Co z MŚ w lotach w Planicy? Adam Małysz ujawnił, co powiedział mu Walter Hofer. "Zakaz nie został rozszerzony"

- Na razie FIS nic nie odwołuje, aktualna jest wersja rozegrania mistrzostw świata w Planicy otwartych dla publiczności. Taką informację przekazał mi Walter Hofer - mówi nam Adam Małysz. Zawody w Słowenii są zaplanowane na dni 19-22 marca. W czwartek 12 marca FIS ma m.in. o nich rozmawiać z trenerami poszczególnych drużyn startujących teraz w Raw Air w Norwegii.

W niedzielę w Oslo nie skakano, ale emocji nie brakowało. Po pierwsze trwała walka organizatorów o rozegranie konkursu. Niestety, wiało zbyt mocno, a dodatkowo w niecce skoczni zebrało się tak dużo wody, że po wylądowaniu zawodnicy zatrzymywaliby się w bajorze i na pewno byliby narażeni na kontuzje.

Zobacz wideo Adam Małysz i Apoloniusz Tajner o szkoleniu skoczków

Po drugie: bardzo dużo komentarzy wywołała informacja o planowanym na czwartek spotkaniu przedstawicieli Międzynarodowej Federacji Narciarskiej FIS z trenerami. Na ten sam dzień kolejny komunikat dotyczący przygotowań do MŚ w lotach zapowiedziało biuro prasowe tej imprezy. - Na tę chwilę bez komentarza. Możliwości przedyskutujemy razem z FIS w czwartek - ucinał Alexander Stoeckl, gdy pytaliśmy czy będzie za rozegraniem mistrzostw za wszelką cenę, na przykład bez kibiców na trybunach (by nie wzrosła możliwość rozprzestrzeniania się koronawirusa).

Hofer nie odwołuje. Ale to nie znaczy, że nie odwoła

W niedzielę późnym wieczorem Adam Małysz poinformował nas, że najświeższe informacje dotyczące sytuacji Planicy przekazał mu dyrektor Pucharu Świata w skokach, Walter Hofer. - Nadal aktualna jest wersja rozegrania mistrzostw bez żadnych ograniczeń, otwartych dla publiczności - przekazuje nam Małysz. - Na tę chwilę FIS trzyma się wersji, że normalnie skaczemy. Walter powiedział mi, że zakaz wpuszczania na zawody więcej niż 500 osób w Słowenii [obowiązuje od soboty] cały czas dotyczy tylko pomieszczeń zamkniętych, nie został rozszerzony. Na razie FIS nic nie odwołuje. Jednak Hofer przyznaje, że wszystko tak szybko się rozwija, że nie wiadomo co będzie - podsumowuje Małysz.