Kubacki i Lanisek komentują warunki w Innsbrucku. "Wszyscy o tym wiemy"

Karl Geiger i Halvor Egner Granerud po słabych skokach w Innsbrucku są w bardzo trudnej sytuacji w klasyfikacji generalnej 69. Turnieju Czterech Skoczni i tracą po kilkanaście punktów do prowadzącego Kamila Stocha. - z mojego doświadczenia wiem, że w Innsbrucku wiatr może zmienić wiele. Jeśli nie masz szczęścia do warunków, tracisz sporo punktów, skok jest krótszy, niż może być ze względu na warunki - mówił na konferencji prasowej Dawid Kubacki.

Konkurs w Innsbrucku był bardzo trudny do poprowadzenia przez sędziów. Wiatr wiejący z różną siłą pod narty i boczne podmuchy pojawiające się w wielu miejscach na skoczni sprawiały, że warunki nie były sprawiedliwe dla każdego z zawodników, a obniżona belka, którą jury musiało zmienić po dalekich skokach na początku pierwszej serii, nie ułatwiała sytuacji. 

Zobacz wideo "Stoch przegrał z własnymi oczekiwaniami, Stękała może dać nam dużo radości"

Granerud i Geiger dużo stracili na niedzielnym konkursie. Słabe skoki po błędach i trudnych warunkach

W taki sposób bardzo krótkie skoki w pierwszej rundzie oddali Halvor Egner Granerud i Karl Geiger. - Tuż przed Karlem Geigerem warunki zaczęły się pogarszać, a sam Geiger skoczył przy wietrze ok. 0,6 m/s pod narty, ale były to dużo gorsze warunki niż w przypadku najlepszych. Skoczek poleciał 117 metrów i tylko systemowi KO zawdzięcza to, że awansował do drugiej serii. Oczywiście skok też nie należał do najlepszych, widać było niestabilny lot, ale mogło to również wynikać z faktu, że złe warunki po prostu przyciągały jego narty do zeskoku. Jeszcze większego pecha miał Halvor Egner Granerud, który za wiatr miał odjęte tylko 3,3 pkt. I skończył pierwszą serię na 30. miejsce. A gdyby nie fakt, że konkursy rozgrywane są w systemie KO, to Norweg skończyłby pierwszą serię na 35. miejscu - pisał w swoim tekście dziennikarz Sport.pl, Piotr Majchrzak

Potworny pech faworytów Turnieju Czterech Skoczni. Jury patrzyło i nic nie robiłoPotworny pech faworytów Turnieju Czterech Skoczni. Jury patrzyło i nic nie robiło

Lanisek: Wszyscy wiemy, co może zdarzyć się w Innsbrucku

Jak kwestię warunków na skoczni widzieli najlepsi zawodnicy zawodów na Bergisel? - Były całkiem w porządku. Ale wszyscy wiemy, co może się zdarzyć w trakcie zawodów w Innsbrucku, może u innych było gorzej. Ze swoich skoków byłem bardzo zadowolony - skomentował drugi w konkursie Anże Lanisek.

Kamil Stoch został doceniony przez sędziów po drugim skoku w InnsbruckuZamieszanie na konferencji po konkursie. Stoch: Nie wiedziałem o tym [WIDEO]

- W sprawie Karla i Halvora nie wiem, czy ich wyniki to wina błędów, które mogli popełnić, czy podmuchów wiatru w trakcie lotu. Tego nie wiem, ale z mojego doświadczenia wiem, że w Innsbrucku wiatr może zmienić wiele. Jeśli nie masz szczęścia do warunków, tracisz sporo punktów, skok jest krótszy, niż może być ze względu na warunki i nie jesteś zadowolony - wskazywał na konferencji prasowej po konkursie Dawid Kubacki. - Co mogę powiedzieć? Po konkursie w Innsbrucku mamy z Kamilem trochę przewagi, my musimy w zasadzie tylko pozostać skupieni na naszych zadaniach i kolejnych zawodach, a nie patrzeć na to, ile dokładnie tracą kolejni zawodnicy - dodał Polak. 

Kamil StochKamil Stoch poprawił dziennikarza. "Jak po dwudziestu? Przecież ja tu niedawno wygrałem" [WIDEO]

Odnosił się do klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni, gdzie przed finałowymi zawodami w Bischofshofen Stoch jest liderem, a Kubacki zajmuje drugą pozycję. Na 5 stycznia zaplanowano tam treningi i kwalifikacje, a na dzień później ostatni konkurs Turnieju. 

Więcej o: