Problemy polskich skoczków z powrotem z Norwegii! Małysz: Czekamy na informację od kancelarii prezydenta

- Organizatorzy Raw Air chcieli nas przetransportować z Trondheim do Drammen, ale tam byłoby nam trudniej szukać połączenia z Polską - mówi Sport.pl Adam Małysz. Dyrektor ds. skoków i kombinacji w Polskim Związku Narciarskim informuje, że nasza kadra ma problem z powrotem z Norwegii z przedwcześnie zakończonego turnieju Raw Air.

Turniej Raw Air miał potrwać do niedzieli. Ale w czwartek, po 9 z 16 rozegranych serii, Norwegowie postanowili go zakończyć. Wszystko z powodu epidemii koronawirusa.

Zwycięzcą turnieju został Kamil Stoch. Ale na fetowanie sukcesu nie ma ani czasu, ani chęci, bo w Norwegii panuje ogromne zamieszanie. Nasza ekipa miała wracać do kraju dopiero za kilka dni. Teraz ma problem ze znalezieniem lotu do Polski.

Zobacz wideo Bartosz Kurek o koronawirusie: Nie słuchajmy blogerów, modelek, gwiazd

- Czekamy na informację od kancelarii prezydenta - mówi nam Małysz. Skoczkowie mają nadzieję, że rządowy samolot przyleci po nich do Trondheim i zabierze do Krakowa. - Czekamy w hotelu w Trondheim. Organizatorzy Raw Air chcieli nas przetransportować do Drammen, ale tam byłoby nam trudniej szukać połączenia z Polską - dodaje Małysz.

To oczywiście opcja na wypadek gdyby najważniejsi politycy w kraju nie byli w stanie pomóc skoczkom. Kiedy kadra dostanie odpowiedź czy może liczyć na pilną pomoc? - Jeszcze nie wiemy. Procedury trwają - odpowiada Małysz.