Wpadka trenera Norwegów! Spowodował dyskwalifikację zawodnika! "Byłem w szoku"

Jakub Balcerski
Johann Andre Forfang został zdyskwalifikowany po swoim skoku w pierwszej serii konkursu PŚ w Ruce. Norweg oddał swój skok zbyt szybko, bo jego trener Alexander Stoeckl dał mu znak do rozpoczęcia próby jeszcze, gdy świeciło się żółte światło. - Byłem w szoku po upadku Daniela Andre Tandego. Mogę jedynie przeprosić - mówił dla telewizji NRK.

- Zgubił nam realizator transmisji Johanna Andre Forfanga - powiedział komentator TVP Sport, Stanisław Snopek, gdy kamera w trakcie pierwszej serii zamiast Norwega, podczas jego skoku na początku pokazała podświetloną na żółto belkę startową. Jak się okazało, proroczo. 

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

Forfang ukarany po błędzie swojego trenera! "Nie myślałem"

Forfang skoczył 128 metrów i w chwili opuszczania zeskoku był drugi. Ale już jego mina wskazywała, że coś podczas jego skoku było nie tak. Później przyszła informacja o dyskwalifikacji zawodnika. Zbyt wcześnie ruszył do skoku - było zapalone żółte, a nie zielone światło. 

Granerud i EisenbichlerKontrowersyjne oceny za styl w Kuusamo. Polski sędzia dostanie punkty karne za ocenę dla Stocha

Norweska telewizja NRK o wyjaśnienie tej sytuacji poprosiła trenera Norwegów, Alexandra Stoeckla, który machnął chorągiewką, przedwcześnie dając znak do rozpoczęcia próby swojemu zawodnikowi. - Cóż, to tylko mój błąd. Johann zareagował na mój przedwczesny ruch. Nie myślałem. Byłem jeszcze w szoku po upadku Daniela Andre Tandego. Mogę jedynie przeprosić - stwierdził austriacki szkoleniowiec. 

Skoczek żartował ze Stoeckla na Instagramie. Uczył go kolorów świateł

Daniel Andre Tande upadł, skacząc jako drugi zawodnik w konkursie. Przy lądowaniu odjechała mu prawa narta, która podcięła drugą i spowodowała, że zawodnik się przewrócił. Norweg narzekał na ból w prawym kolanie, został zwieziony ze skoczni i przebadany w karetce. Wkrótce wrócił jednak do szatni i jak sam mówił, możliwe, że do skakania wróci już podczas niedzielnego konkursu w Ruce. 

Daniel Andre Tande groźnie upadł w RuceDramatyczne sceny w Ruce. Mistrz świata opuścił zeskok na noszach [WIDEO]

Jak opisywał na Twitterze dziennikarz Skijumping.pl, Dominik Formela, Forfang po usłyszeniu decyzji sędziów wściekły ruszył do ich pomieszczenia na skoczni, żeby to wyjaśnić. Po konkursie żartował jednak z sytuacji, oznaczając trenera Stoeckla w memach, jakie publikował na swoim profilu. 

Forfang po dyskwalifikacji śmiał się ze swojego trenera na InstagramieForfang po dyskwalifikacji śmiał się ze swojego trenera na Instagramie Instagram Johanna Andre Forfanga

Małysz 10 lat temu ruszył za późno. Także nie uniknął dyskwalifikacji

Równie dziwną dyskwalifikację ze względu na reakcję na znak trenera miał kiedyś Adam Małysz. Polak podczas zawodów Letniego Grand Prix w Klingenthal w październiku 2010 roku zbyt długo wyczekiwał na machnięcie flagą przez swojego ówczesnego trenera Hannu Lepistoe i ruszył, gdy zniknęło zielone światło.

Piotr Żyła pobił osiągnięcie Adama Małysza. Jest najstarszym Polakiem, który stanął na podium PŚPiotr Żyła pobił rekord Adama Małysza! Do rekordu świata jeszcze sporo brakuje

- Wtedy były bardzo złe warunki i Hannu powiedział mi, że mam czekać do końca, dopóki on nie machnie. Ruszyłem dopiero przy czerwonym świetle. To pokazuje jedno: wiarę w trenera. Musisz mieć świadomość, że bierze za ciebie odpowiedzialność i nie zrobi ci krzywdy - mówił Małysz po latach