Mają rekordzistę świata i najlepszego lotnika w historii, ale przed MŚ mówią: "Medal? Tylko cudem"

Austriacy wygrali z koronawirusem i na MŚ w Planicy wystawią czterech ozdrowieńców, w tym rekordzistę świata Stefana Krafta oraz Gregora Schlierenzauera, który wygrał najwięcej w historii konkursów w lotach. - Ale jakikolwiek medal możemy zdobyć tylko jeśli wydarzy się bożonarodzeniowy cud - mówi nam były mistrz, Andreas Goldberger. W czwartek o 13.30 treningi, o 16 kwalifikacje. Relacje na żywo na Sport.pl

Trzy tygodnie temu w Wiśle Austriacy byli najlepsi w pierwszym konkursie sezonu, w drużynówce. Trener Andreas Widhoelzl postawił wtedy na czwórkę: Michael Hayboeck, Philipp Aschenwald, Daniel Huber i Stefan Kraft.

W czwartek w Planicy zobaczymy trójkę z tego zwycięskiego składu: Hayboecka, Aschwenwalda i Krafta. A ponadto Schlierenzauera, Clemensa Leitnera i Timona-Pascala Kahofera (sześciu zawodników może startować w treningach, a tylko czterech w kwalifikacjach). Nie jest to zespół najmocniejszy, ale jak na ostatnie problemy, to i tak niezła ekipa.

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

"Kraft nie trenował wcale, jeszcze czuje się zmęczony"

Kraft, Hayboeck, Aschenwald i Schlierenzauer to covidowi ozdrowieńcy. Nie wiadomo w jakiej będą formie na starcie, a co dopiero jak zniosą cztery dni lotów - czyli ekstremalnej odmiany skoków - bez odpoczynku.

- Wierzę, że nasi skoczkowie powalczą. Ale jakikolwiek medal, indywidualnie czy w drużynie, możemy zdobyć w Planicy tylko jeśli wydarzy się bożonarodzeniowy cud - mówi nam Andreas Goldberger.

Ekspert telewizji ORF, a w przeszłości mistrz i wicemistrz świata w lotach oraz rekordzista świata w długości lotu, nie ma wątpliwości, że covid odbił się na Austriakach. - Niestety, nie przeszli tego bozobjawowo. Szczególnie mocne symptomy mieli Schlierenzauer i Kraft. Gregor zdążył przed wyjazdem potrenować w Seefeld. Ale Stefan nie trenował wcale, on jeszcze czuje się zmęczony - mówi nam Goldberger.

Widhoelzl: "Oczekiwania są mniejsze". I to pomoże?

"Kraft przeszedł to najgorzej. Zdobywca Pucharu Świata za poprzedni sezon przez kilka dni miał gorączkę i narzekał na bóle całego ciała" - pisze austriacki "Kurier". - Miałem też wysypkę na brzuchu - dodaje na łamach dziennika Kraft. "Przez długi czas nie było wiadomo czy Kraft wystartuje w Planicy. Dopiero w środę, dzień przed kwalifikacjami, trener Widhoezl powiedział nam, że tak. Jeszcze w środę Stefan przeszedł ostatni test wydolnościowy" - pisze "Kurier".

Widhoelzl podkreśla, że w tych okolicznościach "Oczekiwania są mniejsze niż zwykle". Ale też dodaje: "Bez presji możemy odlecieć".

Naprawdę mogą? "To żaden problem, że Kraft nie skakał przez prawie trzy tygodnie. Latem też zawsze ma dłuższe przerwy. No i on świetnie wie, o co chodzi w lotach" - mówi Widhoelzl.

To prawda, do Krafta należy przecież najdłuższy ustany skok w historii - 253,5 metra z Vikersundu, z 2017 roku.

