Polska jest skazana na medal w Planicy. Wyniki nie zostawiają wątpliwości

Piotr Żyła siódmy, Kamil Stoch ósmy, Andrzej Stękała dziesiąty i Dawid Kubacki piętnasty - nieźle, ale nie o to chodziło. W indywidualnym konkursie MŚ w lotach w Planicy rządzili Niemcy Karl Geiger i Markus Eisenbichler oraz Norweg Halvor Egner Granerud, który ich rozdzielił. Czy w niedzielnej drużynówce włączymy się w podział łupów? Czwartek, piątek i sobota na Letalnicy pokazują, że na medal jesteśmy skazani.

Stoch ma problemy z pozycją dojazdową. Kubacki z plecami. Żyła ma dylemat: stawiać na prędkość w locie czy bardziej pilnować odpowiedniej wysokości. Tylko Stękała lata z Polaków naprawdę na miarę oczekiwań.

Andrzej StękałaNajwiększy wygrany polskiej kadry w Planicy! Wielki smutek, a po chwili eksplozja radości

A nawet ponad nie, bo to przecież debiutant w MŚ w lotach. A skończył je na 10. miejscu. No, jeszcze nie skończył. Do zrobienia jemu i kolegom zostało to, co od początku tych mistrzostw zapowiada się dla nas najlepiej.

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

8 na 9 serii z Polską w Top 3

W czwartek dwa treningi i kwalifikacje. W piątek seria próbna i dwie konkursowe. W sobotę identycznie - próbna i dwie w zawodach. W sumie w Planicy rozegrano dziewięć serii lotów. I po spojrzeniu na każdą w ujęciu nie indywidualnym, a drużynowym, wiemy, że w tylko jednej Polski nie było w najlepszej trójce. To się stało w pierwszym treningu, czyli właściwie na rozgrzewce. Wtedy jeszcze nie rozkręcił się Andrzej Stękała. A Austriacy mieli w składzie Stefana Krafta, bo jeszcze nie doznał kontuzji pleców. Wówczas wyniki wyglądały tak:

  1. Norwegia 589,6 pkt
  2. Niemcy 569,1
  3. Austria 560,7
  4. Polska 542,4
  5. Słowenia 527,1

Gwiazda skoków podjęła decyzję! Nie wystartuje w konkursie drużynowym w PlanicyGwiazda skoków podjęła decyzję! Nie wystartuje w konkursie drużynowym w Planicy

Później Polacy już zawsze byli w Top 3. Zawsze na drugim albo trzecim miejscu. Spójrzmy na najbardziej miarodajne wyniki. Czyli na konkursowe serie z piątku i soboty.

Piątek:

  1. Niemcy 1642 pkt
  2. Polska 1598,8
  3. Norwegia 1566,9

Sobota:

  1. Niemcy 1650,6
  2. Norwegia 1640,6
  3. Polska 1585,1

Niemcy odlecieli za daleko?

Na co będzie stać zespół Michala Doleżala w niedzielę? Czy Niemcy są poza zasięgiem? Ludzie Stefana Horngachera są na szczycie w prawie każdej serii. Świetnie latają Geiger i Eisenbichler, solidnie 11. indywidualnie Pius Paschke i 14. Constantin Schmid.

Geiger mistrzem o 40 cm! Stękała oszalał z radości, trzech Polaków w Geiger mistrzem o 40 cm! Stękała oszalał z radości, trzech Polaków w "10"

U Norwegów drugi Granerud, piąty Robert Johansson, 13. Daniel Andre Tande i 22. Johann Andre Forfang nie wyglądają już na aż tak mocną paczkę jak ta niemiecka. W sobotę nam wyjątkowo nie wyszła druga seria (słabsze skoki Kubackiego i Stękały), po pierwszej byliśmy blisko i Norwegów, i Niemców. Wyniki wyglądały tak:

  1. Niemcy 829,5 pkt
  2. Norwegia 817
  3. Polska 813,1

Za tymi trzema drużynami jest przepaść i dopiero reszta. Bez pogodowego kataklizmu oznaczającego loteryjny konkurs te zespoły staną na podium, bo są najlepsze. A w jakiej kolejności?

Doleżal zaskoczył ustawieniem

Trener Doleżal kombinuje. Zaskakująco ustalił kolejność w naszej ekipie. Zacznie Żyła, po nim wystartują Stękała i Stoch, a kończył będzie Kubacki. Indywidualnie był z Polaków najsłabszy, ale on wiele razy pokazywał, że w drużynówkach spręża się wyjątkowo, że nie tyle nie zawodzi, co przewyższa oczekiwania. Z kolei Stochowi bycie tym ostatnim już kilka razy nie służyło. Manerw trenera jest ciekawy.

- Trzech zawodników w dziesiątce to dobrze, ale tu się walczy o medale, a nas w tej walce zabrakło - mówił Czech w sobotę przed kamerą TVP Sport. W niedzielę będzie walka.

Konkurs drużynowy o godz. 16. Relacja na żywo na Sport.pl