Rozbrajająca odpowiedź Piotra Żyły ws. prologu w Wiśle. "Puchar cenniejszy niż igrzyska"

Piotr Żyła bardzo solidnie zaprezentował się w trzech piątkowych skokach w Wiśle. Wiślanin chciał wygrać prolog o Puchar TVP Sport, ale najlepszy okazał się Kamil Stoch. Po zawodach skoczek w swoim stylu skomentował rywalizację o niecodzienny puchar.

Piotr Żyła w treningach zajmował kolejno 4., 14., i 5. miejsca. Skoczek był jednak zadowolony, ze swoich prób, bo jak sam określił, nie jest to jeszcze docelowa forma. - Nie skakałem jakoś dużo w to lato, chyba że do wody. Tam mi dobrze szło. Wiadomo, zaczynamy pomału. Zwykle było tak, że człowiek chciał przygotować formę na lipiec, bo zwykle wtedy wszystko się rozpoczynało. Teraz mamy jedyne sierpniowe zawody i praktycznie od razu finał. Ale też chciałoby się fajnie poskakać. Moje skoki treningowe były do tej pory różne, ale nie skakałem zbyt dużo. Jeszcze przyjdzie czas by tę formę ustabilizować. Ona jest przyzwoita, ale nie ma jeszcze błysku. To taka wakacyjna dyspozycja - powiedział Piotr Żyła

Zobacz wideo Thomas Diethart przebił wszystkich! Podjął wyzwanie

Rozbrajający komentarz Żyły

Zamiast kwalifikacji (do zawodów zgłosiło się tylko 46. skoczków) TVP, które produkuje sygnał z Wisły, zdecydowało się na zorganizowanie zawodów o Puchar TVP Sport, by urozmaicić transmisję z piątkowych skoków. Dzięki temu kibice otrzymali możliwość oglądania walki w ocenianej serii, a skoczkowie dostali możliwość sprawdzenia się po 162 dniach przerwy. Piotr Żyła w swoim stylu skomentował walkę o niecodzienne trofeum. - No masz kurde, tak się śmiali z TVP, że to trofeum to cenniejsze niż igrzyska. Bo igrzyska są raz na cztery lata, a ten puchar to raz na pandemię. Cieszę się jednak, że zrobili ten prolog jako serię punktowaną - śmiał się Żyła, który rozbawił stojących obok dziennikarzy.

Żyła widzi szanse na dodatkowe zarobki w skokach

W nowym reżimie sanitarnym każdy skoczek ma na sobie maseczkę zarówno w drodze na górę skoczni, jak i w momencie, gdy idzie w kierunku szatni po oddanym skoku. - Myślę, że te maseczki to może być dla skoczków bardzo ciekawe pole reklamowe. Może chcecie kupić. Fajnie jednak wreszcie wystartować i się sprawdzić. Pierwszy raz mamy u siebie inaugurację i finał - zauważył Żyła.