"Gdybym coś widział, to bym ją przyciął, ale na szczęście nie widziałem" - Żyła w swoim stylu

Piotr Żyła po dwóch seriach zajmuje 7. miejsce w konkursie o tytuł mistrza świata w lotach. Jak sam przyznał w rozmowie z TVP Sport, w II serii nic nie widział. - Założyłem gogle i okazało się, że nic nie widzę, bo są zaparowane. Myślę: ciul tam, jadę - powiedział Żyła.

Piotr Żyła jest najlepszym z Polaków na półmetku rywalizacji o tytuł mistrza świata w lotach narciarskich w słoweńskiej Planicy. Po dwóch skokach zajmuje 7. miejsce, ze stratą 22,7 punktu do liderującego Karla Geigera. Polski skoczek opowiedział przed kamerami TVP Sport o istotnym problemie, który go spotkał w II serii.

Połowa konkursu mistrzostw świata w lotach za nami. Polacy w rolach drugoplanowychPołowa konkursu mistrzostw świata w lotach za nami. Polacy w rolach drugoplanowych

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

Piotr Żyła: Nic nie widziałem. Myślałem, że przytnę bulę

- Pierwszy skok był fajny, ale zabrakło prędkości. W drugim skoku chciałem postawić na prędkość i poszedłem szybko, ale za nisko. Gdy usiadłem na belce, założyłem gogle i okazało się, że nic nie widzę, bo są zaparowane. Przetarłem je szybko i sobie myślę: ciul tam, jadę. Patrzę, a tam dalej nic nie widać. Pojechałem, bo co będę się czaił, trzeba swoje zrobić. Ale zabrakło w tym drugim skoku wysokości. Myślałem, że przytnę bulę. Może gdybym coś widział, to bym ją przyciął, ale na szczęście nie widziałem - ocenił swoje próby Piotr Żyła w rozmowie z TVP Sport.

W serii próbnej się fajnie leciało, tak niziutko, ale potem wyciągało. A w drugiej serii też było tak niziutko, ale brakowało. Pierwszy skok mi nie wyszedł, drugi był już w porządku. Jeśli połączę pierwszy skok z drugim, to może jeszcze być fajnie - dodał Żyła.

W sobotę dalsza część rywalizacji w mistrzostwach świata. O 15:00 rozpocznie się seria próbna, a godzinę później zacznie się III seria konkursu. Relacja na Sport.pl.