z Polski nową parę. - Zadziałaliśmy bardzo szybko, wieczorem już je szykowaliśmy. Była sieć telefonów, a w poniedziałek rano przyjechała do nas osoba z PZN i buty jechały już do Austrii - mówi Sport.pl Ewa Nagaba, właścicielka firmy produkującej buty dla polskich skoczków.

W skokach Andrzeja Stękały od konkursu w Innsbrucku można było zaobserwować nietypową zmianę - niemalże pionową pozycję w locie. Wcześniej potrafił wyraźniej kłaść się na narty i świetnie wykorzystywać warunki na skoczni, ale podczas zawodów 3 stycznia na Bergisel skakał nieco bliżej i dało się zauważyć tę dość dziwną zmianę w technice.

Zobacz wideo "Zamieszanie przed TCS mogło mieć pozytywny wpływ na polskich skoczków"

Nietypowa zmiana w technice Stękały. Leciał mało agresywnie. Przyczyną zepsute buty?

- Oglądając w telewizji te skoki Andrzeja, wydawało się, że ta jego sylwetka w locie ogólnie jest mało agresywna. Do tej pory te metry się zgadzały, teraz zaczęło być nieco gorzej. Taki wybrał styl - mówi Sport.pl były skoczek, a obecnie trener, Krystian Długopolski. A jednak w Planicy czy na początku Turnieju Czterech Skoczni Stękała potrafił prowadzić narty bliżej ciała. W Bischofshofen sytuacja prawdopodobnie się wyjaśniła.

Tak wyglądał lot Andrzeja Stękały podczas skoków konkursowych w InnsbruckuTak wyglądał lot Andrzeja Stękały podczas skoków konkursowych w Innsbrucku Screen TVP Sport

Jak informował dziennikarz portalu Skijumping.pl, Dominik Formela w pierwszym treningu przed kwalifikacjami Stękała miał problemy podczas swojego skoku, a po nim zerkał na swoje wiązania, jakby jedno z nich się wypięło. W skoku kwalifikacyjnym Stękała leciał mniej pionowo niż w Innsbrucku, ale odległość wciąż nie mogła go satysfakcjonować, uzyskał 124 metry. Potem w rozmowie z Kacprem Merkiem dla Eurosportu ujawnił, co było przyczyną dotychczasowych problemów - zepsuły się buty, których dotychczas używał podczas konkursów i trzeba było szybko załatwić nowe. Te po sprowadzeniu z Polski nie były jednak idealne. - Zawodnik często musi czekać nawet kilka treningów, aż złapie czucie w nowych butach. W moim przypadku to trwało około trzech sesji, czyli piętnastu skoków. Ale inni potrafili też wskakiwać w nie od razu i mieć świetne czucie, co przekładało się na wyniki. To bardzo indywidualna sprawa - komentuje Długopolski.

Niemiła niespodzianka dla Austriaka podczas treningu. Musiał wycofać się z kwalifikacjiNiemiła niespodzianka dla Austriaka podczas treningu. Musiał wycofać się z kwalifikacji

Stękała: Wydaje mi się, że w poprzednich butach doszło do pęknięcia plastiku. Nowe trzeba będzie rozchodzić

- Dostałem nowe buty, bo tamte mi się trochę zepsuły. Trzeba chyba będzie wrócić do tamtych. Wykombinujemy coś i jutro będzie ogień - mówił Andrzej Stękała w Eurosporcie. - Wiadomo, że to jest wszystko robota ręczna. Nie jest łatwo zrobić takiego samego buta, jak poprzednia para. Nowe buty są trochę twardsze, dlatego gorzej mi się skakało - dodawał skoczek.

Dawid Kubacki i Kamil Stoch w InnsbruckuStoch zdradził, w co gra z Kubackim. "Rżniemy w to praktycznie przez parę godzin"

- Wydaje mi się, że w poprzednich butach doszło do pęknięcia plastiku, dlatego gorzej trzymała się w nich wkładka. Dostałem na dzisiaj nowe buty z Polski. Wiadomo, że trzeba je bardziej rozchodzić - stwierdził Andrzej Stękała. 

