Duże problemy Kamila Stocha w Wiśle! Co z niedzielnym konkursem indywidualnym?

Kamil Stoch w sobotę miał duże problemy z migreną i to znacznie utrudniło mu rywalizację w konkursie drużynowym. Okazuje się, że takie problemy zdarzały się w przeszłości. Pytanie pojawia się jednak o niedzielny konkurs indywidualny, bo po piątkowych skokach Stoch wydawał się być jednym z kandydatów do zwycięstwa.

Polska udanie rozpoczęła sezon Pucharu Świata! Biało-czerwoni zajęli trzecie miejsce za Austrią i Niemcami. Polacy mieli dzisiaj dużo trudniej, bo nie w pełni sił był Kamil Stoch, który po konkursie powiedział o silnych bólach migrenowych. - Podjął walkę, ale w razie czego byliśmy też przygotowani na zmianę. Po to jest piąty zawodnik - powiedział Michal Doleżal. Stoch skoczył 118,5 metra, a później 126 metrów i indywidualnie dałoby mu to jedenastą lokatę. Z biało-czerwonych lepiej wypadli Dawid Kubacki i Piotr Żyła. 

Zobacz wideo "Mogę robić głupie miny i tego nie widzicie"

Stoch walczył nie tylko z rywalami. Co z niedzielą?

55 sekund, tyle trwała sobotnia rozmowa z Kamilem Stochem, który nie zaprezentował się najlepiej w sobotniej drużynówce, ale teraz już wiadomo dlaczego. Po konkursie cały sztab zdradził dlaczego. Chodzi konkretnie o migrenowy ból głowy, z którym Stoch musiał sobie radzić od samego rana. - Dzisiaj nie było łatwo, bo warunki były na bardzo wysokim poziomie, warunki się zmieniały i rozbieg był nisko. Z drugiej strony wydaje mi się, że zrobiliśmy niesamowicie dobrą pracę i trzecie miejsce na sam początek jest jak najbardziej super. Ja sam zmagałem się z innym problemem, mianowicie dużym bólem głowy, wręcz migreną, która nie ułatwiała skakania. Koniec końców uważam, że wynik był bardzo pozytywny. 

Samobój Lukasa Hradecky'egoDramat Lukasa Hradecky'ego. Takie gole to rzadkość. Prawdziwe kuriozum [WIDEO]

- To nie jest pierwszy raz, jak Kamilowi przytrafią się taka migrena. Myślę, że w niedzielę wszystko powinno już wrócić do normalnej dyspozycji i będzie lepiej niż w sobotę - zauważył Doleżal.