Dzięki niemu Kamil Stoch ma moc na wygranie Raw Air, a Piotr Żyła oswoił osły i gra na gitarze. Harald Pernitsch dla Sport.pl

Nazywa się Harald Pernitsch i zarabia więcej niż Michal Doleżal. U niego nasi skoczkowie ćwiczą z osłami. Na jego platformach sprawdzają ile mają mocy. On mówi im, co robić, żeby ta moc rosła. I rośnie. - Od początku naszej współpracy najstarsi polscy skoczkowie poprawili ją o 20 procent, a już 10 procent uważa się za świetny wynik - mówi Austriak w rozmowie ze Sport.pl

Trener Michal Doleżal wie, więc powiem: Harald Pernitsch zarabia więcej od niego - zdradził Apoloniusz Tajner w rozmowie ze Sport.pl tuż przed startem sezonu. - Po prostu powiedział, ile chce dostawać, a gdybyśmy się nie zgodzili, to nie pracowałby dalej z nami. To jest człowiek, który stawia warunki. Jest najlepszym fachowcem na świecie - tłumaczył prezes Polskiego Związku Narciarskiego. 

Dzięki Austriakowi polscy skoczkowie znacznie poprawili swoje parametry fizyczne, za sprawą jego metod treningowych unikają też kontuzji, mimo że są jednymi z najstarszych zawodników w Pucharze Świata. A Kamil Stoch właśnie prezentuje najwyższą formę w sezonie i jest na dobrej drodze do wygrania Raw Air.

Co robi Pernitsch, by Polacy przez cały czas utrzymywali dobrą dyspozycję i nie mieli problemów nawet podczas szczególnie męczącego turnieju w Norwegii?

Zobacz wideo Adam Małysz i Apoloniusz Tajner o szkoleniu skoczków

Łukasz Jachimiak: Specjalizuje się Pan w treningu fizycznym, a jednocześnie zaprasza Pan ludzi na terapię z osłami. To się jakoś łączy?

Dr Harald Pertnitsch: Wspólny mianownik to sportowiec, który ma i predyspozycje fizyczne, i całą swoją osobowość. Od ponad 20 lat kontroluję trening fizyczny za pomocą mojego systemu pomiaru siły. Natomiast od ponad 10 lat prowadzę terapię z osłami. Wykazano, że nawet najlepsza kontrola treningu nie doprowadzi do sukcesu, jeśli sportowiec nie pracuje z całkowitym przekonaniem i zaufaniem. Właśnie dlatego opracowałem zajęcia z osłami. One pomagają sportowcom nabrać spokoju i pewności siebie. Osioł ma wyjątkowe cechy. Jest spokojny, a jednocześnie bardzo uparty. Uparty w dobrym sensie, konsekwentny. I zawsze znajduje najlepszy sposób na poradzenie sobie ze swoją sytuacją. Podczas treningu z człowiekiem osioł działa jak lustro. Dzięki osłom sportowiec może systematycznie rozwijać się w tych obszarach, które wymieniłem.

Wiem, że u Pana z osłami pracowali i czasem jeszcze pracują Piotr Żyła, Maciej Kot i Stefan Hula, a zajęć spróbował też Michal Doleżal, żeby wiedzieć, na czym polegają.

- Z osłami pracują ci skoczkowie, którzy tego potrzebują. Ale z treningu może skorzystać każdy. Wszystkich niezbędnych rzeczy można się nauczyć w dwa-trzy dni, a następnie powtarza się je i stabilizuje co dwa-trzy miesiące. Z polskimi skoczkami najważniejszym momentem na taką pracę jest lato. Podczas sezonu Pucharu Świata mamy czas tylko na sesje odświeżające to, co wcześniej wypracowaliśmy.

Jak wygląda Pana praca teraz, gdy nasi skoczkowie są w trakcie Raw Air, czyli natrudniejszego turnieju w roku? Przed norweskimi zawodami zaordynował im Pan specjalny trening, były jakieś szczególne przygotowania?

- Nie robimy żadnych specjalnych przygotowań ani do Raw Air, ani do też trudnego Turnieju Czterech Skoczni. Cały trening fizyczny opracowujemy podczas letnich przygotowań. W trakcie sezonu najważniejsze jest dokładne kontrolowanie całkowitego wysiłku fizycznego u każdego skoczka. Kontrolujemy to za pomocą profesjonalnej platformy [opracował ją Pernitsch, a Polski Związek Narciarski kupił dwa takie urządzenia w 2016 roku, gdy na stanowisko trenera zatrudnił Stefana Horngachera]. Pomiary dokładnie pokazują zasoby fizyczne skoczka i obszary, w których należy ustawić bodźce, żeby go stymulować. Ciągle pilnujemy też, żeby zawodnicy byli wypoczęci. W trakcie Raw Air to jest najważniejsze. Przed jego rozpoczęciem skoczkowie musieli być przede wszystkim zregenerowani po wcześniejszych startach. Wiem, że chociaż sezon był męczący, to Polacy wciąż są na najwyższym poziomie, testy to pokazały.

