Sport.pl

Tak dużego problemu w kadrze skoczków nie było od dawna. Narastał za Horngachera

Dopiero 56. w kwalifikacjach Jakub Wolny znalazł się w składzie Polski na sobotni konkurs drużynowy PŚ w Zakopanem. Już poprzedniej zimy nasz zespół miał coraz większy kłopot ze znalezieniem czwartego, solidnego skoczka. Ale tak duży jak teraz ten problem nie był od bardzo dawna. Zawody o godzinie 16.15, seria próbna o 15.00. Relacje na żywo na Sport.pl.

Dramatu mimo wszystko nie ma. Ale tylko dlatego, że sytuację ratuje bardzo dobra forma Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Piotra Żyły. Oni skaczą tak, że nawet przy słabej dyspozycji Wolnego Polska powinna walczyć o podium.

Wolny 56., ale Polska i tak prawie druga

To pokazały już piątkowe kwalifikacje. W nich Wolny wypadł bardzo źle (56. miejsce), a Żyła skoczył tylko poprawnie (był 26.), a i tak po zsumowaniu not okazało się, że do ex aequo drugich Niemców i Słoweńców zabrakłoby nam zaledwie 6,8 pkt. 

Można stawiać, że w sobotnim konkursie nie zawiodą Kubacki (wygrał kwalifikacje) i Stoch (był piąty), że dużo lepiej, na poziomie Top 10, będzie skakał Żyła. Ale trudno zakładać, że równo i daleko będzie skakał też Wolny. On ma problem. A że kłopoty mają też Maciej Kot, Stefan Hula czy Aleksander Zniszczył, to Michał Doleżal musiał wybierać mniejsze zło. Trener uznał, że to Wolny, bo może jest jeszcze bardziej rozchwiany niż Kot, ale za to ma w tym momenie większy potencjał (to podobno pokazały środowe treningi na Wielkiej Krokwi).

W każdym razie pewne jest, że bez stabilnego czwartego zawodnika musimy myśleć raczej o załapaniu się na podium niż o pierwszym miejscu. - Żeby walczyć o zwycięstwo, to czwarty musiałby być w czołowej dwudziestce - mówi Adam Małysz. - Ale może jakiś cud się zdarzy i ten czwarty dostanie jakiegoś olśnienia? - dodaje.

Dziś najsłabszy Polak to nr 56, a dwa lata temu to był nr 17

Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Stefan Hula, Maciej Kot i Piotr Żyła - dwa lata temu taką piątką polska drużyna zdobyła dwa medale wielkich imprez.

Niemal równo dwa lata temu brąz MŚ w lotach wywalczyliśmy w składzie Żyła, Hula, Kubacki, Stoch. Dzień przed drużynówką konkurs indywidualny Żyła skończył na 17. miejscu i był najsłabszym z naszych skoczków (Stoch zdobył srebro, Kubacki był 10., Hula 13.). Kot startował tylko jako przedskoczek, bo zgłosić mogliśmy maksymalnie czterech zawodników. A do czwórki nie zmieścił się po tym jak na jedynym treningu był najgorszy z Polaków, czyli 29.

Miesiąc później na igrzyskach nie skakał Żyła. Przegrał rywalizację z kolegami. Na ostatnich treningach przed konkursem indywidualnym na dużej skoczni i przed drużynówką był 32., 29. i 26. Nasza czwórka była na tyle mocna, że gdy Stoch zdobywał złoto, to najgorszy z Polaków Kot zajmował 19. miejsce (Kubacki był 10., a Hula 15.).

Problem narastał pod koniec kadencji Horngachera

Skoro z tak dobrymi najsłabszymi ogniwami Polska zdobywała "tylko" brązowe medale, to z poziomem prezentowanym dziś przez Wolnego naprawdę cokolwiek więcej niż trzecie miejsce byłoby niespodzianką. Poprzedni sezon pokazał, że im gorzej spisuje się nasz czwarty zawodnik, tym trudniej jest nam o podium.

Rok temu w Zakopanem zajęliśmy trzecie miejsce, korzystając z kłopotów Norwegii (przez nieregulaminowy kombinezon pod koniec konkursu został zdyskwalifikowany Johan Andre Forfang) 

Najsłabszy z Polaków był wówczas Żyła, który miał 24. notę na 31 zawodników, którzy skoczyli po dwa razy. Ponad stan skoczył Kot, indywidualnie 22., a realnie będący naszym najsłabszym ogniwem. On w kwalifikacjach był dopiero 41. Przez cały poprzedni sezon Kot uciułał zaledwie 25 punktów w PŚ. Już teraz, w połowie zimy 2019/2020, jest lepszy. Wciąż szuka formy i jest daleko od jej znalezienia, ale w tym momencie ma 37 pucharowych punktów.

