Małysz miał kontakt ze skoczkami. "Przebadamy wszystkie 24 osoby. Sytuacja jest stresująca"

- Sytuacja jest stresująca i nie wszyscy potrafią się skupić na pracy - mówi Jan Winkiel, sekretarz generalny Polskiego Związku Narciarskiego, o zgrupowaniu kadry skoczków w Wiśle. Obóz zaczął się w poniedziałek i tego samego dnia 12 zawodników oraz 12 osób ze sztabu dowiedziało się, że koronawirusa ma Adam Małysz, który 12 czerwca widział się z grupą.

"Witajcie, kochani. Tydzień zaczynam niezbyt dobrą wiadomością. Po tym, jak jedna z osób, z którymi miałem kontakt w ostatnich dniach, miała pozytywny wynik testu na Covid-19, zdecydowałem poddać się badaniu. Okazało się, że zachorowałem na koronawirusa. Na szczęście na razie choroba przebiega bezobjawowo. Mam nadzieję, że tak będzie do wyzdrowienia" - napisał Adam Małysz na swoim profilu na Facebooku.

Niedawno dyrektor ds. skoków i kombinacji w Polskim Związku Narciarskim miał kontakt z kadrą skoczków. Co się teraz stanie z 12 zawodnikami i 12 osobami ze sztabu szkoleniowego, które w poniedziałek zaczęły zgrupowanie w Wiśle i właśnie tam dowiedziały się o chorobie Małysza?

Zobacz wideo Iga Świątek wykonała wyzwanie Adama Małysza w zaskakujący sposób

Łukasz Jachimiak: Czy we wtorek cała kadra przejdzie testy na koronawirusa?

Jan Winkiel: Tak, w poniedziałek zapewniliśmy o tym zawodników.

Spodziewacie się, że Adam kogoś zaraził?

- Cztery godziny się dodzwaniałem do sanepidu w Krakowie, ale jak już mi się udało, to trafiłem na tak merytoryczną, rzetelną i sympatyczną panią, że wszystko mi świetnie wyjaśniła. Jak rozumiem, jeżeli przez 10 dni od kontaktu z zakażonym żadna z 24 osób nie miała objawów koronawirusa, to prawdopodobieństwo zarażenia jest bardzo małe. W poniedziałek mieliśmy 11. dzień od momentu, kiedy Adam się z grupą ostatni raz widział. A kontakt był mocno ograniczony. Tak naprawdę pewnie wystarczyłoby nałożyć na grupę nadzór epidemiologiczny - czyli sanepid jeszcze przez kilka dni sprawdzałby, jak się czujemy - i niepotrzebne byłoby pobieranie wymazów. Ale sprawa jest bardzo medialna, wywołuje emocje, więc lepiej mieć pewność.

Tym bardziej że Adam też nie miał objawów, zrobił pierwszy test i miał wynik negatywny, a dopiero drugi test pokazał, że ma koronawirusa.

- Tak było, najpierw zrobił sobie test serologiczny, a później wymaz. Ale w naszym przypadku chodzi o skalę.

Czyli mało prawdopodobne jest, że w grupie 24 osób jest koronawirus, ale występuje tylko bezobjawowo?

- Tak, bo to aż 24 osoby, które codziennie przebywają razem m.in. w sali sportowej, gdzie ryzyko rozprzestrzenienia się jest duże, więc gdyby koronawirus w grupie był, to pewnie miałoby go sporo osób.

Małysz widział się z kadrą 12 czerwca. A czy wiecie, kiedy widział się z tym człowiekiem - prawdopodobnie burmistrzem Wisły - od którego najpewniej zaraził się koronawirusem?

- To trudno określić. Pierwszy strzał był taki, że z burmistrzem Wisły widział się wcześniej. Ale skoro tak, to test serologiczny powinien dać Adamowi pozytywny wynik. Negatywny wynik testu serologicznego, a pozytywny wymazu może świadczyć o tym, że zarażenie Adama to świeża sprawa.

Kiedy Adam zrobił test serologiczny, a kiedy wymaz?

