Komentatorzy Eurosportu zakpili z premiera. "Wyeliminowanie wiatru jest dziecinnie proste"

Konkurs Pucharu Świata w Wiśle przebiegał w miarę płynnie, choć kilka razy wiatr mocno dał się we znaki skoczkom. Problemy z warunkami atmosferycznymi, z którymi musieli się zmagać organizatorzy, ironicznie skomentowali komentatorzy telewizji Eurosport, kpiąc z premiera Mateusza Morawieckiego.

Momentami podczas niedzielnych zawodów (wygrał je Markus Eisenbichler, a najlepszy z Polaków, Piotr Żyła, był piąty >>) wiatr wiał z prędkością ponad 3 m/s. Przerwy nie były długie, aczkolwiek kilkukrotnie z tego powodu zmieniano platformę startową, z której korzystali zawodnicy.

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

Na kłopoty premier

W czasie jednej z takich przerw komentatorzy Eurosportu, Igor Błachut i Marek Rudziński, ironicznie skomentowali problemy organizatorów z wiatrem. - A wiesz, tak swoją drogą, ja nie wiem, przecież to jest tak dziecinnie proste, żeby wyeliminować te rzeczy [wiatr - przyp. red.]. Wystarczy rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów i z wiatrem byłby spokój, nie? - pytał na antenie Błachut. - Jakby wydał odpowiednie rozporządzenie, to oczywiście. Z pogodą się nie wygra? Można wygrać, jak się wyda odpowiednie rozporządzenie - przytaknął Rudziński.

Kibic na drzewie, który krzyczał do Kamila StochaKibic z drzewa nagle ryknął do Kamila Stocha po fatalnym skoku. "Słyszałem te okrzyki z lasu"

Słowa komentatorów odnoszą się zapewne do walki polskiego rządu z koronawirusem. Mimo zapewnień premiera Mateusza Morawieckiego o pełnej kontroli rządu nad sytuacją, wydawaniem kolejnych rozporządzeń i powtarzaniem, że polska służba zdrowia jest w dalszym ciągu wydajna, liczba odnotowywanych nowych zakażeń wciąż jest wysoka. Sytuację w polskich szpitalach w swoich reportażach Paweł Reszka określa jako beznadziejną. - System ochrony zdrowia jest już niewydolny, jest mocno zapchany. Dlatego pacjenci umierają, zresztą nie tylko na COVID i związane z nim przypadłości. (...) Notujemy potworny wzrost zgonów w porównaniu z latami ubiegłymi - mówił w Weekendowym Poranku radia TOK FM.

Reszka nagłośnił również w ostatnich dniach sytuację szpitala na Stadionie Narodowym, w którym mimo ogromnych nakładów finansowych na stworzenie tej placówki świeci pustkami, a przyjmowani są jedynie pacjenci niemalże bezobjawowi. - Mam nadzieję, że liczba pacjentów wyleczonych na Stadionie Narodowym przewyższy liczbę konferencji prasowych, które się odbyły w tej sprawie - podsumował Reszka w TOK FM.

Od początku pandemii w Polsce koronawirusem zaraziło się ponad 860 tysięcy osób, z czego 13,6 tys. zmarło.