Co to znaczy, że pilnujecie, żeby skoczkowie byli wypoczęci? Nie wierzę, że chodzi tylko o powtarzanie im, żeby się wysypiali.

- Oczywiście sen odgrywa bardzo ważną rolę, ale tak samo ważne jest, żeby każdy dowiedział się, jaki sposób relaksu jest dla niego najlepszy. Z trenerami staraliśmy się pomóc zawodnikom odnaleźć takie rzeczy.

Stąd na przykład Piotr Żyła nauczył się grać na gitarze?

- Tak, czas wolny od treningu musi być zaplanowany tak, żeby jakość regeneracji była tak wysoka, jak to tylko możliwe.

A propos Piotra - potwierdza Pan, że wyniki siłowe, jakie uzyskuje w testach są rewelacyjne i że u nikogo innego Pan takich nie widział?

- Nie chcę nikogo wyróżniać, ale mogę powiedzieć, że cały polski zespół w ostatnich latach osiągnął bardzo dobry poziom. W międzynarodowych porównaniach polscy skoczkowie są absolutnie najlepsi.

Jak oni dokładnie ćwiczą? Może Pan krótko opisać filozofię prowadzenia naszych zawodników?

- Istotą mojego systemu treningowego jest to, że wszystko dokładnie dopasowuję do profilu sportowca. Oczywiście wszyscy skoczkowie mają wspólną podstawę, wspólny zestaw ćwiczeń, ale szczegóły, ilość treningu i obszar, nad którym trzeba szczególnie pracować, obliczam indywidualnie dla każdego na podstawie diagnozy, testu. Bardzo dokładnie projektuję rytm pracy do wykonania. Bez rytmu nie byłoby dobrego efektu. I dbam o to, żeby trening bazował na dynamice, a nie sile. To są skoki, więc tu jest kluczowa prędkość z jaką podnoszone są ciężary, tu każdy przysiad, każdy wyskok jest robiony w odniesieniu do koordynacyjnych wymagań tego sportu.

Czy to znaczy, że polski skoczek ma raczej zrobić 10 przysiadów ze sztangą w 30 sekund niż zrobić tych przysiadów jak najwięcej w nieograniczonym czasie?

- Chodzi o to, żeby mając na barkach sztangę z 75 proc. swojego maksymalnego obciążenia skoczek zrobił trzy-cztery przysiady z maksymalną eksplozją, z wyskokiem, wręcz wybuchem. Ale to tylko jeden z bardzo wielu wariantów treningu.

Przez lata praktyki między innymi w pracy ze skoczkami z Austrii, Niemiec, a teraz Polski znalazł Pan ćwiczenia, które najlepiej rozwijają moc?

- Sekret nigdy nie tkwi w jednym ćwiczeniu ani w jednej metodzie. Oczywiście każdy skoczek musi być maksymalnie rozciągnięty, każdy musi robić przysiady i ćwiczyć różne formy wyskoków, ale droga do sukcesu jest inna w przypadku każdego zawodnika i z każdym trzeba ją znaleźć.

Z Polakami pracuje Pan czwarty sezon - o ile przez ten czas zwiększyli swoją moc?

- Starsi zawodnicy o 20 procent, a niektóre parametry nawet o więcej. To bardzo dużo, bo 10 procent poprawy uważa się za świetny wynik. Oczywiście w przypadku młodszych, a więc mniej rozwiniętych zawodników, osiągnęliśmy wskaźniki wzrostu siły nawet większe niż o 20 proc.

I przez cały ten czas nie spotykaliście się zbyt często, prawda?

- W sezonie całą drużynę widzę na zawodach w Austrii lub gdziekolwiek w pobliżu. Czasami też skoczkowie przyjeżdżają do mnie indywidualnie. Duża część naszej komunikacji odbywa się za pośrednictwem trenera albo cyfrowo. W każdym razie ciągle jesteśmy w kontakcie i współpracuje się nam bardzo dobrze.

W środę w Trondheim 9 z 16 serii Raw Air - kwalifikacje do czwartkowego konkursu. Początek o godz. 17.30, transmisja w Eurosporcie, relacja na żywo na Sport.pl. Od godziny 15.30 dwie serie treningowe. Relacja na żywo na Sport.pl

  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1613
    2 Karl Geiger 1495
    3 Dawid Kubacki 1131
    4 Ryoyu Kobayashi 1099
    5 Kamil Stoch 895
    6 Marius Lindvik 834
    7 Stephan Leyhe 828
    8 Daniel Andre Tande 695
    9 Peter Prevc 644
    10 Piotr Żyła 604
    37 Jakub Wolny 58
    43 Maciej Kot 37
    46 Stefan Hula 31
    51 Aleksander Zniszczoł 18
    61 Klemens Murańka 8

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 4720
    2 Niemcy 4578
    3 Norwegia 3975
    4 Polska 3832
    5 Słowenia 3437
    6 Japonia 3123
    7 Szwajcaria 698
    8 Czechy 335
    9 Finlandia 229
    10 Rosja 155
    11 Bułgaria 48
    12 Kanada 20
    13 USA 14
    14 Estonia 11
    15 Kazachstan 9
    16 Włochy 0
    16 Korea 0
    16 Ukraina 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju