Stoch wbijał szpilki dziennikarzom. Po kwalifikacjach zrobił coś innego

Piotr Majchrzak
Kamil Stoch w znakomitym stylu wygrał kwalifikacje przed inauguracją Pucharu Świata w Wiśle. Po Polaku widać, że tryska energią, żartuje z dziennikarzami. I jak sam przyznaje, nigdy nie czuł się bardziej spokojny przed startem sezonu. Takie zachowania u Stocha zawsze zwiastowały jedno - dużą formę. A wiadomo, że już za trzy tygodnie mistrzostwa świata w lotach. Ostatni brakujący skalp w karierze skoczka.

Kamil Stoch w znakomitym stylu wygrał kwalifikacje do inauguracyjnego konkursu Pucharu Świata w Wiśle. Polski skoczek poleciał 132 metry i z dużą przewagą pokonał drugiego Yukiyę Sato. 33-latek potwierdził tym samym bardzo dobrą formę z treningów, w których zajmował trzecie i dziewiąte miejsce, i jak sam stwierdził, wcale nie skakał na sto procent swoich możliwości, bo chciał zaznajomić się ze śniegiem, na którym skoczkowie nie skakali od początku marca. 

Zobacz wideo Na co stać polskich skoczków? "Stoch jest zmotywowany i bardzo dobrze przygotowany"

Niespotykane zachowanie Stocha. Takie słowa zwykle oznaczały u niego dużą formę

Uwagę może jednak nie to, jak skacze obecnie Kamil Stoch, a jak polski skoczek zachowuje się od kilku tygodni. 33-latek na niedawnym livie na Instagramie stwierdził nawet, że nigdy nie czuł się tak spokojny przed startem zimy, co też go zaskoczyło, bo zwykle na tydzień przed początkiem zmagań czuł już stres związany z rywalizacją. Tym razem było zupełnie inaczej. Wynika to prawdopodobnie z tego, że Stoch jest bardzo dobrze przygotowany do zimy. - Wykonał 110 procent fizycznej pracy, nie wiem, czy kiedyś był lepiej przygotowany fizycznie - mówił w niedawnej rozmowie ze Sport.pl Michał Doleżal. Od kilku miesięcy Stoch jeszcze mocniej przykłada się też do lądowania. To ważne, bo w ostatnich latach Polak miewał problemy z uciekającą nartą, za co sędziowie czasem odejmowali punkty.

Piotr Żyła, Puchar Świata w WiśleRok temu twarz rozbił tu Piotr Żyła. Tym razem wszyscy są zachwyceni

Na skoczni Stoch tryska humorem i optymizmem, a to przecież on słynie z tego, że wbija szpilki dziennikarzom, gdy pojawi się jakieś niezbyt mądre pytanie. Tym razem to Stoch zażartował z przedstawicielami mediów, gdy w pewnym momencie wypalił o jednym z pozytywów noszenia maseczek. - Mogę strzelać miny i wy tego nie widzicie - śmiał się zwycięzca kwalifikacji. 

Zsumowaliśmy wyniki skoczków, jakby to była drużynówka. Które miejsce Polski?Zsumowaliśmy wyniki skoczków, jakby to była drużynówka. Które miejsce Polski?

Kamila Stocha znamy od kilkunastu lat i zawsze taki humor był związany tylko z jednym - dobrą formą polskiego skoczka. 33-latek latem nie zmagał się z praktycznie żadnymi wielkimi problemami, które w ostatnich latach utrudniały mu przygotowanie do sezonu zimowego. Teraz wygląda na to, że Stoch jest w kapitalnej formie zarówno fizycznej, jak i mentalnej. Uśmiech po prostu nie schodzi z jego twarzy. Ostatnio cieszył się nawet z faktu, że udało mu się osiągnąć odpowiednią wagę. 54,5 kilogramów, tyle waży obecnie Stoch. 

Kamil Stoch odebrał trofeum za Raw AirKamil Stoch wreszcie się doczekał! Odebrał trofeum za zwycięstwo w prestiżowym cyklu

- Jest początek sezonu i trzeba się w tym wszystkim odnaleźć i znaleźć radość ze skoków. Cieszę się z faktu, że jest ten śnieg pod nartami, że wreszcie mogę hamować pługiem lub bokiem. Może jest ciszej na skoczni, ale myślę, że u większości zawodników w głowach jest głośno - mówił w piątek zadowolony Stoch.

Michal Doleżal ogłosił skład na konkurs drużynowy! Powrót po pięciu latachMichal Doleżal ogłosił skład na konkurs drużynowy! Powrót po pięciu latach

Stoch ma ostatni cel w karierze. Ruszył do niego z wielkim impetem

W poprzednim sezonie Kamil Stoch miał mniejsze i większe problemy na początku sezonu, ale gdy przyszedł marzec i większość młodszych rywali jechała już na tzw. oparach, to na szczyt wdrapywał się właśnie Stoch, który wygrał w Lillehammer i kto wie, czy nie wygrałby także w Trondheim. Wtedy jednak odwołano Puchar Świata ze względu na pandemię. Celem Stocha było wówczas jedno. Ostatni wielki i niezdobyty dotąd skalp w karierze - mistrzostwo świata w lotach. Tym bardziej że mistrzostwa odbywają się na jego ulubionej skoczni - Letalnicy w Planicy. Stoch mógł być wściekły, że odwołano końcówkę sezonu, a on był w znakomitej formie. I pewnie trochę niezadowolenia było, ale szybko przełożył to na zaangażowanie w pracę nad kolejnym sezonem.

Mistrzostwa w lotach przeniesiono na połowę grudnia, dlatego Stoch już w sierpniu, przy okazji LGP mówił, że trzeba inaczej wejść w sezon. Tym razem nie można sobie pozwolić na rozkręcanie się w trakcie, a po prostu należy być gotowym już od początku. I trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Stoch jest gotowy i zrobił absolutnie wszystko, by w Planicy powalczyć o najlepsze miejsca.