Piotr Żyła zaskoczył umiejętnościami piłkarskimi. Co za technika [WIDEO]

Polscy skoczkowie w ostatnich dniach przechodzili kwarantannę, oczekując na wyniki testów przeprowadzonych po informacji, że Adam Małysz jest zakażony koronawirusem. Zorganizowali w tym czasie grę w siatkonogę, gdzie swoje umiejętności gry w piłkę nożną pokazał Piotr Żyła.

W poniedziałek cały kraj zelektryzowała informacja, że Adam Małysz zakaził się koronawirusem. PZN zdecydował więc, że cała 24-osobowa kadra przejdzie w środę test na obecność koronawirusa. W poniedziałek test w Bielsku-Białej przeszedł już wytypowany przedstawiciel kadry - Łukasz Gębala. Fizjoterapeuta kadry skoczków był potencjalnie najbardziej narażony na kontakt z wirusem, bo widział się z Adamem Małyszem, a ponadto dużo czasu spędza przecież na zabiegach ze wszystkimi kadrowiczami. We wtorek wieczorem okazało się jednak, że Gębala jest zdrowy, co wydawało się być bardzo dobrą informacją dla skoczków. I tak też się stało, bo wszyscy zawodnicy i członkowie sztabu otrzymali wynik negatywny.

W oczekiwaniu na wynik testów na obecność koronawirusa, polscy skoczkowie zorganizowali mecz w siatkonogę. Po jednej stronie siatki znaleźli się Piotr Żyła i Maciej Kot, a po drugiej byli Stefan Hula i Jakub Wolny. W trakcie tego meczu swoje umiejętności gry w piłkę nożną pokazywał przede wszystkim Piotr Żyła. I nie przeszkadzał mu fakt, że zamiast siatki, po środku boiska znajdowała się ławka.

 

Później zorganizowano mecz Polska - Czechy, w którym wystąpił m.in. Michal Dolezal. Jak sam żartował po jego zakończeniu, nie zna wyniku, bo... nie wie, czy potrafi do tylu liczyć. Tymczasem polscy skoczkowie wrócili już do regularnych treningów podczas trwającego zgrupowania w Wiśle na skoczni im. Adama Małysza.

Piotr Żyła pokazał swoją

kartę do głosowania

Piotr Żyła, wzorem wielu innych nazwisk ze świata polskiego sportu, muzyki czy filmu, zachęcił do wzięcia udziału w wyborach prezydenckich. Zrobił to jednak w swoim własnym unikalnym stylu. Jeden z najpopularniejszych polskich skoczków narciarskich słynie ze specyficznego poczucia humoru, o czym przypomniał kibicom w niedzielę wyborczą.