Wracając do drużyny i jej zawodnika numer cztery, to po Zakopanem 2019 coraz mocniej przekonywaliśmy się, jak poważny robi się dla nas problem z dorzuceniem kogoś solidnego do trójki Stoch, Kubacki, Żyła. Na PŚ w Lahti zajęliśmy czwarte miejsce, bo choć Kubacki, Stoch i Żyła mieli indywidualnie piątą, szóstą i siódmą notę, to Wolny był dopiero 26. na 33. skaczących w obu seriach.

Na MŚ w Innsbrucku też zajęliśmy czwarte miejsce. Stefan Horngacher miał rację, gdy mówił, że żaden z jego skoczków nie pokazał pełni swoich możliwości. Ale wyniki pokazywały, że Stoch (szósty), Kubacki (dziewiąty) i Żyła (14.) nie byli od tego aż tak daleko jak Hula (28. na 32. skaczących w obu seriach).

Po MŚ mieliśmy jeszcze tylko czwarte miejsca w Oslo i Vikersundzie, ale akurat wtedy problemem był dołek Stocha. On w tamtych konkursach był najsłabszym Polakiem, miał noty w trzeciej dziesiątce.

Zakopane 2020 to moment, w którym nasz problem z czwartym skoczkiem do drużyny stał się największy od czasów gdy kadrę prowadził jeszcze Łukasz Kruczek. Ale w ostatnim sezonie jego pracy(2015/2016) problemy - i to duże - na zupełnie innym poziomie (granica trzeciej i czwartej dziesiątki) skakali też nasi dzisiejsi liderzy.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Karl Geiger 886
    2 Stefan Kraft 803
    3 Ryoyu Kobayashi 795
    4 Dawid Kubacki 764
    5 Marius Lindvik 545
    6 Kamil Stoch 474
    7 Daniel Andre Tande 447
    8 Philipp Aschenwald 414
    9 Peter Prevc 395
    9 Johann Andre Forfang 395
    14 Piotr Żyła 322
    36 Maciej Kot 37
    39 Stefan Hula 31
    42 Jakub Wolny 22
    61 Klemens Murańka 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 2796
    2 Norwegia 2407
    3 Polska 2354
    4 Niemcy 2192
    5 Japonia 2008
    6 Słowenia 1740
    7 Szwajcaria 507
    8 Czechy 130
    9 Rosja 124
    10 Finlandia 85
    11 Kanada 15
    12 Bułgaria 14
    12 USA 14
    14 Kazachstan 9
    15 Korea 0
    15 Włochy 0
    15 Estonia 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju
Komentarze (9)
Tak dużego problemu w kadrze skoczków nie było od dawna. Narastał za Horngachera
Zaloguj się
  • eisbergh

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wiem, jak Wy, ale ja nie moge ogladac transmisji sportowych w polskiej telewizji. Caly czas mam wrazenie, ze ci debilni komentatorzy staraja sie nie rozesmiac z jakiegos dowcipu, ktory im przyszedl do glowy. A jak sie emocjonuja, to brzmi to jak heroiczna walka z bolesna obstrukcja. Ogladam na eurosporcie. Inna cywilizacja...

  • koment22

    Oceniono 3 razy 1

    Rozwijanie kadry B nie było w interesie Horngachera. Zależało mu tylko na bieżących sukcesach z których był rozliczany, a gdy zorientował się, że staruszkowie już nie domagają to przeniósł się do Niemiec. Tam ma gotową grupkę talentów i zero konkurencji z Polski (brak młodych skoczków). Nie przewidział jednak jednego: że Kubacki wystrzeli - podejrzewam, że jest to dla niego spore zaskoczenie.

  • kolapsgrawitacyjny

    Oceniono 1 raz 1

    Murańka świetnie sobie radzi w Sapporo (i wgl w pucharze kontynentalnym). Nie rozumiem dlaczego związek (i trener) nie stawiają na tego chłopaka. Daleko mi do teorii spiskowych acz mam jakieś nieodparte wrażenie, że o jego karierze (lub jej braku w kadrze A) decydują nie tylko sportowe kwestie..

  • cichwoda

    Oceniono 1 raz 1

    szkoda że Kamil kaput

  • race444

    0

    Wszyscy wiedzieli, ze zaplecza nie ma i nic nie robili bo po robic skoro mozna sie wozic na sukcesach Kamila, Dawida i Piotrka

  • segregator-a5

    Oceniono 4 razy -2

    Redakcyjny grafomanie ds. specjalnych i kryzysowych w PZN! Bezczelny Jachimku, nie wycieraj sobie gęby Horngacherem! To tyle z mojej strony. Żegnam prostytuta!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX