Niewiarygodny Dawid Kubacki! Wybuch formy i wielka pogoń. "Mr. TCS"

Dawid Kubacki długo czekał na podium w Pucharze Świata, ale jak już je wywalczył 30 grudnia 2017 roku w Oberstdorfie, to nagle stał się "Mr. TCS". A liczba miejsc na podium w ostatnich kilkunastu konkursach tego turnieju budzi respekt. Wybuch formy Kubackiego oznacza, że Polak rusza też w pogoń za Kryształową Kulą.

amil Stoch we wspaniałym stylu wygrał konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. Polski skoczek zdeklasował konkurencję w czasie trzeciego konkursu Turnieju Czterech Skoczni. Polak pokonał drugiego Anze Laniska o 12 punktów, a trzeciego Dawida Kubackiego o 13,3 pkt! Kapitalnie wypadł także Piotr Żyła, który zajął czwarte miejsce! 

Zobacz wideo Kamil Stoch wymownie skomentował zamieszanie z wykluczeniem polskich skoczków

Fenomenalne skoki Kamila Stocha nieco przykryły równie dobre próby Dawida Kubackiego, który drugi raz z rzędu stanął na podium TCS i niepostrzeżenie został wiceliderem turnieju. A przecież jeszcze po Oberstdorfie miał stratę 26,8 pkt i zajmował 15. miejsce. Zwycięstwo z rekordowym skokiem w Ga-Pa, a także kolejne świetne skoki w Innsbrucku sprawiły, że Dawid Kubacki, w obliczu pechu i błędów dwóch dotychczasowych liderów TCS, znalazł się już na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej tej imprezy! W tym momencie traci 15,2 pkt do Kamila Stocha, który jest liderem cyklu. 

Kubacki, czyli mister TCS

Warto jednak zauważyć coś innego. Dawid Kubacki na eksplozję swojej formy czekał bardzo długo. Wróć, bardzo długo pracował, by dołączyć do czołówki światowej - bo tak zapewne podsumowałby to Kubacki. Pierwsze podium w PŚ wywalczył dopiero po 143 konkursach! Było to 30 grudnia 2017 roku na skoczni w Oberstdorfie. Wówczas trzecie miejsce na otwarcie TCS sprawiło, że w Kubackim obudziła się prawdziwa bestia, a Polak na stałe wskoczył do czołówki. Skoczek po drodze sięgnął po mistrzostwo świata w Seefeld, a także wygrał 68. Turniej Czterech Skoczni. I właśnie przy turnieju warto się zatrzymać, bo z ostatnich piętnastu konkursów TCS, Dawid Kubacki stawał na podium aż dziewięć razy! A w sumie wszystkich podiów w PŚ ma 23! To absolutnie niewiarygodne osiągnięcie, bo mówimy o przecież o turnieju, który jest nadal jednym z najbardziej prestiżowych w skokach narciarskich, mimo swoich problemów (m.in narzekania skoczków, w tym Niemców na organizację, zeszłoroczne problemy z hotelami czy zdecydowanie za niskie nagrody, na które narzekają Hannawald i Schmitt.  A każdy chce na nim świetnie wypaść.

Ba, obsesja związana z wygraniem Turnieju Czterech Skoczni to coś, co trzyma przy skokach taką legendę jak Simon Ammann. A Stefan Kraft, który od lat przegrywa szanse na zwycięstwo w Ga-Pa, co roku powtarza, że klątwa noworocznego konkursu zostanie zerwana. Tymczasem, Kubacki staje w tym turnieju na podium częściej niż ktokolwiek inny w ostatnim czasie. Jedno zwycięstwo w TCS już ma, a o drugie będzie walczył z Kamilem Stochem, który już dwukrotnie wygrywał TCS. 

Dawid Kubacki przed tym sezonem zapowiadał, że jego celem jest walka o Puchar Świata i chciałby sięgnąć po Kryształową Kulę. - Ja sobie tego życzę. I wierzę, że mnie na to stać. Ale to jest kawał ciężkiej pracy. I jeśli się chce być w marcu na szczycie, to teraz o marcu nie można myśleć. Teraz trzeba się ukierunkować na ciężką pracę. Trzeba robić swoje. Czyli trzeba dobrze trenować, startować tak, żeby był banan na gębie i żeby z tym uśmiechem wracać po kolejnych weekendach do domu - mówił Kubacki przed sezonem. 

Kamil Stoch pobił swój rekord! Absolutnie najlepszy w historiiKamil Stoch pobił swój rekord! Absolutnie najlepszy w historii

Czy Kubacki może ruszyć w pogoń za PŚ? Jest jeszcze Stoch i Żyła! 

Sprawa jednak nie będzie łatwa, bo w tym momencie aż 365 punktów przewagi nad Polakiem ma Granerud, a między nimi są jeszcze Kamil Stoch i Markus Eisenbichler. O ile wydaje się, że Niemiec ma już szczyt formy za sobą, to nie można powiedzieć tego o coraz lepiej skaczącym Kamilu Stochu (338 pkt straty). Wszyscy wiemy, że Kamil Stoch w przeszłości znakomicie radził sobie właśnie w konkursach po nowym roku. Zresztą podobnie jak Kubacki, który w swojej karierze odniósł pięć wygranych w PŚ i zawsze miało to miejscu w styczniu. Nie można też zapominać o piątym w klasyfikacji Piotrze Żyle (388 pkt straty).

Do końca sezonu zostało aż 18 indywidualnych konkursów Pucharu Świata, więc strata wcale nie wydaje się być nie do odrobienia. Zarówno dla Stocha, jak i dla Kubackiego. Być może jest to nieco mniej realne dla Żyły, który nie jest tak stabilny jak pozostali Polacy. Warto przypomnieć, że w 2007 roku Adam Małysz rozpoczął pogoń za Norwegiem Andersem Jacobsenem na 13 konkursów przed końcem i miał ponad 300 punktów straty. A jak pamiętamy, zakończył rywalizację z Pucharem Świata i ponad 100 punktami przewagi nad Norwegiem. Czy tym razem sytuacja może się powtórzyć? Może, ale jeszcze za wcześnie by wyrokować, wszak Granerud nadal jest piekielnie mocny i w każdej chwili może wygrywać kolejne konkursy. 

Ostatni konkurs Turnieju Czterech Skoczni odbędzie się 6 stycznia w Bischofschofen. Teraz przed Polakami wolny poniedziałek. We wtorek odbędą się treningi i kwalifikacje.