Chaos w austriackiej kadrze przed MŚ w lotach! "Nie jestem lekkomyślny"

Największe gwiazdy austriackich skoków narciarskich uzyskały negatywne wyniki testów na koronawirusa, ale Kraft, Hayboeck, Aschenwald i Schlierenzauer nie są jeszcze pewni wyjazdu do Planicy. Dwaj pierwsi dopiero w środę przejdą testy wydolnościowe, które pokażą, czy mogą już wrócić do skoków po objawowym zakażeniu. Wokół reprezentacji trwa jednak mały chaos po zwolnieniu jednego z asystentów. Skoczkowie i trenerzy wystosowali nawet petycję w tej sprawie.

Austria najbardziej ucierpiała dotąd w czasie koronawirusowych testów, które przechodzą właściwie wszystkie drużyny od początku tego sezonu. Właściwie od  momentu wyjazdu z Wisły skoczkowie przechodzą testy średnio co trzy dni, a Austriacy najpierw stracili możliwość wysłania do Kuusamo pierwszej reprezentacji, a w Niżnym Tagile okazało się, że zarażeni są kolejni skoczkowie. 

Austriacy wysłali petycje ws. zwolnionego trenera

Tuż przed weekendem w Niżnym Tagile gruchnęła informacja o zwolnieniu asystenta Andreasa Widholezla - Roberta Treitingera. Okazuje się, że po powrocie z Wisły asystent przeszedł test PCR na obecność koronawirusa, a ten był negatywny. Asystent pojechał więc do siedziby związku w celu załatwienia spraw księgowych i poruszał się tam bez maseczki. Niestety, dzień później okazało się, że Gregor Schlierenzauer ma objawy koronawirusa i jego test dał pozytywny wynik. Treitinger wykonał więc kolejny prywatny test, który też dał pozytywny wynik. Po tej sekwencji zdarzeń na trenera spadła lawina krytyki, a jego przełożeni zwolnili go z funkcji asystenta trenera pierwszej kadry. - Można założyć, że nie byłem dostatecznie wrażliwy na sytuację, ale nie jestem osobą lekkomyślną - powiedział Tyrolczyk pytany o krytykę mediów. 

Trenerzy i zawodnicy kadry chcą jednak przywrócenia szkoleniowca do obowiązków. - Robert Treitinger jest integralną częścią naszej drużyny, która odnosi  sukcesy. Jest ceniony przez wszystkich i pracuje z nami od dwóch lat. W tym czasie udało nam się zająć drugie miejsce w Pucharze Narodów w zeszłym roku, a Stefan Kraft wygrał klasyfikację generalną Pucharu Świata. Świetnie też zaczęliśmy ten sezon.(...) Chcemy i damy z siebie wszystko, aby znów być w szczytowej formie w najważniejszych momentach tego sezonu, ale do tego potrzebujemy całego zespołu. Potrzebujemy sprawnego zespołu. Potrzebujemy zgranego zespołu - wyliczają. 

Zobacz wideo

Gwiazdy Austrii już zdrowe. Co z wyjazdem do Planicy?

Austriacy potwierdzili, że Stefan Kraft, Michael Hayboeck, Gregor Schlierenzauer i Philipp Aschenwald mogliby się znaleźć w kadrze na mistrzostwa świata w lotach w Planicy. Wszyscy ci skoczkowie, a także trener Andreas Widhoelzl uzyskali już negatywne wyniki na obecność koronawirusa. Trenerzy nie podjęli jednak ostatecznej decyzji o kadrze do Planicy, a ta zostanie podjęta dopiero po środowych testach siłowych i wydolnościowych. Kraft i Hayboeck objawowo przeszli Covid-19 i nie wiadomo, jak bardzo ucierpiał ich organizm w czasie tej choroby.

Negatywne testy to dobra informacja dla Austriaków, którzy mogliby wystawić na mistrzostwach dość mocną reprezentację. Wiadomo jednak zauważyć, że w Słowenii na pewno zabraknie Daniela Hubera, który w tym sezonie wystąpił w zaledwie dwóch konkursach Pucharu Świata i dwa razy stawał na podium. Niestety, w Niżnym Tagile uzyskał pozytywny wynik na obecność koronawirusa, podobnie jak trzech innych skoczków z tego kraju. Austriaccy skoczkowie, którzy uzyskali pozytywne wyniki w Rosji zostali już ściągnięci do kraju, przy pomocy prywatnego samolotu zorganizowanego przy pomocy związku narciarskiego.