Sport.pl

Co dalej z przyszłością polskich skoków? Tajner: To jest nasz największy problem

- Dawidowi obecnie nie grozi utrata formy. To ustabilizowany zawodnik, który jest znakomicie przygotowany - uważa prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner, w rozmowie ze Sport.pl. Zdradza także, co jest największym problemem zaplecza polskiej kadry A.

Karol Górka: Dawid Kubacki jest w kapitalnej formie, do której dochodził bardzo cierpliwą pracą. Jak długo może teraz ją utrzymać?

Dawidowi obecnie nie zagraża nic, jeśli chodzi o możliwość utraty formy. To ustabilizowany zawodnik, który jest znakomicie przygotowany, więc w konkursie indywidualnym może stanąć na podium. Wówczas przy okazji jego rekordy padałyby same. Nie chodzi oczywiście o to, żeby teraz dążył do pobijania kolejnych rekordów. Będzie chciał jednak skakać jak najlepiej, a to może mu dać kolejne miejsce na podium.

Kibiców może martwić niestabilna dyspozycja Kamila Stocha od początku sezonu. Czy w najbliższym czasie możemy liczyć na przełamanie złej passy?

Kamil zaczął, jeśli chodzi o samo wykonanie skoków, z najwyższego poziomu. Niestety, tak trafiał z warunkami, że sukcesy pojawiały się sporadycznie. Słabszy miał jedynie Turniej Czterech Skoczni. To była jednak tylko lekka obniżka formy, bo jednak utrzymał swój pewien poziom. W Titisee-Neustadt mógł się już jedynie śmiać. Trudno było mieć do kogoś pretensje, bo tak trafiał z warunkami.

Myślę, że limit pecha na ten sezon już wyczerpał. Widać, że zawodnicy trafią połowę skoków w dobrych warunkach, połowę z złych. I to dotyczy praktycznie wszystkich. Może czasem jeden trafi 45% lepiej, drugi 55%, ale generalnie właśnie tak to wychodzi. Patrząc jednak na jego skoki, widzę, że może już nawet od Zakopanego, zacznie się jego lepsza passa i do końca sezonu to będzie świetny zawodnik.

Jak można ocenić wybór Dolezala na nowego trenera, patrząc na pierwszą część tego sezonu?

Wybór Dolezala był dla nas bardzo prosty. Wszyscy byliśmy zgodni co do jego wyboru. Gdy Horngacher dał nam ostateczną odpowiedź, że odejdzie od nas, my byliśmy już na to gotowi. Nie chcieliśmy wcześniej tego pomysłu spalić, na szczęście się to udało. Dużo przemawiało za nim, m.in. jego wpasowanie do zespołu, to, że już z Horngacherem kandydował do objęcia naszej kadry. Także to, że Horngacher docenił jego klasę trenerską i poprosił go o zostanie jego asystentem. Dolezal to wszystko potwierdza i dotychczas bardzo dobrze wszystko w kadrze funkcjonuje.

Co z przyszłością polskich skoków? Coraz głośniej mówi się, że część obecnej kadry odejdzie ze skoków po igrzyskach olimpijskich w Pekinie.

Nasza grupa, przede wszystkim tych starszych zawodników, jest w pełni ustabilizowana i co najmniej do igrzysk olimpijskich spokojnie dotrwa. Potem będą podejmować indywidualne decyzje, a w tym czasie może dojrzeć nasza kadra B, która już teraz zaczyna nam pokazywać przesłanki, że stać ich na dobry wynik sportowy. Ja nie widzę zagrożenia, które niektórzy wskazują.

Skoro jesteśmy przy kadrze B. Z czego wynika tak wielki problem z brakiem zawodników w wieku 16-23 lat?

Niektórzy kończą kariery, bo nie dorośli psychicznie do swojego poziomu sportowego i pierwsze sukcesy powodują na tyle duże zaburzenia, że wpadają w zupełnie inne tryby życia. Inni, mogliby podobnie jak Dawid Kubacki, spokojnie poczekać na swój czas cierpliwie pracując, ale wcześniej żenią się i problemy materialne powodują, że odchodzą od skoków, bo nie jest wcale łatwo się przebić, żeby móc przy skokach pozostać.

Co musiałoby się zmienić, aby ci zawodnicy mogli pozostać przy skokach?

