Małysz: Niemcy badali testy Murańki po dwa razy. Sami nie mogli w to uwierzyć

- Niemcy nie byli w stanie wytłumaczyć tego, jak Klimek ma negatywny wynik, gdy wcześniej oznaczono go jako "słabo pozytywny". Badali po dwa razy testy Klimka Murańki: i ten pozytywny i negatywny. Sami nie mogli w to uwierzyć - mówił dla TVN24 Adam Małysz.

- Nie wiadomo jeszcze nic o wynikach testów na koronawirusa z poniedziałku. Około dziewiątej-dziesiątej ma być decyzja odnośnie startu zawodników we wtorek - mówił Małysz w rozmowie dla TVN24. Przypomnijmy, że w przypadku negatywnych wyników Polacy mieli zostać dopuszczeni do zawodów w Oberstdorfie, a wyniki poniedziałkowych kwalifikacji zostać anulowane. W konkursie wezmą wówczas udział wszyscy zgłoszeni zawodnicy. Negatywne wyniki i potwierdzenie udziału pojawiły się niedługo po godzinie 9.

Zobacz wideo Kamil Stoch wymownie skomentował zamieszanie z wykluczeniem polskich skoczków

Niemcy nie mogli uwierzyć w wynik Klemensa Murańki. "Badali dwukrotnie negatywny i pozytywny wynik"

Inne reprezentacje na sytuację Polaków miały reagować różnie. - W większości chciały dać nam szansę. Wiedzą, że chodziło tylko o jednego zawodnika, który był odizolowany, a do tego te ostatnie testy wszyscy mieli negatywne - wskazał Małysz. - Teraz liczymy, że test będzie negatywny, że coś z tym poprzednim było nie tak - dodał.  

Sandro PertileDyrektor PŚ nie zapanował nad chaosem. Na pytania Małysza wzruszał ramionami

Test Murańki na początku był oznaczony jako "słabo pozytywny". Jak mówił Małysz, Niemcy tłumaczyli to tym, że Polak może być w pierwszej fazie zakażenia. Ale potem przyszedł negatywny wynik ponowionego testu. - Wtedy zapytaliśmy sanepidu: ale to on w takim razie faktycznie był w pierwszej, a może ostatniej fazie zakażenia? Niemcy nie byli w stanie tego wytłumaczyć, badali po dwa razy testy Klimka: i ten pozytywny i negatywny. Sami nie mogli w to uwierzyć - opisał były skoczek, a obecnie dyrektor skoków narciarskich i kombinacji norweskiej. 

Norwegowie i Polacy podczas MŚ w lotach w PlanicyRywal Polaków komentuje decyzję organizatorów TCS. "To najlepsze rozwiązanie"

Niespodziewany bohater rozmowy Małysza w TVN24. "Wabi się Lila"

Rozmowę Adama Małysza z telewizją chwilowo przerwał jego pies, który najwyraźniej chciał się bawić z właścicielem i podsuwał mu piszczącą zabawkę. Najpierw Małysz próbował go odsunąć i odrzucić zabawkę, ale chwilę później dał za wygraną i pozwolił mu pokazać się w kamerze. - Wabi się Lila - przyznał. 

Ze względu na potwierdzone negatywne testy Polaków o godzinie 14:30 tylko siedmiu polskich skoczków weźmie udział w specjalnym treningu, o 15 odbędzie się seria próbna z udziałem wszystkich zawodników, a następnie o 16:30 konkurs bez systemu KO (anulowanie wyników poniedziałkowych kwalifikacji, brak skakania w parach - przyp.red.). Zawody w Oberstdorfie są pierwszymi w 69. Turnieju Czterech Skoczni - potem rywalizacja przeniesie się do Garmisch-Partenkirchen (31 grudnia - 1 stycznia), Innsbrucka (2-3 stycznia) i Bischofshofen (5-6 stycznia). Zwycięzcą imprezy w zeszłym sezonie był Dawid Kubacki.

Mateusz Morawiecki zaanagażował się w sprawę zapewnienia Polakom startu w Turnieju Czterech SkoczniMorawiecki zaangażował się w sprawę skoczków. "Bolą mnie doniesienia z Oberstdorfu"