Kapitalne skoki Kamila Stocha w Wiśle! Poprawił bardzo ważny element. "Pewien ekspert mówi: truskawka na torcie"

Kamil Stoch w kapitalnym stylu wygrał prolog przed sobotnim konkursem Letniego Grand Prix. Polak był niezwykle szczęśliwy możliwością powrotu do rywalizacji.

Kamil Stoch we wspaniałym stylu wygrał prolog o Puchar TVP Sport przed zawodami Letniego Grand Prix w Wiśle. 33-letni skoczek zaprezentował bardzo dobrą formę i w ocenianej serii poleciał 133,5 metra i pokonał tym samym Dawida Kubackiego, który zajął drugie miejsce. Stoch okazał się lepszy o 4,3 pkt i wygrał niecodzienne trofeum. 

Kolejny puchar w rękach Stocha

Forma polskich skoczków jest nie jednak przypadkiem, bo zarówno Kubacki, jak i Stoch świetnie skakali także w treningach. Pierwszy trening wygrał ostatni zwycięzca TCS, a Stoch był drugi. W kolejnej serii treningowej zamienili się zaś pozycjami.  - Można zażartować, że wszystko jest zrobione pode mnie. Jak się zasłuży, to się ma <śmiech>. W ostatnich miesiącach czułem się bardzo dobrze. Cieszę się, że są zawody i można rywalizować. Dla nas ważne, że słychać kibiców. Jest atmosfera, jest muzyka. Ciesze się, że są kibice. Nawet powiem, że cieszę się, że Was dziennikarzy wiedzę haha - powiedział wyraźnie uradowany Kamil Stoch, który dopisał kolejny puchar do długiej listy zwycięstw.  

Próby polskiego skoczka wyglądały wręcz perfekcyjnie, co może być zapowiedzią kolejnej udanej zimy. 33-latek latem nie zmaga się z wieloma problemami, które w ostatnich latach utrudniały mu przygotowanie do sezonu zimowego. Teraz wygląda na to, że Stoch jest w kapitalnej formie zarówno fizycznej, jak i mentalnej. Uśmiech po prostu nie schodzi z jego twarzy. 

Stoch skacze świetnie, ale jeszcze lepiej laduje

Dodatkowo w oczy rzucało się, jak dużą wagę Stoch przykładał do lądowania. Właściwie w każdym z trzech skoków lądował po prostu idealnie i sędziowie za takie skoki mogliby przyznawać najwyższe noty. To ważne, bo w ostatnich latach Polak miewał problemy z uciekającą nartą, za co sędziowie czasem odejmowali punkty. - Jeśli chodzi o moje skoki i zwłaszcza ten ostatni, to były takie próby, które oddawałem na najlepszych treningach. Po prostu przyjemnie. Jeśli chodzi o lądowanie,  to jest coś, co zawsze chce wykonywać dobrze, choćby ze względów bezpieczeństwa. Z drugiej strony uważam, że daleki skok wykończony telemarkiem, to jest to taka, jak to mówi pewien ekspert "truskawka na torcie" (Stochowi chodziło oczywiście o powiedzonko byłego piłkarza - Tomasza Hajto - przyp.red). Po prostu to chce zawsze robić. Dla mnie skok, który nie jest wykończony telemarkiem, to nie jest do końca udany skok - powiedział Kamil Stoch. 

Tylko dwa letnie konkursy nie są żadnym problemem

Stoch odniósł się także do faktu, że tego lata rozegrane będą tylko dwa konkursy Letniego Grand Prix. - Dla nas latem najważniejszy jest trening motoryczny i trening techniczny. Każdy ma dostęp do skoczni i może oddawać skoki. Zaś same zawody to też pewien rodzaj treningu, który buduje z kolei pewność siebie. Można skakać super w treningach, ale ktoś przyjeżdża na zawody i ulatuje mu koncentracja i jest myślenie o wynikach. Oby tylko odbywały się zawody zimą, na to liczę. - dodał Kamil Stoch. 

Miejsca Polaków w piątkowym prologu przed LGP:

  • 1. Kamil Stoch 133,5 m
  • 2. Dawid Kubacki 131 m
  • 5. Piotr Żyła 125 m
  • 7. Klemens Murańka 126,5
  • 11. Tomasz Pilch 124,5 m
  • 13. Aleksander Zniszczoł 124,5 m
  • 17. Stefan Hula 122,5 m
  • 18. Maciej Kot 122 m
  • 22. Andrzej Stękała 123,5 m
  • 27. Paweł Wąsek 116 m
  • 42. Kacper Juroszek 103 m
  • 43 Jakub Wolny 105 m
  • 44. Mateusz Gruszka 103,5