Staramy się szukać dla tych zawodników sponsorów indywidualnych, bo mają swoje powierzchnie reklamowe, które mogliby zaoferować sponsorom. Byłoby o wiele łatwiej, gdyby rozporządzenie dotyczące stypendium byłoby trochę łagodniejsze, aby niektórzy zawodnicy mogli otrzymywać nieco niższe stypendia za swoje wyniki. Będziemy do tego tematu wracać w rozmowie z MSiT. Obecnie stypendium może otrzymać zawodnik, który uzyskał co najmniej 8. miejsce indywidualnie lub w drużynie w igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata i mistrzostwach Europy, których w skokach narciarskich nie ma. Jeśli ktoś jest 9., prezentuje dość wysoki poziom, jednak na stypendium się nie załapał. To byłaby taka podstawa, która dałaby spokój psychiczny zawodnikom, którzy nie mają rodzinnego zabezpieczenia.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Karl Geiger 886
    2 Stefan Kraft 803
    3 Ryoyu Kobayashi 795
    4 Dawid Kubacki 764
    5 Marius Lindvik 545
    6 Kamil Stoch 474
    7 Daniel Andre Tande 447
    8 Philipp Aschenwald 414
    9 Peter Prevc 395
    9 Johann Andre Forfang 395
    14 Piotr Żyła 322
    36 Maciej Kot 37
    39 Stefan Hula 31
    42 Jakub Wolny 22
    61 Klemens Murańka 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 2796
    2 Norwegia 2407
    3 Polska 2354
    4 Niemcy 2192
    5 Japonia 2008
    6 Słowenia 1740
    7 Szwajcaria 507
    8 Czechy 130
    9 Rosja 124
    10 Finlandia 85
    11 Kanada 15
    12 Bułgaria 14
    12 USA 14
    14 Kazachstan 9
    15 Korea 0
    15 Włochy 0
    15 Estonia 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju
Komentarze (10)
Co dalej z przyszłością polskich skoków? Tajner: To jest nasz największy problem
Zaloguj się
  • bubba222

    Oceniono 4 razy 4

    ...ja z kolei widzę zagrożenie,które wskazuje całkiem spora rzesza ludzi,a nie widzę tych przesłanek,które podobno kadra B pokazuje...chyba dlatego,że nie jestem na etacie w PZN...

  • 3ras

    Oceniono 3 razy 3

    Sytuację należy zacząć poprawiać od dymisji Tajnera i jego kliki.W kadrze zamiast nielotów Huli i Kota umieścić młodych skoczków. Niech nabierają doświadczeń. Gorsi od w/w już nie będą.

  • boromir195419

    Oceniono 3 razy 3

    Otym że będzie olbrzymi proble Apoloniusz doskonale wiedział od ponad pięciu lat ..... i .. nie robił absolutnie nic !!! ,,,, ani jego ''zarząd''Liczył że Małysz a potem Stoch spokojnie ''dowiozą go do ''emerytury '' ..... i miał rację ! Uczciwie prxyznam że pan Tajner miał też duży pozytywny udział w tym że przez wiele lat byliśmy potęgą światową w skokach ale przez '' grzech zaniechania'' doprowadził do tego że wkrótcr skoki w Polsce przestaną istnieć Czas najwyższy odesłać pana Tajnera i połowę zarządu na zasłużuną emeryturę a na ich miejsce wyznaczyć fanatyków kochających sport . Może oni jeszcze coś uratują .

  • ps11111ps

    Oceniono 3 razy 3

    Najwiekszym problemem Apoloniusza jest to, ze jeszcze chwilę i nie będzie na kim żerować. Póki co pasożytuje na pracy kadry A. Się kadra wykruszy to trzeba będzie iść na emeryturę

  • pedro.666

    Oceniono 5 razy 3

    Kadra B to kandydaci na Orłów. Ale bardziej takich jak Eagle Edwards

  • bigosmiszcz

    Oceniono 3 razy 3

    Skoki się skończyły.

  • elsa.arendelle

    Oceniono 5 razy 3

    Tajner jest spokojny o przyszłość skoków, a z drugiej strony nie mamy nikogo w kadrze B, kto dobrze rokuje.
    Nawet w kadrze A nie jest najlepiej, bo mamy 3 skoczków, a pozostali zdobywają pojedyncze punkty.

  • habib78

    0

    Tajner powoli osiąga swoje. Najpierw wywiózł się na plecach Małysza.
    Teraz powoli skoki się osuwają w nijakość. A jak nie będzie mediów i zainteresowania to prezesura spokojna.

  • miro600

    0

    Apoloniusz , Apoloniusz.....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX