Hejt, który wylał się na Graneruda nie miał sensu. "Kompletnie niewspółmierne do przewinienia"

- Granerud bardzo ładnie zachował się już po aferze, która wybuchła w polskich i zagranicznych mediach. Przeprosił i uznał Kamila Stocha za swojego wielkiego idola, zawodnika, którego chciałby naśladować. Myślę, że sprawa jest absolutnie zakończona, a hejt, który wylał się na Graneruda wydaje mi się, że był niewspółmierny do tego, co właściwie ten skoczek powiedział - mówi Piotr Majchrzak, dziennikarz Sport.pl.
Zobacz wideo "Słowa Graneruda to akt frustracji. Przeprosił i sprawa jest zakończona"
Więcej o: