"Bez pomocy dalej leżałbym w fotelu albo na podłodze". Kubacki miał duży problem przed konkursem

Dawid Kubacki, który po dwóch seriach konkursu o tytuł mistrza świata w lotach narciarskich zajmuje 12. miejsce zmaga się z potężnym bólem pleców. O szczegółach urazu opowiedział przed kamerami TVP Sport.

Dawid Kubacki na półmetku rywalizacji o tytuł mistrza świata w lotach narciarskich w Planicy zajmuje 12. miejsce. Jego skoki na 219 i 215,5 metra nie pozwalają mu już włączyć się do walki o zwycięstwo - do liderującego Karla Geigera traci 36,4 punktu, co w przeliczeniu na odległość daje ponad 30 metrów różnicy.

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

Kubacki: Ból już nie przeszkadzał

Dawid Kubacki od czwartku zmaga się z silnym bólem pleców. Jak sam jednak przyznał, w piątek sytuacja wyglądała znacznie lepiej niż podczas czwartkowych kwalifikacji. - Dzisiaj już nie było tak trudno się pozginać na skoczni. Z rana trzeba było jeszcze trochę nad tym popracować, bo ból powrócił, ale dziś na skoczni było dużo lepiej niż wczoraj. Bez pomocy fizjoterapeutów dalej leżałbym w fotelu albo na podłodze - powiedział przed kamerami TVP Sport.

Kubacki opowiedział także, jak długo musiał być przygotowywany przez fizjoterapeutów do piątkowego startu. - Wczoraj leżałem od kontuzji do wyjazdu na rozgrzewkę, później wieczorem kolejne ponad 1,5 godziny. Dziś rano znowu, od 10 do 13:30 z krótką przerwą. Tak to wyglądało. Ale czucie na skoczni było dziś dużo lepsze, ból już nie przeszkadzał. Chciałem dawać z siebie 100 procent. Trochę chyba nie trafiałem jedynie z warunkami. Mimo że skoki wyglądały całkiem fajnie, to brakowało tego noszenia, ale ogólnie dzień można zaliczyć do udanych.

W sobotę dalsza część rywalizacji w mistrzostwach świata. O 15:00 rozpocznie się seria próbna, a godzinę później zacznie się III seria konkursu. Relacja na Sport.pl.