- Serologiczny w czwartek, a wymaz w piątek. Testy serologiczne uchodzą za mniej wiarygodne. My na pewno całej grupie zrobimy wymazy i będziemy wiedzieli na sto procent, jak wygląda sytuacja. Na razie wiemy tyle, że sytuacja jest trudna, ale nie możemy panikować. Izolujemy się, przeprowadzimy testy, poczekamy na wyniki i czekając, przemyślimy ewentualne problemy. Bo wiadomo, że jeśli koronawirus wyjdzie chociaż jednemu przedstawicielowi naszej dużej grupy, to wszyscy będą się musieli poddać kwarantannie. I będzie trzeba wiedzieć, czy robimy to jako grupa, w tym hotelu, czy jakoś inaczej. Powoli wszystko sobie porządkujemy. I przekonujemy się, że zarządzanie kryzysowe w teorii jest zdecydowanie łatwiejsze niż w praktyce. Ale mówię to, śmiejąc się. Bo tak naprawdę koronawirus uderzył, gdy byliśmy w środku sezonu, procedur nie było wtedy gotowych nigdzie na świecie, więc je tworzyliśmy. I żartujemy sobie - bo trzeba żartować, żeby zachować dobre samopoczucie - że jeszcze trochę i będziemy już jednymi z najlepszych wirusologów w kraju.

Zgrupowanie będzie trwało, czy może planowana jest jakaś specjalna kwarantanna dla grupy?

- Zgrupowanie trwa. Będziemy tylko musieli się dowiedzieć czy kadra może się pojawiać na skoczni w Wiśle, czy musi przebywać wyłącznie w hotelu.

Kadra ma hotel na wyłączność?

- Tak. Od początku pandemii nie korzystamy z obiektów Centralnego Ośrodka Sportu, tylko wybieramy ośrodki, w których mamy zagwarantowaną pełną izolację.

Czyli dostęp do sali gimnastycznej i do siłowni też macie tylko wy?

- Tak jest. Brama wjazdowa na teren ośrodka jest dla naszego komfortu zamknięta, a w hotelu poza nami są jeszcze tylko osoby z obsługi.

Te osoby uda się w pełni odizolować od kadry, żeby zapewnić im bezpieczeństwo?

- Tak, to już jest zrobione. Posiłki wszyscy dostają pod drzwi, z personelem nikt nie ma kontaktu. A do sanepidu cieszyńskiego zgłoszone jest nasze miejsce zgrupowania, więc wszystkie osoby z hotelu też mogą zostać przebadane i poddane kwarantannie, gdyby sanepid uznał, że jest taka potrzeba. Natomiast jeśli chodzi o skocznię w Wiśle-Malince, to ją też możemy zamknąć i mieć tylko dla siebie.

Na skoczni wystarczy Wam jeden człowiek do obsługi wyciągu?

- Potrzebujemy obsługi minimalnej zgodnie z rozporządzeniem Dozoru Technicznego. Jedna z osób obsługujących kolejkę obsługuje też podlewanie igelitu na skoczni.

I zachowanie dwumetrowego odstępu tej osoby od skoczków czy trenerów nie jest żadnym problemem?

- Ten odstęp jest o wiele większy, nawet sześciometrowy. Przygotowania mogą normalnie trwać. Tylko pytanie, czy zawodnicy mentalnie będą na to gotowi.

Tu jest problem?

- Jest to sytuacja stresująca i nie wszyscy w niej potrafią się skupić na pracy, co jest zrozumiałe. Generalnie nikt się nie boi o siebie, tylko każdy się boi o swoich bliskich, o to, żeby gdzieś koronawirusa nie przenieść. We wtorek mamy dostać ostateczną informację czy badania wszystkim wykona sanepid cieszyński. A jeśli nie, to jesteśmy w kontakcie z prywatnym laboratorium, które wykonuje dla nas badania krwi. Ono w razie czego nam pomoże. We wtorek całą eskadrę będziemy mieli przebadaną.

I to nie kadra będzie jeździła na badania, tylko ktoś przyjedzie do kadry?

- Tak, mamy 24 osoby, logistycznie byłoby dużo trudniej jechać takiej grupie niż kogoś do niej przysłać.

  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1613
    2 Karl Geiger 1495
    3 Dawid Kubacki 1131
    4 Ryoyu Kobayashi 1099
    5 Kamil Stoch 895
    6 Marius Lindvik 834
    7 Stephan Leyhe 828
    8 Daniel Andre Tande 695
    9 Peter Prevc 644
    10 Piotr Żyła 604
    37 Jakub Wolny 58
    43 Maciej Kot 37
    46 Stefan Hula 31
    51 Aleksander Zniszczoł 18
    61 Klemens Murańka 8

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 4720
    2 Niemcy 4578
    3 Norwegia 3975
    4 Polska 3832
    5 Słowenia 3437
    6 Japonia 3123
    7 Szwajcaria 698
    8 Czechy 335
    9 Finlandia 229
    10 Rosja 155
    11 Bułgaria 48
    12 Kanada 20
    13 USA 14
    14 Estonia 11
    15 Kazachstan 9
    16 Włochy 0
    16 Korea 0
    16 Ukraina 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju