Norwegowie już wiedzą, kto wygra TCS. "Widać rozpacz w oczach. Upadek na dno"

Norweskie media są zgodne po konkursie w Innsbrucku - Granerud stracił szansę na zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni. - Innsbruck rozwiał nasze marzenia o triumfie - przyznali eksperci telewizji NRK.

Halvor Egner Granerud po pierwszej serii niedzielnego konkursu był wściekły i zajmował dopiero 29. miejsce. Skoczył tylko 116,5 metra, a duży wpływ na jego słaby rezultat miał wiatr. W drugiej serii poradził sobie zdecydowanie lepiej, dzięki czemu przesunął się na 15. miejsce. Strata Norwega do zwycięskiego Kamila Stocha była jednak ogromna - 27,2 punktu, przez co Polak został liderem Turnieju Czterech Skoczni z przewagą 20,6 punktu przed ostatnim konkursem w Bischofshofen.

Granerud wściekły. Granerud wściekły. "To strasznie irytujące, że Stoch znów wygrał". Mamy komentarz z Norwegii

Zobacz wideo Kamil Stoch wymownie skomentował zamieszanie z wykluczeniem polskich skoczków

W norweskich mediach natychmiast pojawiły się komentarze, że Granerud stracił już szansę na zwycięstwo w całym Turnieju Czterech Skoczni. - Innsbruck rozwiał nasze marzenia o triumfie w Turnieju Czterech Skoczni - przyznali eksperci telewizji NRK, dodając, że Norweg miał ogromnego pecha do warunków, przez co nie był w stanie skoczyć lepiej.

Na twarzy Alexandra Stoeckla było widać rozpacz

Z kolei w telewizji TV2, tuż po skoku Graneruda na 116,5 metra pokazano Alexandra Stoeckla, trenera norweskiej kadry. Jego twarz zdradzała wielkie emocje. - Ewidentnie widać rozpacz w jego oczach - przyznali komentatorzy norweskiej stacji. - O nie! Co się stało? Granerud po raz kolejny miał pecha do warunków - dodał współkomentujący Andreas Stjernen, były skoczek.

Halvor Egner GranerudGranerud nagrał wideo do Stocha i polskich kibiców. "Byłem naprawdę wściekły"

- Wyścig po zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni już się dla naszego faworyta skończył. Granerud trafił na fatalne warunki, w dodatku miał jedną z najgorszych prędkości na progu - podkreślił po konkursie dziennik "Dagbladet". Krok dalej poszedł "Aftenposten". - Pierwszy skok Graneruda, po pierwszej części sezonu i pięciu zwycięstwach z rzędu, był upadkiem na samo dno.

- Granerud w drugiej serii awansował z 29. na 15. miejsce, ale to nie wystarczyło, by dotrzymać kroku znakomitemu Stochowi. Polak objął prowadzenie w Turnieju Czterech Skoczni po wielkim zwycięstwie w Innsbrucku i musiałoby stać się coś wielkiego, by w środę nie został ostatecznym zwycięzcą - dodaje "Aftenposten".