Alarm u polskich skoczków przed MŚwL. Rywale nam uciekli. Spojrzenie na te dane wywołuje wielki niepokój

Polscy skoczkowie w czwartek borykali się w Planicy z istotnym problemem na najeździe. W treningach prędkości osiągane przez nich znacznie odbiegały od rywali, nawet u Dawida Kubackiego, który jest jednym z najszybszych zawodników w Pucharze Świata. Na szczęście są i dobre wieści - kłopot w jakimś stopniu został rozwiązany jeszcze przed kwalifikacjami, co daje nadzieję, że nie powtórzy już się w walce o medale. Ale to nie jest jeszcze szczyt naszych możliwości.

Czwartkowe treningi mogły nieco zaniepokoić polskich kibiców. Choć Kamil Stoch w obydwu był w czołowej szóstce, a Piotr Żyła w drugim znalazł się na 4. miejscu, to spojrzenie na prędkości najazdowe Polaków mogło budzić duży niepokój, bo te znacznie odstawały od czołówki. Stoch do najszybszych na progu tracił kolejno 1 km/h w pierwszej próbie oraz aż 1,6 km/h w drugiej! Ale nie tylko on miał tak poważne problemy wśród zawodników Michala Doleżala. A przecież mówi się, że 1 km/h na godzinę mniej na rozbiegu może zabrać nawet 10 metrów w powietrzu, a tu mówimy o rywalizacji na skoczni mamuciej!

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

Dawid Kubacki, który zazwyczaj należy do jednego z najszybszych zawodników, w pierwszym treningu faktycznie należał do czołówki - stracił jedynie 0,3 km/h do najszybszego Geigera i 0,2 km/h do Eisenbichlera. Przy drugim skoku ta strata była jednak znacznie większa - bo było to już 0,6 km/h do najszybszego Hayboecka, który popisał się także kapitalnym lotem na 241. metr. 

Jeszcze większą różnicę można było zaobserwować choćby u Andrzeja Stękały, który w Kuusamo na progu osiągał prędkości porównywalne do Eisenbichlera, a ten w Finlandii zwyciężył i zajął 2. miejsce. W I treningu w Planicy polski skoczek miał identyczną prędkość co Kamil Stoch, a w drugim treningu jego strata do najszybszych wyniosła blisko 1 km/h (dokładnie 0,9 km/h).

Niespodziewane problemy Dawida Kubackiego w Planicy. Niespodziewane problemy Dawida Kubackiego w Planicy. "Do końca walczyłem o start"

Niezwykle ważna kwestia na weekend 

Ten problem sprawia ogromne kłopoty Kamilowi Stochowi. I choć jego próby w czwartek były bardzo dobre - kolejno 229,5m, 232,5m i 226 metrów w kwalifikacjach - można było zaobserwować, że brakuje mu prędkości w locie. Sam to potwierdził także w rozmowach z dziennikarzami po zakończeniu czwartkowych skoków. - Każdy zawodnik, który raz doświadczył latania, chce znów latać. Ale jak ktoś ma kłopoty, to trudniej jest mu latać, bo musi mierzyć się problemami. Ale ja mogę się akurat cieszyć lotami w Planicy. Jest stabilnie i dobrze. Jeszcze brakuje takiej dobrej energii, z której potem wynika też prędkość w locie, więc jest nad czym pracować - powiedział Stoch przed kamerami Eurosportu.

Jeszcze przed weekendem w Planicy Piotr Majchrzak opisał dokładnie w swoim tekście, jak ważne będzie utrzymywanie wysokiej prędkości w locie, co było ogromną przewagą Stocha w jego najlepszych latach, gdy dominował nad rywalami. Jeśli zdoła rozwiązać ten problem w nadchodzących zawodach, będzie miał okazję włączyć się do walki o jedyne trofeum, którego nie zdobył w karierze - tytułu mistrza świata w lotach narciarskich. 

Kubacki lepiej w kwalifikacjach, Stoch i Żyła dalej do poprawy

W kwalifikacjach swoją prędkość poprawił przede wszystkim Kubacki, który do najszybszych zawodników, startujących z tej samej belki co on, stracił jedynie 0,2 km/h, co jest dla niego standardem. Lepszy był także Stękała, który swoją stratę zmniejszył do 0,5 km/h. Straty zmniejszyli, choć nie aż tak wyraźnie jak wspomniana dwójka, Stoch i Żyła, który stracili w kwalifikacjach kolejno 1,1 km/h i 0,9 km/h.

Wyniki kwalifikacji w PlanicyWyniki kwalifikacji w Planicy screen fis-ski.com

Trudno jednak jednoznacznie określić, czy była to kwestia jedynie smarów, które można było bez trudu zmienić przed skokami w kwalifikacjach, czy był to problem znacznie poważniejszy, np. w pozycji dojazdowej do progu. Wiemy, że Stoch często miewał już z tym poważne problemy, które potrafiły znacznie odbić się na jego skokach.