Simon Ammann zapowiada wielki powrót! Chce zrzucić "bombę"

Simon Ammann, choć w czerwcu obchodził 39. urodziny, nadal nie powiedział ostatniego słowa w skokach narciarskich. Podczas programu "sportpanorama" przyznał, że zamierza skakać co najmniej do 2022 roku.

Simon Ammann jest jednym z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii. Szwajcar w swojej karierze zdobył cztery złote medale olimpijskie, Puchar Świata, mistrzostwo świata i mistrzostwo świata w lotach. W jego kolekcji brakuje jedynie triumfu w prestiżowym Turnieju Czterech Skoczni. Mimo tego nadal odczuwa wielką przyjemność ze skakania.

Zobacz wideo Adam Małysz: W Lahti byłem potwornie zły. Nie wierzyłem w to, co robił Karl Geiger, że to taki fighter. Czułem, że inni coś mieli

- Jestem zdziwiony, że nadal czuję tę świeżość do skoków. Cieszę się z niewiarygodnej dynamiki i uczuć, które dają skoki. Nie mogę tak prostu tego wszystkiego odpuścić - przyznał Ammann w programie "sportpanorama", nadawanym przez szwajcarski SRF. - Podczas igrzysk w Pjongczangu myślałem, że już wystarczającego wiele przegrałem, i że to były moje ostatnie igrzyska. Ale potem pomyślałem, że dlaczego nie miałbym wyciągnąć z nich czegoś pozytywnego? Dobrze jest żyć ze świadomością, że to jeszcze dwa lata. Potrzebuję tej motywacji - dodał Szwajcar, który nie zamierza rezygnować ze skoków przed igrzyskami w Pekinie.

Ammann, choć ostatnie lata nie były dla niego wyjątkowo udane, nie zamierza składać broni i myśli o powrocie do czołówki Pucharu Świata. - Chcę powrócić do czołówki, choć nie będzie o to łatwo. W moim wieku potrzebuję już więcej odpoczynku. Jestem jednak pewien, że nadal mogę iść naprzód. Jako cel postawiłem sobie udany start na igrzyskach, bo wiem, że to da mi ogromną motywację. Pracuję nad tym, żeby już niedługo znowu zrzucić w zawodach "bombę" - zakończył szwajcarski skoczek.

Przeczytaj także: