Horngacher i Niemcy oszołomieni Stochem. "Zrobił to bez żadnej litości"

"Kamil Stoch był niesamowity", "Jego skoki były ucztą dla oczu" - to tylko niektóre opinie fachowców po fantastycznych skokach Kamila Stocha w austriackim Innsbrucku.

Kamil Stoch w niedzielne południe błyszczał w Innsbrucku w trzecim konkursie Turnieju Czterech Skoczni. Polak w kapitalnym stylu wygrał konkurs i objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej turnieju. Stoch pokonał drugiego Anże Laniska aż o 12 punktów, a trzeciego Dawida Kubackiego o 13,3 pkt. 

Zobacz wideo Kamil Stoch wymownie skomentował zamieszanie z wykluczeniem polskich skoczków

Granerud wściekły. Granerud wściekły. "To strasznie irytujące, że Stoch znów wygrał". Mamy komentarz z Norwegii

Stefan Horgnacher: Stoch pokazał, że jest szefem

Niemcy bardzo chwalili postawę Polaka. - Szef wrócił. Jego skoki były ucztą dla oczu. Słusznie wygrał te zawody - mówił Werner Schuster, były trener kadry niemieckich skoczków dla Eurosportu. 

Klasę Stocha docenił również Martin Schmitt. - Kamil był niesamowity, nie popełnił żadnych błędów. Wykorzystał swoją szansę - przyznał trzykrotny medalista olimpijski w skokach narciarskich

Z kolei "Neue Westfaelische" cytuje słowa Stefana Horngachera, trenera niemieckich skoczków. - Kamil po raz kolejny pokazał, że jest szefem. Znów zrobił to bez żadnej litości. Gratulacje dla niego, jest wielkim skoczkiem.

"Takie błędy mnie denerwują"

Niemiecki szkoleniowiec oraz tamtejsze media są rozczarowane po pierwszym austriackim konkursie. - To było dość gorzkie. Jestem sfrustrowany i zadaję sobie pytanie: co się tam właściwie wydarzyło. Wiem, że potrafię dobrze skakać. Takie błędy po prostu mnie denerwują i chce mi się wymiotować - przyznał Karl Geiger, który w pierwszej serii wylądował tylko na 117. metrze i praktycznie pozbawił się szans na zwycięstwo w turnieju. 

Zresztą on sam już praktycznie na to nie liczy. - W tej chwili jestem dość wkurzony i nie oczekuję niczego po klasyfikacji generalnej. Już mnie to nie obchodzi - dodał Geiger. Nie przełamie on zatem niemocy Niemców, którzy już od dziewiętnastu lat i triumfu Svena Hannawalda nie mogą wygrać Turnieju Czterech Skoczni. 

Niewiele lepiej od Geigera spisał się Marcus Eisenbichler. Zajął szóste miejsce, ale do zwycięzcy - Kamila Stocha - stracił aż blisko siedemnaście punktów. Jak słabą postawę Niemców tłumaczył trener Horngacher? 

Kamil Stoch został doceniony przez sędziów po drugim skoku w InnsbruckuZamieszanie na konferencji po konkursie. Stoch: Nie wiedziałem o tym [WIDEO]

- To może się zdarzyć, Karl jest tylko człowiekiem. Może wszyscy trochę się bali Bergisel. Musimy to przeanalizować. Nie mogę tego ocenić, opierając się na emocjach, to prawdopodobnie byłby nonsens - powiedział szkoleniowiec. 

Przed finałowymi zawodami w Bischofshofen Kamil Stoch jest liderem 69. Turnieju Czterech Skoczni, a Dawid Kubacki zajmuje drugą pozycję. Decydujący turniej odbędzie się w środę, 6 stycznia. Dzień wcześniej odbędą się treningi i kwalifikacje.

Więcej o: