Zniszczoł kolejnym Polakiem, który wyskoczy z cienia? Po latach wrócili już Murańka i Stękała

- Pierwsza dziesiątka jest jak najbardziej w zasięgu Olka - mówi Jakub Kot. Aleksander Zniszczoł był ósmy w kwalifikacjach PŚ w skokach w Niżnym Tagile. A wcześniej miał 10. i 14. wynik treningów. Czy będziemy mieli kolejnego po Klemensie Murańce i Andrzeju Stękale Polaka, który po latach wróci do czołówki? Czy Zniszczoł da emocje kibicom pod nieobecność Kamila Stocha, Dawida Kubackiego i Piotra Żyły?

Zwycięstwo Markusa Eisenbichlera i ósme miejsce Zniszczoła w kwalifikacjach nasi najlepsi skoczkowie oglądali na zgrupowaniu w Zakopanem.

 

Liderów zatrzymał halny

Stoch, Kubacki, Żyła, Murańka i Stękała w piątek nie trenowali, bo nie pozwolił na to halny. Możliwe, że asy Michala Doleżala nie poskaczą również w sobotę i w niedzielę. I że przed mistrzostwami świata w lotach do Zakopanego wpadną na jeszcze tylko jeden krótki trening we wtorek. Ale o formę tej piątki nie trzeba się martwić. Każdy z nich już w pierwszy weekend sezonu w Wiśle i w drugi w Kuusamo pokazał dobre skoki.

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

Do Planicy najpewniej w sześciu

Wygląda na to, że w Niżnym Tagile trwa walka o szóste miejsce w polskiej kadrze na MŚ w Planicy. W zawodach zaplanowanych od 10 do 13 grudnia będziemy mogli wystawić tylko czterech skoczków. Ale do treningów mamy prawo zgłosić sześciu. I - jak słyszymy - najpewniej z tego prawa skorzystamy. A wtedy czwórkę na kwalifikacje trenerzy wybiorą po treningach.

Gdybyśmy mieli podpowiadać nazwisko szóstego Polaka na Planicę, to po piątku w Niżnym Tagile bylibyśmy zgodni - Zniszczoł.

Kuriozalne kwalifikacje w Niżnym TagileKuriozalne kwalifikacje w Niżnym Tagile! Dlaczego w konkursie wystąpi mniej niż 50 zawodników?

"W skokach kluczowa jest cierpliwość. One są przewrotne"

26-latek z Wisły najpierw był 10. i 14 w treningach, a następnie ósmy w kwalifikacjach. Przed kamerą Eurosportu na pytanie czy może coś jeszcze dołożyć w konkursach, odpowiedział z wielkim przekonaniem: "Na moim miejscu lepiej nie kombinować. No.".

Zniszczoł błysnął talentem lata temu. W 2012 roku, jeszcze jako 17-latek, zajął w Zakopanem dziewiąte i 14. miejsce w konkursach PŚ. W tamten weekend był drugim najlepszym Polakiem. Ustępował tylko Stochowi. A był to dla niego dopiero trzeci i czwarty start w PŚ w karierze.

- Gdyby podobne miejsca zajął teraz w Niżnym Tagile, to wróciłby do dobrych występów po latach jak Andrzej Stękała, który dawno temu [prawie pięć lat wstecz] był szósty w Trondheim, a teraz 11. w Kuusamo. I jak Klimek Murańka, który też już kilka razy wydawał się wracać, a chyba dopiero w tym sezonie widzimy jego prawdziwy powrót do formy [dziewiąte miejsce z Kuusamo sprzed tygodnia to jego drugi najlepszy wynik w karierze po siódmym miejscu z Engelbergu z 2013 roku]. W skokach kluczowa jest cierpliwość. One są przewrotne, trudne do przewidzenia - mówi Jakub Kot, kiedyś skoczek, a dziś ekspert Eurosportu.

Imponujące decyzje Stefana Horngachera. Niemal całkowity zakaz opuszczania pokojówImponujące decyzje Stefana Horngachera. Niemal całkowity zakaz opuszczania pokojów

Graneruda i Eisenbichlera nie przeskoczy. Ale apetyty rozbudził

Oczywiście Zniszczoł jeszcze nic wielkiego w Niżnym Tagile nie osiągnął. Ale nasze apetyty rozbudził. - Olka stać na miejsca w pierwszej dziesiątce. Jasne, że ciężko będzie mu przeskoczyć Graneruda i innych Norwegów - Johanssona, Lindvika, Tandego, Forfanga - jasne, że z Eisenbichlerem też będzie ciężko wygrać, ale dziesiątka jak najbardziej jest w zasięgu Olka - przekonuje Kot. - Tylko kluczowe będzie to, co Olek powiedział w wywiadzie - żeby nie kombinował. Lepiej nie dać się ponieść adrenalinie i skoczyć na miejsce dziesiąte niż mieć apetyt na szóste i wylądować na 26. Oczywiście trudno nie poddać się emocjom, pozytywnemu nastawieniu. Trudno nie chcieć więcej. Ale Olek wie, że musi zachować spokój i wierzę, że zachowa - dodaje były skoczek.

Wąsek też wygląda dobrze

Poza Zniszczołem w Niżnym Tagile Polskę reprezentują jeszcze 16. w kwalifikacjach Jakub Wolny, 24. Maciej Kot, 27. Paweł Wąsek, 37. Tomasz Pilch i 45. Stefan Hula.

Jacek WołodygaByły polski skoczek narciarski nie żyje. Przegrał walkę z Covid-19

- Poza Olkiem najlepiej wygląda Paweł - twierdzi Jakub Kot. Takie wnioski można wyciągnąć i z całego piątku na skoczni Bocian (w treningach Wąsek był 18. i siódmy), i z faktu, że Wąsek dwukrotnie punktował tydzień temu w Kuusamo, zajmując miejsca 22. i 25.

- Byłoby dobrze, gdyby wszyscy nasi skoczkowie weszli do 30, ale zakładam, że jeden-dwóch z tej szóstki odpadnie - przewiduje Jakub Kot.

Sobotni konkurs o godzinie 16.30, relacja na żywo na Sport.pl