Sędzia o notach skoczków w Planicy: "Tego się nie da obronić. Skandal" Czas wprowadzić powtórki?

- Niepojęte, jak można się tak wygłupić. Tego się nie da obronić, to skandal - mówi Kazimierz Długopolski. Były sędzia międzynarodowy komentuje dla Sport.pl pracę sędziów podczas mistrzostw świata w lotach narciarskich w Planicy. Czy wystawiający noty powinni oglądać powtórki skoków?

Konkurs indywidualny MŚ w lotach składa się z czterech serii rozłożonych na piątek i sobotę. Wielkie, negatywne emocje sędziowie wzbudzili w pierwszej serii. Po niej prowadził Karl Geiger, a drugie miejsce zajmował Michael Hayboeck. Ogromne kontrowersje wywołały noty, jakie sędziowie wystawili właśnie tej dwójce.

Hayboeck i Geiger polecieli bardzo daleko, poza rozmiar skoczni. Jednak było wyraźnie widać, że Geiger lądował na 241. metrze o wiele pewniej i ładniej niż Hayboeck o 4,5 metra dalej.

Michael Hayboeck pobił w czwartek w Planicy swój rekord życiowyCzarny koń do medalu na MŚ w lotach. Jako jedyny lata w Planicy tak daleko!

"To nie spłynie jak woda po kaczce"

- Geiger nie jest stylistą, ale dać mu notę 17, a nawet 16,5? Ja bym dał 18,5. Premiuje się długie skoki, sędzia wie, że tam trudno ładnie wylądować, a Geiger próbował telemarku i przyzwoicie go zrobił - mówi Długopolski.

Doświadczony sędzia i trener jeszcze bardziej denerwuje się, mówiąc o ocenach dla Hayboecka. - Niepojęte jak można się tak wygłupić. Trzy noty 19? Dwie weszły do oceny [z pięciu not od sędziów liczą się trzy - odrzucane są najniższa i najwyższa]. To jest skandal. Na pewno to będzie wiele razy pokazywane na sędziowskich seminariach i będzie bardzo przykro tym sędziom, którzy to zrobili - mówi były arbiter, który punktował skoczków na mistrzostwach świata, Turniejach Czterech Skoczni i w zwykłych pucharowych konkursach, w tym w zawodach w lotach narciarskich.

Stefan Kraft wydał oświadczenie po kolejnym ciosie. Stefan Kraft wydał oświadczenie po kolejnym ciosie. "To potwierdza, co powiedziałem"

Długopolski podkreśla, że w Planicy rzeczywiście jest duża odległość od wieży sędziowskiej do strefy lądowania. Ale nie tłumaczy sędziów. - Przecież przyzwoicie było z pogodą. Nie było wielkiej mgły, widoczność była niezła. Nie można takich błędów popełniać. Tego się nie da obronić i na pewno będzie na to duży odzew, będą konsekwencje, to nie spłynie jak woda po kaczce - mówi.

Powtórki? "Mieliśmy kiedyś monitory"

Co można zrobić, żeby takie błędy sędziów wyeliminować? - Nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że dobrym pomysłem byłoby danie sędziom możliwości oglądania powtórek skoków. Mieliśmy kiedyś monitory w kabinach i to nie wypaliło. Bardzo na nas naciskano, żebyśmy szybko wystawiali noty. Nie było czasu obejrzeć powtórek - tłumaczy.

Może dobrym pomysłem byłoby jednak nie dać sędziom monitory jeszcze raz, tylko już nie naciskać, by wystawiali noty jak najszybciej? - Nie mam przekonania, że to dobre rozwiązanie. Trzeba jakiegoś szukać, ale też pamiętajmy, że w skokach oceny sędziowskie nie są wielkim problemem, a tylko czasami bywają. Generalnie system się sprawdza. Odpada przecież aż 40 proc. not, liczone są tylko te środkowe, najbardziej wyważone. Nie trzeba rewolucji - próbuje przekonywać Długopolski.

Połowa konkursu mistrzostw świata w lotach za nami. Polacy w rolach drugoplanowychPołowa konkursu mistrzostw świata w lotach za nami. Polacy w rolach drugoplanowych

Po połowie konkursu prowadzi Geiger. Tak wygląda czołówka:

Na 12. miejscu jest Dawid Kubacki. On traci do lidera. 36,4 pkt. Dokończenie rywalizacji w sobotę od godz. 16. Relacja na żywo na Sport.pl