Szybka akcja ratunkowa. Nowe buty u Stękały

W zeszłym roku było dużo rozważań na temat tego, co Polakom może dać współpraca z firmą, która produkuje buty. Przez lata biało-czerwoni narzekali na to, że niemiecka firma Rass, która była dotąd właściwie jedynym liczącym się producentem, często nie wyrabiała się z zamówieniami. Na buty trzeba było długo czekać, a też nie zawsze były one idealne. Dzięki temu, że mamy swoją firmę, zyskaliśmy chyba najważniejsze, dostępność do tych butów i to, że gdy są one potrzebne, za kilkanaście godzin znajdą się w rękach skoczków.

- Zadziałaliśmy bardzo szybko. Gdy tylko dostaliśmy informację, ze sztabu, że jest taka potrzeba, szybko wieczorem szykowaliśmy buty dla Andrzeja Stękały. Była sieć telefonów, a w poniedziałek rano przyjechała do nas osoba z PZN i buty jechały już do Austrii - mówi Ewa Nagaba, właścicielka polskiej firmy Nagaba, która produkuje buty polskich skoczków. - Wychodzimy z innego założenia. Przygotowujemy buty wcześniej. Znamy naszych zawodników. Przygotowujemy dla nich już którąś parę z kolei, więc też jest nam łatwiej. Na półce w magazynie przygotowane są kolejne buty. I właśnie czekają na takie zaskakujące sytuacje. Wiadomo, że w okresie świateczno-noworocznym mamy przerwę i nie pracujemy. I w takich momentach, jak jest sezon skoków, chcemy mieć wszystko zabezpieczone - wskazuje. 

Kamil Stoch wygrał kwalifikacje w Bischofshofen! Komplet Polaków w konkursieKamil Stoch wygrał kwalifikacje w Bischofshofen! Komplet Polaków w konkursie

Jeszcze we wtorek Stękała nie był do końca zadowolony z nowych butów, a skoczkowie często potrzebują kilku skoków, by "wyciągnąć" ze sprzętu optymalne właściwości. - Wiemy, że buty potrzebują trochę czasu, a każdy skoczek inaczej je rozpracowuje. Skoczkowie starają się sprzęt przygotowywać przed większymi imprezami, ale w sytuacjach awaryjnych, jak ta, zdarza się, że trzeba użyć nowy. I to na pewno nie jest komfortowa sytuacja, ale wierzymy, że Andrzej sobie z tym poradzi - dodaje Ewa Nagaba. 

Pamiętna akcja ratunkowa. Dzięki temu Stoch wygrał w Raw Air

Gdy polscy skoczkowie skakali jeszcze w niemieckich butach Rass, polska kadra przeprowadziła podobną akcję ratunkową. Tyle że trudniejszą, bo buty musiały dotrzeć na północ Norwegii.

Kamil Stoch miał duże problemy w powietrzu w pierwszych dwóch konkursach Raw Air, bo jego buty już się mocno zużyły i Polak nie był w stanie dobrze kontrolować nart. Firma Raas bardzo spóźniła się dostarczeniem nowej pary. Gdy buty wreszcie dotarły do Krakowa, prawdopodobnie jedną z ciekawszych przygód życia przeżył działacz Polskiego Związku Narciarskiego, który zupełnie nieprzygotowany gnał przez całą Europę, by jak najszybciej dostarczyć buty Stochowi. Skończyło się wielkim sukcesem, bo Stoch dostał je tuż przed wyjściem z szatni, włożył je i wygrał konkurs...

Polski pojedynek w Bischofshofen! Znamy pary KO ostatniego konkursu Turnieju Czterech SkoczniPolski pojedynek w Bischofshofen! Znamy pary KO ostatniego konkursu Turnieju Czterech Skoczni

W środowym konkursie Stękała będzie skakał jako pierwszy, a w parze KO zmierzy się z mistrzem świata z grudnia zeszłego roku z Planicy, Karlem Geigerem. Polak walczy o pozostanie w najlepszej "dziesiątce" klasyfikacji generalnej 69. TCS - obecnie jest właśnie dziesiąty. Początek pierwszej serii kończącego imprezę środowego konkursu w Bischofshofen przewidziano na godzinę 16:45, a o 15:30 rozpocznie się seria próbna. Relacja na żywo w Sport.pl.