 

"Nasza pozostała piątka przed wyjazdem do Planicy trenowała na skoczni" - pociesza się "Kurier". Ale - poza pytaniem o moc, jaką ta piątka prezentowała - jest jeszcze jedna ważna kwestia. Mianowicie, że nie ma w niej Daniela Hubera.

Pointner: "Huber tylko widzem? Najgorszy moment"

"Według mnie Daniel Huber jest w tej chwili jednym z trzech najlepszych skoczków na świecie. Wielka szkoda, że ktoś taki będzie tylko widzem mistrzostw świata w Planicy. Covid uderzył w nas w najgorszym momencie" - pisze Alexander Pointner na łamach "Kleine Zeitung". Były trener Austriaków twierdzi, że Huber byłby w Planicy takim faworytem jak Norweg Halvor Egner Granerud i Niemiec Markus Eisenbichler. Ci dwaj prowadzą w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Huber jest siódmy, ale za nim nie pięć startów, a zaledwie dwa. W Wiśle był trzeci, do Kuusamo nie pojechał, ponieważ trafił na kwarantannę wobec zakażeń w austriackiej ekipie z Wisły, a w Niżnym Tagile zajął drugie miejsce w sobotę, po czym w niedzielę okazało się, że ma covid.

Brak Hubera to ogromna strata dla Austriaków. Pointner ma rację, doceniając jego formę. To on jest dziś liderem kadry Widhoelzla. Oczywiście Kraft jest rekordzistą świata w długości lotu, w 2016 roku wywalczył brąz MŚ w Tauplitz, a w Pucharze Świata w lotach wygrał pięć konkursów i 13 kończył na podium, co czyni go statystycznie siódmym najlepszym lotnikiem w historii. Oczywiście Schlierenzauer to król zestawienia zwycięzców pucharowych konkursów w lotach. Ma aż 14 triumfów (drugi na liście Peter Prevc ma ich tylko siedem). Do tego indywidualnie był już mistrzem i wicemistrzem świata. Ale to wszystko przeszłość.

W bieżącym sezonie Kraft to zagadka. W Wiśle błysnął na treningu, pomógł kolegom wygrać drużynówkę, ale w konkursie indywidualnym był 32. A później nie skakał. Na odlot Schlierenzauera stawiać jeszcze trudniej. On do drużyny w Wiśle się nie załapał, indywidualnie zajął 44. miejsce i później też już go nie oglądaliśmy. A jego sukcesów nie widzimy już od dawna. W przeciwieństwie do Krafta, ostatnie sezony miał nieudane. Na zwycięstwo, a nawet na podium Pucharu Świata czeka już sześć lat.

Czy Schlierenzauer zmieściłby się w kadrze?

Kto wie czy Schlierenzauer załapałby się w ogóle do austriackiej kadry na Planicę, gdyby zdrowi byli inni. Poza Huberem trener Widhoelzl mógłby chcieć powołać choćby Jana Hoerla. On w ubiegłym sezonie wywalczył swoje pierwsze pucharowe podium, a w tym jeszcze nie miał okazji wystartować, bo albo pauzował przez covid, albo był dyskwalifikowany. Wirus wyłączył też Thomasa Lacknera, czyli sensację z Niżnego Tagiłu. Mistrz świata juniorów z 2011 roku skorzystał z choroby kolegów i w swoim dopiero drugim starcie w Pucharze Świata w karierze wywalczył pierwsze punkty. Od razu aż 50, za świetne, czwarte miejsce. To było w sobotę. A już w niedzielę nie mógł wystartować.

Huber, Lackner i jeszcze Markus Schiffner (28. i 11. w Ruce oraz 10. w Niżnym Tagile) to w tej chwili trzej najwyżej sklasyfikowani Austriacy w Pucharze Świata. W Planicy nie zobaczymy żadnego z nich. Przy tak dużych perturbacjach nawet kadrze z wielkim potencjałem rzeczywiście potrzebny będzie cud, żeby w Planicy coś wywalczyła.

Więcej o:
Copyright © Agora SA