Pierwszy przypadek koronawirusa w Słowenii. Fatalne informacje dla MŚ w lotach w Planicy

W Słowenii potwierdzono pierwszy przypadek nowego koronawirusa COVID-19. Niestety, nie są to dobre informacje dla mistrzostw świata w lotach w Planicy. Największym zagrożeniem dla imprezy nie jest FIS czy sami organizatorzy, a słoweńskie władze, które mogą zakazać dużych zgromadzeń i imprez masowych. Podobnie jak dzieje się to w innych krajach. Przez cztery dni rywalizacji w Planicy ma przewinąć się około 70 tysięcy kibiców z całej Europy. W tym co najmniej trzy tysiące Polaków.

W środę wieczorem w Słowenii oficjalnie potwierdzono pierwszy przypadek zarażenia nowym koronawiursem COVID-19. Do tej pory organizatorzy mistrzostw świata w lotach w Planicy (19-22 marca 2020) uspokajali kibiców. Zapewniali również, że Słowenia nie ma żadnego potwierdzonego przypadku nowej choroby, a mistrzostwa nie stoją pod znakiem zapytania. W środę rano organizatorzy opublikowali nawet wiadomość, że Sepp Gratzer z FIS-u przyjechał do Słowenii na kontrolę pokrywy śnieżnej, która zresztą przebiegła pomyślenie. Na skoczni w Planicy montowane są także przenośne trybuny, na których mają zasiadać kibice. Teraz sytuacja nieco się zmienia, a do gry mogą wejść słoweńskie władze.

Zobacz wideo

MŚwL w lotach mogą być odwołane przez słoweńskie władze?

- Rozmawiałem z władzami FIS-u, organizatorami i trenerami. Wszyscy twierdzą, że z ich strony raczej nie ma zagrożenia odwołaniem zawodów. Kwestia jest jednak taka, że zagrożeniem mogą być tu władze Słowenii, które mogą zakazać imprez masowych. I raczej tylko to może być przyczyną odwołania mistrzostw. Widzimy, że śnieg jest, Słoweńcy publikują zdjęcia ze skoczni. Na ten moment mamy informację, że zawody się odbędą, oczywiście z zachowaniem jak największej ostrożności i bezpieczeństwa. Taki sam komunikat przyszedł zresztą z Raw Air, że trzeba myć ręce, zachowywać dystans - mówi nam Adam Małysz. 

Ale po chwili dodał: - Na pewno nie będzie łatwo, bo najpierw była informacja, że ostatnie zawody w narciarstwie alpejskim (we włoskiej Cortina d’Ampezzo - przyp red.) miały się odbyć bez kibiców, teraz mam informacje, że prawdopodobnie mogą zostać odwołane - mówi nam Adam Małysz. Oficjalny komunikat FIS-u mówi, że w piątek 6 marca poznamy ostateczne decyzje ws. ostatniego w sezonie Pucharu Świata w zjazdach. Wydaje się, że FIS zaczyna ulegać nie tylko drużynom, ale także mediom, które zapowiedziały, że nie wyślą do Włoch swoich delegacji. Zawody te mogą zostać przeniesione do Skandynawii. 

Sytuacja w Słowenii się zmieniła

Dotychczasowe komunikaty płynące ze Słowenii mówiły, że na razie nie ma zagrożenia wirusem w Słowenii, dlatego nie ma powodów do odwoływania zawodów. Teraz sytuacja się jednak zmienia, a w Słowenii, tak jak w innych krajach udziela się panika związana z nową chorobą. Udało nam się dowiedzieć, że zdaniem wielu Słoweńców "tak mała liczba wykrytych przypadków wiąże się z tym, że w ostatnich tygodniach zalecano pacjentom telefoniczne kontaktowanie się z lekarzami, a chorzy mieli przede wszystkim zostawać w domu. W całym kraju wykonano zaś tylko 352 testy"- stan na godz. 21.00 w środę. Zdaniem Słoweńców pierwszy przypadek koronawirusa został wykryty niezwykle szybko dlatego, że mężczyzna udał się bezpośrednio (czyli de facto złamał procedury) do swojego lekarza, skąd został wysłany do szpitala zakaźnego, Niestety, oznacza to również dwutygodniową kwarantannę dla lekarza. 

Mistrzostwa w lotach wiszą na włosku

Na niekorzyść mistrzostw działa także czas. Do rozpoczęcia imprezy pozostały jeszcze dwa tygodnie, a patrząc na to, jak wirus rozprzestrzenił się w ostatnich dwóch tygodniach trudno wierzyć, że sytuacja nagle się uspokoi. W tym czasie kolejne europejskie kraje cofają pozwolenia na organizacje imprez z dużą liczbą widzów, a Planica znajduje się zaledwie ok. 150 kilometrów od jednej z włoskich czerwonych stref. We Włoszech zaś wszystkie imprezy sportowe mają odbywać się bez widzów aż do trzeciego kwietnia! Przynajmniej do 15 marca zamknięte będą zamknięte także placówki oświatowe. Można odnieść wrażenie, że mistrzostwa świata w lotach wiszą na włosku. Jeżeli ich organizacja nie zostanie odwołana przez FIS lub samych organizatorów, to trudno przypuszczać, że słoweńskie władze narażą się na przyjazd kilkunastu tysięcy kibiców z całej Europy.

Na mistrzostwa świata w lotach w Planicy wybierają się około trzy tysiące Polaków, którzy mają już zakupione bilety. W sumie przez cztery dni zmagań w Planicy przez trybuny ma przewinąć się ponad 70 tysięcy kibiców, co przy obecnych zakazach zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dalej, nie wróży dobrze tej imprezie.

Więcej o:
Copyright © Agora SA